Reklama

Niedziela Wrocławska

Świadectwo wiary i wspólnoty

Jubileusz 800. rocznicy śmierci św. Franciszka z Asyżu zwraca uwagę na miejsca, gdzie od wieków realizuje się charyzmat tego świętego. Do tych miejsc należy zaliczyć również parafie, którym patronuje Biedaczyna z Asyżu. Jedną z nich jest ta wrocławska przy ul. Borowskiej.

Niedziela wrocławska 27/2026, str. IV

[ TEMATY ]

świadectwo wiary

Św. Franciszek z Asyżu

Marcin Cyfert

W ramach spotkań jubileuszowych była możliwość zajrzenia do kroniki

W ramach spotkań jubileuszowych była możliwość zajrzenia do kroniki

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Historia parafii na wrocławskim Gaju sięga czasów II wojny światowej. Wyłoniła się ona z rozległej parafii św. Henryka. W latach przedwojennych, tj. w 1929 r., powstała najpierw parafia Ducha Świętego z pełnym zapleczem duszpasterskim, a w 1942 r. lokalia – jednostka administracyjna pozbawiona świątyni i domu parafialnego – pod wezwaniem św. Franciszka.

Poza względami związanymi z rozwojem personalnym miasta, na fakt utworzenia placówki duszpasterskiej dedykowanej świętemu z Asyżu wpływ miało prawo wojenne, które zwalniało proboszczów od służby wojskowej na froncie. W tej sytuacji parafia św. Henryka nie mogłaby funkcjonować, mając tylko jednego kapłana. Ówczesny biskup wrocławski, kard. Adolf Bertram, znalazł rozwiązanie – odtąd wikariusz parafii św. Henryka był równocześnie proboszczem wspólnoty św. Franciszka. Schematyzm Metropolii Wrocławskiej z lat 1942-44 wymienia ks. Franciszka Minicha jako pierwszego duszpasterza tej wspólnoty.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Powojenne początki i plany budowy

Pierwszy schematyzm powojennej Administracji Apostolskiej we Wrocławiu określa lokalię św. Franciszka mianem parafii. Dzięki temu można było ubiegać się o pozwolenie na budowę świątyni i zaplecza duszpasterskiego, co zostało zrealizowane dopiero na początku lat 80.

Reklama

Przybyli na wrocławski Gaj powojenni mieszkańcy wywodzili się głównie z okolic Kępna i Aleksandrowa Kujawskiego. Praktyki religijne spełniali w odbudowanym kościele św. Henryka. Plan rozbudowy miasta z lat 80. zakładał wybudowanie osiedla na 15 000 mieszkańców, wytyczonego ulicami Kamienną, Bardzką, Borowską i nasypem kolejowym od strony Wojszyc. Wizja powstania tak dużego osiedla skłoniła Kurię Wrocławską do podjęcia starań o urzeczywistnienie wizji kard. Bertrama i utworzenia w tym miejscu pełnoprawnej parafii.

Budowa świątyni

Do realizacji tego dzieła wyznaczono ks. Stefana Wójcika, który posiadał już doświadczenie w budownictwie kościelnym, wznosząc zabudowania parafii Ducha Świętego. Formalna zgoda na budowę oczekiwanej inwestycji została wydana 31 maja 1982 r.

Planowany pod zabudowę teren przy ulicach Borowskiej, Jabłecznej i Działkowej został zakupiony i formalnie przeszedł na własność parafii św. Franciszka. Nabycie terenu nie oznaczało jeszcze zgody na jego zagospodarowanie, a tym bardziej na uczynienie go miejscem kultu. Pierwszym akcentem prac wstępnych było ustawienie siedmiometrowego krzyża na rogu ulic Jabłecznej i Borowskiej – pierwszego w tej części miasta obiektu kultu religijnego.

Wydarzenie to odbyło się bez zgody władz państwowych i spowodowało przykre konsekwencje, jednak upór ks. Wójcika, który energicznie przystąpił do zagospodarowania i ogrodzenia terenu, paradoksalnie przyspieszył inwestycję. Jesienią 1983 r. wybudowano barak-kaplicę. Do konstrukcji użyto materiałów budowlanych ze zdemontowanego ołtarza papieskiego na Partynicach.

Pierwsze Msze św. i niezależność parafii

Reklama

Pierwsza Msza św. została odprawiona w niedzielę 29 stycznia 1984 r. o godz. 9. Homilię wygłosił ks. Stefan Wójcik, który poświęcił kaplicę. Eucharystii przewodniczył ks. Kazimierz Sroka, ówczesny wikariusz parafii Ducha Świętego, wyznaczony do opieki duszpasterskiej nad mieszkańcami Gaju i do budowy nowej świątyni. W ślad za tym wydarzeniem kard. Henryk Gulbinowicz uczynił parafię św. Franciszka niezależną jednostką administracyjną.

Nowe miejsce kultu nie pozostawało obojętne władzom PRL i ludziom nieżyczliwym Kościołowi. Przynajmniej dwukrotnie podejmowano próby podpalenia kaplicy przez „nieznanych sprawców”. Podjęto zatem starania o jak najszybsze wybudowanie świątyni murowanej.

Rozwój wspólnoty

W 1984 r. teren parafii zamieszkiwało ok. 2000 mieszkańców. W związku z potrzebami duszpasterskimi jeszcze w tym samym roku oddano do użytku kancelarię parafialną i salkę katechetyczną. Jesienią tegoż roku parafianie przystąpili do wykonania fundamentów pod plebanię i dom katechetyczny. W surowym stanie ta część budowy została oddana w 1988 r.

W tym też roku parafia zyskała swojego pierwszego powojennego proboszcza – ks. Kazimierza Srokę, który de facto pełnił tę funkcję, nie bez osobistych wyrzeczeń, od początku istnienia placówki, tj. od stycznia 1984 r.

Życie religijne i formacyjne

Wraz z postępującymi pracami budowlanymi wznoszono duchową wspólnotę żywego Kościoła. W celu ożywienia życia religijnego już w grudniu 1984 r. odbyły się pierwsze Misje św. prowadzone przez ojców redemptorystów. W parafii sukcesywnie tworzyły się grupy formacyjne: III Zakon Franciszkański, Kręgi Oazy Rodzin, Róże Żywego Różańca. Grupa synodalna stworzyła podwaliny pod Radę Parafialną.

Reklama

Pomimo powrotu religii do szkół, salki parafialne służyły dzieciom i młodzieży, którą gromadzono w Liturgicznej Służbie Ołtarza, wspólnotach modlitewno-formacyjnych i zespołach muzycznych. Pierwszego proboszcza w pracy duszpasterskiej wydatnie wspierali wikariusze oraz Siostry Adoratorki, które jesienią 1986 r. podjęły posługę w parafii.

Zaangażowanie parafian i konsekracja świątyni

Z perspektywy czasu można stwierdzić, że zaangażowanie parafian w budowę kościoła było ogromne. Wiele prac przy świątyni wykonywano systemem gospodarczym. Do dzisiaj wielu parafian z dumą wspomina swoje zaangażowanie w powstanie nowej świątyni. Od 1987 r. parafia zaczęła się dynamicznie rozwijać. Na osiedlu oddano nowe bloki mieszkalne, gdzie zamieszkało kilkaset rodzin żołnierzy zawodowych. Niektórzy z nich po latach indoktrynacji i ukrywania swej wiary, mogli w nowych warunkach politycznych, wraz z budową świątyni, odbudować swoją wiarę i obyczaje chrześcijańskie.

Zwieńczeniem wysiłku budowy nowej wspólnoty była konsekracja kościoła, która odbyła się w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, dnia 29 maja 1997 r. O konsekrację proszono abp. Szczepana Wesołego, duszpasterza Polonii. Nowy kościół stał się również pomnikiem 46. Międzynarodowego Kongresu Eucharystycznego.

Przeżywany w Kościele jubileusz 800. rocznicy śmierci św. Franciszka jest okazją do odnowionego spojrzenia na jego dziedzictwo, które pozostaje aktualne. Dla lokalnych wspólnot może być również sposobnością do ożywienia pamięci o przeszłości.

2026-06-30 10:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kochamy życie!

Niedziela przemyska 47/2020, str. I

[ TEMATY ]

rodzina

świadectwo

świadectwo wiary

Archiwum rodziny państwa Hudyczów

Nasze marzenie się spełniło, Bóg dał nam gromadkę dzieci – mówią państwo Hudyczowie

Nasze marzenie się spełniło, Bóg dał nam gromadkę dzieci – mówią państwo Hudyczowie

W odpowiedzi na głośne protesty i postulaty publikujemy świadectwo miłości i afirmacji życia, które w środowisku życia wzrasta i uczy się miłości.

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Małżeństwem jesteśmy od osiemnastu lat. Przed ślubem rozmawialiśmy dużo na różne tematy. Mówiliśmy o swoich marzeniach, planach. Chcieliśmy mieć gromadkę dzieci, a ja w sercu miałam pragnienie przysposobienia dziecka, jeśli Bóg tak będzie chciał.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Bp Lityński w Jakubowie: Maryja prowadzi nas do Jezusa. To przesłanie jest nadal żywe, może dziś nawet bardziej niż kiedykolwiek

2026-08-28 11:07

[ TEMATY ]

diecezja zielonogórsko ‑ gorzowska

Jakubów

Peregrynacja obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej

Karolina Krasowska

Obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej przybył wczoraj do Jakubowa

Obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej przybył wczoraj do Jakubowa

W naszej diecezji trwa peregrynacja obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Wczoraj obraz przybył do sanktuarium św. Jakuba Starszego w Jakubowie. Uroczystej Mszy św. na powitanie obrazu przewodniczył pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński.

Obraz Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w tym roku po raz drugi nawiedza naszą diecezję. Peregrynacja odbywa się w duchu przygotowania do przyszłorocznego jubileuszu 150. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję