Reklama

Zasłużeni dla Łęczycy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

3 listopada w kościele parafialnym św. Andrzeja w Łęczycy odbył się symboliczny pogrzeb Jakuba Szczawińskiego - wojewody brzesko-kujawskiego i starosty łęczyckiego, zmarłego w 1637 r., i jego żony, Anny z Karnkowskich Szczawińskiej, zmarłej w 1616 r. Ich szczątki złożone zostały w krypcie pod kaplicą, zwaną Kaplicą Szczawińskich.
Podczas przeglądu podziemi kościoła proboszcz parafii, ks. kan. Zbigniew Łuczak stwierdził "całkowitą destrukcję" trumien, w których spoczywały dotąd szczątki rodziny Szczawińskich. Stąd decyzja - skonsultowana z Konserwatorem Zabytków i odpowiednimi władzami - o przełożeniu ich do nowej trumny i o dokonaniu ponownego pochówku.
Symboliczny pogrzeb rodziny Szczawińskich odbył się w dzień bezpośrednio po Wspomnieniu Wszystkich Wiernych Zmarłych. Niedziela Łowicka otrzymała zaproszenie na tę uroczystość. Wartę honorową przy trumnie ze szczątkami członków rodziny Szczawińskich pełnili łęczyccy strażacy, a uroczystość stała się dla uczestników lekcją wychowania obywatelskiego i patriotyzmu.
Mszę św. w kościele parafialnym o godzinie 12.00. odprawiał ks. kan. Zbigniew Łuczak. Była to Msza św. w intencji całej parafii i rodzin - o dar zgody i miłości wzajemnej. Modlono się także w intencji wszystkich bliskich zmarłych, spoczywających na łęczyckim cmentarzu. A wreszcie także za członków rodziny Szczawińskich, których Ksiądz Proboszcz nazwał "wybitnymi ludźmi przełomu XVI i XVII w.". "Bardzo wiele uczynili oni dla naszego miasta, kościoła, parafii św. Andrzeja i kościoła Ojców Bernardynów. - Ogarniajmy naszą modlitwą uznaniem wszystkich tych, którzy przez wieki w tym mieście żyli i trudzili się dla całej naszej społeczności".
W kazaniu ks. Łuczak najpierw przedstawił wiernym postać zmarłego Jakuba Szczawińskiego, podkreślając, iż niestety, ale z racji położenia Łęczycy w centrum Polski, na skrzyżowaniu wielu dróg i szlaków, także wojennych, niewiele się zachowało dokumentów pisanych. Dlatego też zarówno rodzinie Szczawińskich, jak i wielu jeszcze innym zasłużonym obywatelom Królewskiego Grodu trudno dzisiaj oddać sprawiedliwość za ich zasługi.
Tym niemniej zachowały się dane, z których wynika, iż Jakub Szczawiński pochodzi ze Szczawina - najprawdopodobniej tego między Żychlinem a Gostyninem. Tytułowano go "najjaśniejszym wojewodą brzeskim, starostą łęczyckim, błońskim i gomblińskim". Jego rodzicami byli Szymon - kasztelan inowrocławski, starosta gostyński oraz Anna z Uchania, córka Arnolfa Uchańskiego, wojewody płockiego, kasztelana wyszogrodzkiego.
Z jego epitafium, znajdującego się w Kaplicy Szczawińskich dowiadujemy się, że "wiek dziecinny przepędził pośród obcych narodów, lata młodzieńcze na dworze królowej Anny Jagiellonki, wiek dojrzały pośród wojen na Wołoszczyźnie i Mołdawii". Pełnił wiele ważnych obowiązków państwowych: wojewody brzesko-kujawskiego, podkomorzego a potem starosty łęczyckiego.
Jako starosta Jakub Szczawiński zasłużył sobie na dobrą opinię "pohamowawszy i ukróciwszy gwałtownie rozwijającą się swawolę, władzy i krajowi spokój przywrócił, własnymi środkami zamek łęczycki odrestaurował, rozprzestrzenił i podniósł, kaplicę tę całkiem wybudował, przeznaczywszy ją dla swoich i potomstwa swego prochów i funduszem wieczystym uposażył".
Kaplica została zatem wybudowana w II połowie XVII w. i znajduje się w niej wspomniane już epitafium poświęcone Jakubowi Szczawińskiemu - okazałe, z czarnego i czerwonego marmuru. Jest tam także epitafium dla jego żony, Anny z Karnkowskich Szczawińskiej, jak również dwa obrazy. Pierwszy, w centrum ołtarza, przedstawia św. Annę samotrzeć i pochodzi z XVII w., a jego autor pozostaje nieznany. Drugi obraz, w górnej części ołtarza, pochodzi z 1890 r., namalował go Gerson, a przedstawia św. Walentego. Kaplica znajduje się po stronie południowej kościoła. Po stronie północnej świątyni Szczawiński wybudował także symetrycznie umieszczoną do kaplicy, używaną do dziś, zakrystię kościoła św. Andrzeja.
Wracając do życiorysu i dokonań fundatora kaplicy, to podczas najkrytyczniejszych chwil Rzeczypospolitej Jakuba Szczawińskiego aż dwa razy na Walnym Sejmie koronnym wybierano marszałkiem, którą to godność "piastował umiejętnie i chwalebnie". Za swe cywilne i wojskowe zasługi dla kraju król Zygmunt II odznaczył go godnością "pierwszego dostojnika w województwie brzeskim". Osiągnąwszy godność senatorską, gorliwie wypełniał wszystkie wynikające zeń zobowiązania.
Podczas ataku "barbarzyństwa na Ruś" Jakub wystawił własnym kosztem poczet jazdy, pod dowództwem Jana starosty łęczyckiego, swego pierworodnego syna. Jan Szczawiński walczył potem przeciwko Gustawowi Adolfowi, a następnie jako komisarz uczestniczył w spisywaniu warunków pokoju.
Jak o tym pięknie napisano w epitafium: Jakub Szczawiński zasnął pełen dni, syt błogosławieństwa Boskiego, chwały i imienia, gdy widział wnuków, pociechy starości swojej, z syna i córek spłodzonych z pierwszej swej żony Anny z Karnkowa. Wspólnemi wszystkim wyrokami Opatrzoności, pośród uścisków bliskich, ze smutkiem wielkim małżonki, dzieci i całej rodziny, zmarł we Szczawinie, po pradziadach odziedziczonej siedzibie, dnia 5 lutego, roku Pańskiego 1637 w sześćdziesiątym roku życia swego.
Jak zaznaczył ks. kan. Łuczak podczas Mszy św. i uroczystości pogrzebowych wraz z wiernymi łęczyckimi pragnął oddać hołd także Annie z Karnkowa, z męża Szczawińskiej. Epitafium jej poświęcone znajduje się również w Kaplicy Szczawińskich, ufundowane przez Jana Szymona na Ozorkowie Szczawińskiego. Wspomina on matkę jak "doświadczonej łagodności matronę, niewiastę najpobożniejszą i matkę swą naukochańszą".
Dalej ks. kan. Łuczak stwierdził: "I my sami siebie powinniśmy dziś mobilizować, aby swoim życiem i staraniami dbać o nasze miasto. Mówię teraz nie tylko do tych, którzy będą rządzić. Ojciec św. często mówi o ´naprawie świata´ i nie myśli wtedy tylko o komponowaniu nowych praw, ale o zwykłej pracy szarych ludzi. I my, chcąc doczekać lepszych dni tego miasta, powinniśmy dawać z siebie wiele trudu i wysiłku. Mam nadzieję, że w przyszłości będziemy się mogli cieszyć jeszcze piękniejszą Łęczycą. I mam nadzieję, że doczekamy zasobniejszych chwil, bo wiem, że teraz jest wielu ludzi biednych, bezrobotnych. Mamy się modlić o to, aby nasza łęczycka społeczność doczekała radośniejszych dni".
Po Eucharystii odbył się obrzęd pogrzebu i złożenie szczątków członków rodziny Szczawińskich do krypty pod podłogą kaplicy. Dobre, pracowite i pełne patriotyzmu życie Szczawińskich, zasłużonych dla Łęczycy "ojców miasta", może stać się i dla nas dzisiaj wzorem godnym refleksji i naśladowania.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kardynał Konrad Krajewski objął urząd arcybiskupa metropolity łódzkiego

2026-03-28 12:00

[ TEMATY ]

kard. Konrad Krajewski

metropolita łódzki

Karol Porwich/Niedziela

Kardynał Konrad Krajewski oficjalnie i uroczyście objął w sobotę urząd metropolity łódzkiego, zastępując kard. Grzegorza Rysia. W archikatedrze w Łodzi trwa ingres byłego wieloletniego jałmużnika papieskiego.

W trakcie uroczystości publicznie odczytano bullę papieską, czyli pismo nominacyjne podpisane przez papieża Leona XIV. Ojciec Święty napisał w niej, że Łódź potrzebuje dzielnych sterników, to jest mężów wyróżnionych godnością biskupią, aby mogła bezpiecznie przepłynąć przez morze tego świata do portu wiecznego zbawienia.
CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, czyli Męki Pańskiej, i rozpoczyna obchody Wielkiego Tygodnia.

W ciągu wieków otrzymywała różne określenia: Dominica in palmis, Hebdomada VI die Dominica, Dominica indulgentiae, Dominica Hosanna, Mała Pascha, Dominica in autentica. Niemniej, była zawsze niedzielą przygotowującą do Paschy Pana. Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści ( por. Mt 21, 1-10; Mk 11, 1-11; Łk 19, 29-40; J 12, 12-19), a także rozważa Jego Mękę. To właśnie w Niedzielę Palmową ma miejsce obrzęd poświęcenia palm i uroczysta procesja do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się jak najdokładniej "powtarzać" wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria. Według jej wspomnień patriarcha wsiadał na oślicę i wjeżdżał do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go w radości i w uniesieniu, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Anastasis (Zmartwychwstania), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Owa procesja rozpowszechniła się w całym Kościele mniej więcej do XI w. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego była początkowo wyłącznie Niedzielą Męki Pańskiej, kiedy to uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jerusalem. Obie tradycje szybko się połączyły, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i Męka) . Przy czym, w różnych Kościołach lokalnych owe procesje przyjmowały rozmaite formy: biskup szedł piechotą lub jechał na osiołku, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre też przekazy zaświadczają, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów (czyżby nawiązanie do gestu Piłata?). Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem (zaleca, nie nakazuje), gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, że kapłan idący na czele procesji trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, aż mu otworzono. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: "Witaj krzyżu, nadziejo nasza!". Niegdyś Niedzielę Palmową na naszych ziemiach nazywano Kwietnią. W Krakowie (od XVI w.) urządzano uroczystą centralną procesję do kościoła Mariackiego z figurką Pana Jezusa przymocowaną do osiołka. Oto jak wspomina to Mikołaj Rey: "W Kwietnią kto bagniątka (bazi) nie połknął, a będowego (dębowego) Chrystusa do miasta nie doprowadził, to już dusznego zbawienia nie otrzymał (...). Uderzano się także gałązkami palmowymi (wierzbowymi), by rozkwitająca, pulsująca życiem wiosny witka udzieliła mocy, siły i nowej młodości". Zresztą do dnia dzisiejszego najlepszym lekarstwem na wszelkie choroby gardła według naszych dziadków jest właśnie bazia z poświęconej palmy, którą należy połknąć. Owe poświęcone palmy zanoszą dziś wierni do domów i zawieszają najczęściej pod krzyżem. Ma to z jednej strony przypominać zwycięstwo Chrystusa, a z drugiej wypraszać Boże błogosławieństwo dla domowników. Popiół zaś z tych palm w następnym roku zostanie poświęcony i użyty w obrzędzie Środy Popielcowej. Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej, wprowadza nas coraz bardziej w nastrój Świąt Paschalnych. Kościół zachęca, aby nie ograniczać się tylko do radosnego wymachiwania palmami i krzyku: " Hosanna Synowi Dawidowemu!", ale wskazuje drogę jeszcze dalszą - ku Wieczernikowi, gdzie "chleb z nieba zstąpił". Potem wprowadza w ciemny ogród Getsemani, pozwala odczuć dramat Jezusa uwięzionego i opuszczonego, daje zasmakować Jego cierpienie w pretorium Piłata i odrzucenie przez człowieka. Wreszcie zachęca, aby pójść dalej, aż na sam szczyt Golgoty i wytrwać do końca. Chrześcijanin nie może obojętnie przejść wobec wiszącego na krzyżu Chrystusa, musi zostać do końca, aż się wszystko wypełni... Musi potem pomóc zdjąć Go z krzyża i mieć odwagę spojrzeć w oczy Matce trzymającej na rękach ciało Syna, by na końcu wreszcie zatoczyć ciężki kamień na Grób. A potem już tylko pozostaje mu czekać na tę Wielką Noc... To właśnie daje nam Wielki Tydzień, rozpoczynający się Niedzielą Palmową. Wejdźmy zatem uczciwie w Misterium naszego Pana Jezusa Chrystusa...
CZYTAJ DALEJ

Kard. Krajewski w Niedzielę Palmową: Jezus pozwolił się ukrzyżować z miłości do nas!

2026-03-29 12:30

[ TEMATY ]

Niedziela Palmowa

Wielki Tydzień

kard. Konrad Krajewski

Ks. Paweł Kłys

Liturgią Niedzieli Palmowej - Niedzieli Męki Pańskiej - w Kościele rozpoczynają się obchody Wielkiego Tygodnia. W niedzielne przedpołudnie w łódzkiej katedrze liturgii przewodniczył kardynał Konrad Krajewski. Metropolita łódzki poświęcił palmy oraz wsłuchał się wraz z wiernymi w opis Męki Pańskiej wg relacji świętego Mateusza wykonanej przez scholę liturgiczną kleryków Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi.

W słowie pouczenia pasterskiego łódzki pasterz powiedział - Kiedy czytam lub słucham Ewangelii, Ona czyta moje życie. Nieprawdopodobna nienawiść. Nieprawdopodobna samotność Jezusa. Okrucieństwo. A z drugiej strony, miłość, która wszystko zwycięża. Jezus pozwolił się ukrzyżować z miłości do nas. - tłumaczył kaznodzieja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję