Kochani Moi! Całym sercem dziękuję i modlę się za twórców „Niedzieli”. Z radością czekam na środę, gdy mogę nabyć „Niedzielę” i żal mi, że odkładam ją po przeczytaniu „do pudełka”. Kiedyś brali znajomi, obecnie chyba jest większy nakład w Lublinie. A ja mam 92 lata, nie wychodzę z domu, bo moje nogi chore itd... Mogłabym oddać „Niedzielę” tam, gdzie jej brak, ale ktoś by musiał wysłać. Miałabym radość, że ktoś też te piękne rzeczy czyta, będę wdzięczna. Franciszka
Ciągła troska i powracający problem z tymi „starymi” numerami naszego tygodnika, ale i z innymi ciekawymi czasopismami. Wciąż nie mamy pomysłu, jak je zagospodarować. Ja nieraz wykładam coś w holu przy bramie, czasem znikają, a czasem leżą potem w śmietniku... Także odczuwam żal, że przecież ktoś mógłby z nich jeszcze skorzystać, ktoś, kogo nie stać na kupno lub kto ich nawet nie zna.
Jakże ubolewam nad tym, że ludzie nie czytają, nie chcą czytać wydawnictw katolickich. Czasem udaje mi się obdarować ludzi książkami, lecz czy je przeczytają - też nie wiem. Dobieram według zainteresowań, upodobań. A najsmutniejsze, że te książki są teraz coraz droższe i, niestety, stać mnie na coraz mniej. I pewnie nie mnie jedną. Te bariery materialne stają się coraz trudniejsze do przekroczenia.
A co do przeczytanych pism, to gdy chodzę do fryzjera, zanoszę tam czasem kolorowe czasopisma, które mnie z kolei ktoś podrzuca, i zaczęłam „przeplatać” je czasopismami katolickimi... Może i tędy droga?
Jest druga połowa lipca, marzymy o urlopie, odpoczynku, chwili wytchnienia. I pewnie niewielu z nas pamięta, że mijają właśnie dni miesiąca poświęconego Najdroższej Krwi Chrystusa. Paradoksalnie, właśnie w okresie wakacji, gdy może łatwiej zapomnieć o Panu Bogu, Kościół podsuwa nam coś, co powinno nas zatrzymać.
Brzmi to niemal jak sprzeczność: ten leniwy, słoneczny czas, kiedy najchętniej odkładamy wszystko na później, skrywa w sobie jedną z najgłębszych i zarazem chyba najbardziej zapomnianych tajemnic wiary. A przecież do czasów reformy liturgicznej podjętej po Soborze Watykańskim II istniała osobna uroczystość Najdroższej Krwi Chrystusa (przypadała 1 lipca). Ustanowił ją papież Pius IX w 1849 roku, a Pius X w 1914 roku podniósł ją do rangi osobnego święta. Wraz z upływem czasu jednak, to święto niejako „wtopiło” się w Boże Ciało (Uroczystość Naświętszego Ciała i Krwi Chrystusa) i zniknęło z kalendarza jako odrębne. W sumie, szkoda, bo w zdecydowanej większości przestajemy pamiętać chociażby o tym, że w lipcu odmawia się litanię do Najdroższej Krwi Chrystusa. A pamiętam, jak Marianna Popiełuszko opowiadała mi, że przez cały lipiec codziennie na kolanach modliła się w domu słowami tej litanii razem z mężem i z dziećmi. Być może dlatego ks. Jerzy miał do niej później szczególne upodobanie. Znamienne, że w ostatnim lipcu swego życia w 1984 roku zaczął ją usilnie propagować wśród swoich dawnych studentów, jak opowiadał mi jeden z nich, Wojciech Bąkowski (lekarz, który zmarł około miesiąc temu).
Spędzaliśmy popołudnie w parku miejskim. Dzieci bawiły się na placu zabaw, my z mężem siedzieliśmy na ławce. W pewnej chwili zauważyliśmy obiektyw kamery zwrócony na nasze dzieci. Pomimo próśb o zaprzestanie filmowania mężczyzna nie przestał. Później się okazało, że film został opublikowany na portalu społecznościowym jako ilustracja w reportażu o hałasie miejskim, bez naszej zgody. Co możemy z tym zrobić?
Ponad pół tysiąca osób nie może wrócić do swoich domów po pożarze, który strawił ponad sto mieszkań i budynków w norweskim Drammen. Dopiero w sobotę udało się opanować ogień. Mieliśmy kilka minut na opuszczenie domów – powiedział PAP Grzegorz, mieszkający na zniszczonym osiedlu.
– Policjanci wezwali nas do natychmiastowej ewakuacji. Mieliśmy kilka minut. Noc spędziliśmy w hotelu w centrum Drammen – opowiadał rozmówca PAP, który od dwóch miesięcy mieszka z rodziną na osiedlu, gdzie doszło do pożaru.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.