Reklama

1 listopada

Jedność wobec śmierci

"Świętą i zbawienną myślą jest modlić się za zmarłych..." - te słowa jako swoiste motto towarzyszyły tegorocznej procesji żałobnej w dniu 1 listopada br. na najstarszej lubelskiej nekropolii - przy ul. Lipowej. Wyjątkowości dodawał fakt, że po raz pierwszy pod przewodnictwem rzymskokatolickiego biskupa modlili się przedstawiciele różnych chrześcijańskich wyznań miasta Lublina.

Niedziela lubelska 47/2002

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Uroczysta procesja żałobna rozpoczęła się o godz. 16.00, a przewodniczył jej abp senior Bolesław Pylak, który w słowie wstępnym zaznaczył, że: "gromadzimy się, aby modlić się za umarłych i w ten sposób pokazać, że jesteśmy jedno...". Celebrans odwołał się również do tajemnicy dnia - uroczystości Wszystkich Świętych - podkreślając, że dążenie do świętości jest obowiązkiem wszystkich chrześcijan, bez względu na podziały.
Stację pierwszą, poświęconą wspomnieniu zmarłych biskupów, poprowadził ks. prał. dr Józef Szczypa z Kościoła rzymskokatolickiego. Dla zebranych była to okazja, aby wspomnieć wszystkich kapłanów, którzy przeszli przez nasze życie jako: proboszczowie, katecheci, spowiednicy, nauczyciele, wychowawcy i przyjaciele. Po odmówieniu modlitw i chwili refleksji z ust zgromadzonych popłynął błagalny szept ku niebu: "Dobry Jezu, a nasz Panie, daj im wieczne spoczywanie".
Drugą stację przygotowali przedstawiciele Kościoła polskokatolickiego pod przewodnictwem proboszcza ks. Andrzeja Gontarka. Treścią jej była modlitwa za tych, co oddali życie za ojczyznę oraz służyli jej i społeczeństwu geniuszem swojego umysłu, talentem i mądrością. W konkluzji tej stacji wszyscy prosili: "Abyśmy umieli iść, jak oni, drogą patriotycznego obowiązku i poświęcenia".
Dni Zaduszkowe to czas, kiedy odżywają więzy rodzinne, dlatego modlono się za zmarłych rodziców i przodków. Tej stacji przewodniczył przedstawiciel starokatolickiego Kościoła Mariatów, proboszcz ks. Sławomir Rosiak. Dla wielu była to okazja, aby po raz kolejny powiedzieć swoim rodzicom: "dziękuję", a może i "wybaczcie".
Dalszej wspólnej modlitwie przewodniczył proboszcz ks. Roman Pracki z Kościoła ewangelicko-augsburskiego, który przypomniał zebranym, że: "Wspominamy dziś przewodników wiary, którzy znaleźli swoje odpocznienie w wieczności". Zwieńczeniem tej stacji było wyznanie wiary, które w scenerii "żyjącego cmentarza" jednoczyło wszystkich, jako dzieci jednego Ojca.
Ostatnią stacją wspólnej modlitwy była pokorna prośba za wszystkich zmarłych, spoczywających na tym cmentarzu i gdziekolwiek na świecie, którą poprowadził ks. prał. dr Józef Szczypa. Prosił miłosiernego Stwórcę: "przebacz im, jako dobry i miłujący człowieka Bóg, wszelki grzech popełniony słowem, uczynkiem i myślą". Widocznym symbolem tej niezwykłej modlitwy ekumenicznej było zapalenie zniczy przez członków Archidiecezjalnej Rady Ekumenicznej na grobach wiernych zmarłych z Kościołów chrześcijańskich Lublina.
Kończąc obrzędy żałobnej procesji, ale przenikniętej duchem Chrystusowej nadziei, abp Bolesław Pylak przypomniał uczestnikom, że cmentarz skłania do refleksji i pokory wobec Boga, wobec życia i śmierci, wobec historii i wobec człowieka, a śmierć jest tylko etapem przejściowym, gdyż: "Życie Twoich wiernych zmienia się, ale się nie kończy..."

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczniowie Jana Chrzciciela pytają Jezusa o post

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Końcowy fragment księgi Amosa przynosi obietnicę po długiej serii wyroków. Pan zapowiada podniesienie „szałasu Dawida”. Hebrajskie sukkāh oznacza lekkie schronienie, budowlę kruchą, łatwą do naruszenia. Obraz jest starannie dobrany. Dynastia Dawida nie jawi się tu jako pałac pełen splendoru. Ukazuje się jako dom osłabiony, wymagający podniesienia. Bóg sam podejmuje dzieło odbudowy. Naprawi wyłomy. Podniesie ruiny. Przywróci dawny porządek. Nadzieja rodzi się więc z działania Boga, nie z politycznej kalkulacji. Werset 12 otwiera trudne pole tekstualne. Hebrajskie spółgłoski ’dm można odczytać jako Edom. Grecki przekład starożytny czyta tu szerzej o ludziach oraz narodach szukających Pana. Tę właśnie linię podejmą Dzieje Apostolskie w rozdziale 15. Sens teologiczny pozostaje wspólny. Odbudowa domu Dawida służy także narodom. Obietnica nie zatrzymuje się na granicy jednego ludu. Kolejne obrazy urodzaju są obfite. Oracz spotyka żniwiarza. Zbieracz winogron niemal styka się z siewcą. To język prorockiej pełni. Ziemia odpowiada na błogosławieństwo Boga bez zwłoki. Miasta zostaną odbudowane. Winnice dadzą owoc. Lud zostanie zasadzony na własnej ziemi. Końcowe zdanie podkreśla trwałość daru. Pan sam zasadzi swój lud. Skoro On sadzi, nikt nie wyrwie. Dobra nowina ma tu rys bardzo ziemski. Bóg daje dom, pracę, plon, pokój oraz przyszłość. Łaska dosięga codzienności.
CZYTAJ DALEJ

Abp Gänswein: Benedykt XVI wyciągnął rękę, ale jej nie przyjęli. To straszne…

2026-07-03 21:42

[ TEMATY ]

lefebryści

Grzegorz Gałązka

„Pamiętam, jak Benedykt XVI wielokrotnie mówił mi, że właśnie przy ołtarzu - w centrum naszej wiary - brakuje jedności i pokoju. Musimy zrobić wszystko, aby je odzyskać” - powiedział największemu włoskiemu dziennikowi - Correire della Sera arcybiskup Georg Gänswein, przez dwadzieścia lat prywatny sekretarz Josepha Ratzingera, a obecnie nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich. Odniósł się do pogłębiającego się kryzysu w relacjach z Bractwem św. Piusa X.

Wspominając pontyfikat Benedykta XVI obecny papieski przedstawiciel w Wilnie, podkreślił, że papież bezskutecznie próbował doprowadzić do pojednania już w 2009 roku.
CZYTAJ DALEJ

11-letni Leonardo dał piłkę Papieżowi: Niech inne dzieci będą szczęśliwe

2026-07-04 17:07

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican edia

Leonardo Derek, chłopiec pochodzący z Ghany, opowiedział Leonowi XIV, jak jego historia zaczęła się na Lampedusie. Stracił mamę, przybył na wyspę sam, płacząc. „Przekazałem Papieżowi piłkę, żeby ją przekazał innemu dziecku. Bo kiedy przybyłem na Lampedusę i płakałem ktoś też mi dał piłkę, abym nie płakał” – powiedział chłopiec Vatican News.

Leonardo, wraz ze swoimi przybranymi rodzicami Walterem Montaną i Marią Eleną Poderati z Palermo, w sobotę rano powitał Leona XIV na brzegu morza na Lampedusie. To wyspa, która była pierwszym europejskim lądem, na którym przed laty stanął chłopiec.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję