Reklama

W wolnej chwili

Historia w pigułce

Jak zainteresować historią młode pokolenie? Jak sprawić, by poznało jej bohaterów? Jak ukazać młodym znaczenie wybitnych Polaków w dziejach historii Polski, Europy i świata? Na te i wiele innych pytań odpowiada doroczny Orszak Dziejów organizowany w Warszawie, a także w innych miastach Polski.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Widowisko historyczne i edukacyjne, organizowane już po raz piąty, każdego roku przyciąga coraz więcej widzów. Przybywają całymi rodzinami, aby odnaleźć swoich ulubionych pisarzy, spojrzeć na królów i królowe w strojnych szatach, poznać „osobiście” naukowców i wynalazców znanych z kart podręczników. Ponad sto postaci z historii Polski – a wśród nich koronowane głowy i poeci, rycerze i żołnierze, święci i błogosławieni, muzycy i malarze, sportowcy i odkrywcy – wędruje ulicami w porządku chronologicznym, w strojach z epoki, prezentując swoje dokonania.

Jakże wielu wspaniałych dzieł w historii świata dokonali Polacy! Na zainteresowanych polskim orężem czekają: zwycięzca spod Grunwaldu Władysław Jagiełło, obrońca Wiednia Jan III Sobieski czy zdobywca Monte Cassino Władysław Anders. Zobaczymy kierownika pierwszej światowej wyprawy arktycznej Henryka Arctowskiego, twórcę pierwszego zegarka na rękę Antoniego Patka, a także ojca przemysłu naftowego Ignacego Łukasiewicza czy „Edisona metalurgii” Jana Sendzimira. Nie zabraknie też znanych na całym świecie Mikołaja Kopernika i Marii Skłodowskiej-Curie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wśród wybitnych Polaków ukazujemy tych, którzy bardziej są znani poza Polską. Wędrują z nami Ernest Malinowski, budowniczy najwyżej położonej linii kolejowej na świecie, Ignacy Domeyko, geolog, badacz Chile i obrońca praw Indian, czy Paweł Edmund Strzelecki, badacz Australii, a także bohaterowie Stanów Zjednoczonych Tadeusz Kościuszko i Kazimierz Pułaski.

Widzowie dowiedzą się, że Helena Jurgielewiczowa była drugą kobietą weterynarzem w Europie, a Helena Modrzejewska podbiła serca Amerykanów wspaniałą grą aktorską.

Najmłodszych ucieszą dzielny miś Wojtek i wesoły Stańczyk króla Zygmunta Starego.

Orszak Dziejów to historia w pigułce – w ciągu 2 godzin w jednym miejscu ujrzeć można zarówno naszych pierwszych władców Mieszka I i Bolesława Chrobrego, jak i sportowców z XX wieku, takich jak Halina Konopacka czy Stanisław Marusarz.

Orszak Dziejów to wyjątkowa okazja, aby zachwycić się zdolnościami, wytrwałością i pracowitością Polaków. Nasi przodkowie wyróżniali się odwagą na polach bitew, skrupulatnością w naukowych dociekaniach czy kreatywnością w tworzeniu wynalazków. Polacy zaznaczyli się również jako twórcy myśli, praw i idei, które przyczyniały się do zmiany życia zwykłych ludzi. Czasami wydaje się nam, że nie mamy z czego być dumni, że nasz naród ma w swojej historii tylko klęski i zmagania z okupantami. Może nawet zbyt często pochylamy się nad naszymi porażkami, a tak mało cieszymy z naszych sukcesów. Fakty historyczne pokazują, jak wiele dokonali Polacy. Orszak uczy historii przez spotkanie z ludźmi, którzy tej historii nadawali bieg.

Reklama

Widowisko przyciąga miłośników przeszłości, ale również zwykłych ludzi, którzy jako wolontariusze zgłaszają się, by odegrać rolę swojego ulubieńca. Pragną zaprezentować dokonania „swojej” postaci i zdobytą podczas przygotowań wiedzę przekazać przybyłym. Kiedy rodzice odgrywają daną postać, wielu z nich z radością patrzy na swoje pociechy, w których udaje się wzbudzić zainteresowanie bohaterem z dawnych wieków. Kiedy mama staje się mecenasem sztuki Izabelą Czartoryską albo jedyną kobietą cichociemną Elżbietą Zawadzką „Zo”, a tata nakłada mundur rotmistrza Pileckiego czy strój króla Stefana Batorego – w dzieciach wzrasta duma. Wśród odgrywających historyczne role jest coraz więcej młodych ludzi – wcielają się w postacie poety Juliusza Słowackiego, króla Władysława Warneńczyka, św. Kazimierza Królewicza. Dla dziewcząt to wspaniała okazja, aby pochodzić w sukni Klaudyny Potockiej czy nałożyć mundur i pilotkę Janiny Lewandowskiej.

Każdego roku Orszak Dziejów ukazuje nam też w sposób szczególny postać, do której nawiązują spektakl czy widowisko historyczne oraz gry edukacyjne. W ubiegłych latach byli to: kard. Stefan Wyszyński w roku jego beatyfikacji (2021), Ignacy Łukasiewicz w 200. rocznicę urodzin (2022), rodzina Ulmów w roku beatyfikacji (2023) czy Władysław Zamoyski w 100. rocznicę śmierci (2024).

Rok 2025 jest ogłoszony przez Sejm RP Rokiem Milenium Koronacji dwóch Pierwszych Królów Polski Bolesława Chrobrego i Mieszka II – stąd Orszak Dziejów odbywa się pod hasłem: „Koronacja Chrobrego”. Miał już swoje odsłony w Zamościu i w Ryczowie. Wkrótce odbędzie się w Warszawie, a następnie we Wrocławiu.

Reklama

W warszawskim orszaku każdy będzie mógł przyjrzeć się naszemu pierwszemu królowi – Bolesławowi Chrobremu. Widzowie staną się uczestnikami uroczystości koronacyjnych na wzór średniowiecznych rytuałów intronizacyjnych. I choć Polska od ponad 200 lat nie jest już królestwem, to jednak warto poznać symbolikę tych ceremonii i znaczenie posiadania królewskiej korony. Koronacja uświadamiała władcy, że władza, którą dzierży, jest nie tyle zaszczytem, ile służbą, nie jest funkcją, która mu się należy z racji rodowodu czy wyboru, ale jest dana od Boga w konkretnym celu służby poddanym. Władca, choć jest zwykłym człowiekiem, z chwilą namaszczenia świętymi olejami przestaje być zwykłym śmiertelnikiem, a staje się pomazańcem Boga. Jest to ważna lekcja dla wszystkich, którzy sprawują władzę: przywódców państw, rodziców, dyrektorów firm czy zespołów pracowniczych, dowódców wojsk i wszystkich, którzy mają za zadanie kierować innymi.

Najmłodsi widzowie są zaproszeni do wzięcia udziału w grach historycznych. To wyjątkowa okazja, aby w plenerze spróbować swoich sił, rozwiązując zagadki i wykonując zadania. W tym roku uczestnicy gier zapoznają się ze znaczeniem i wyglądem polskich insygniów królewskich, z planem ceremonii koronacyjnych i osiągnięciami najwybitniejszych polskich królów. Nie zabraknie też informacji o Bolesławie Chrobrym, jego życiu i dokonaniach.

Liczymy na to, że każdy uczestnik i widz tegorocznego Orszaku Dziejów powróci do domu ze sporą dawką wiedzy na temat znaczenia koronacji Chrobrego.

V Orszak Dziejów w Warszawie wyrusza w sobotę 13 września o godz. 16. Organizatorem wydarzenia jest Fundacja Orszak Dziejów, która zaprasza instytucje, szkoły i parafie z innych miast do zorganizowania także lokalnego Orszaku Dziejów. Więcej informacji na: www.orszakdziejow.pl . Zapraszamy!

Autorka jest pomysłodawcą i reżyserem Orszaku Dziejów

2025-09-02 08:23

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

A zwycięstwo w tym dniu było nam pisane…

Sierpień tego roku nie należał do upalnych. Przez wiele dni padały deszcze, a noce były chłodne i wilgotne. Dwa dni przed bitwą deszcz ani na chwilę nie przestawał padać, nie dając odpocząć ludziom i zwierzętom. Tymczasem 31 sierpnia 1920 r. nad Zamojszczyzną wstał przepiękny, prawdziwie letni poranek. Słońce, jakby w zadośćuczynieniu za dotychczasową swoją nieobecność, radośnie świeciło na niemal bezchmurnym niebie. Wszyscy zgodnie uznali to za dobry znak… Kilka dni wcześniej w stronę Lublina i Warszawy ruszyła na pomoc oddziałom sowieckim pod dowództwem marszałka Tuchaczewskiego doborowa 1 Armia Konna dowodzona przez Siemiona Budionnego, który wcześniej z marszu planował zdobyć Zamość. Podobnie jak wieki wcześniej Chmielnicki i Szwedzi, na zamiarze sowieckiego marszałka się skończyło. Miasto dało mu silny opór, a wojska polskie odparły na przedpolu Zamościa atak czerwonej konnicy. Na następny dzień Polacy zaplanowali decydujący atak, który miał zmusić wielokrotnie liczniejszą Konarmię do odwrotu. Tak wspaniałego zwycięstwa nikt się jednak z pewnością nie spodziewał. Na rozległych, pofałdowanych polach pod niewielką miejscowością Komarów rozegrała się całodniowa bitwa, która na wieki utrwaliła sławę polskiego oręża. Rozpoczęła się ona wczesnym rankiem, gdy 2 Pułk Szwoleżerów Rokitniańskich uderzył na bolszewików. W jednej chwili rozpętało się piekło, które trwało do późnych godzin wieczornych. Szarża ruszała za szarżą, walczono wręcz w bezpośrednich starciach. Wszędzie słychać było szczęk szabel, rżenie koni i okrzyki jeźdźców. Około godz. 10.00 uderzył 9 Pułk Ułanów. Jego dowódca mjr Stefan Dembiński pisał we wspomnieniach, że otrzymał zadanie przejścia do natarcia przy wsparciu artylerii osłanianej przez ułanów 8 Pułku im. Księcia Józefa Poniatowskiego. Szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę polską. „Zawahały się szeregi bolszewickie, zamarł krzyk przeraźliwy, który przechodził już w nutę zwycięstwa. A kiedy oba szwadrony, nie zważając na przewagę liczebną rozsypanych na polu nieprzyjaciół, wbijają się między nich klinem - zawracają bolszewicy w pośpiesznej ucieczce ku Cześnikom. Mimo zmęczenia poprzednich dni pędzą za nimi nasi ułani. Już dopadają pojedynczych grupek nieprzyjaciół, sieką, biją, rąbią. Konie choć upadają na mokrej zaoranej ziemi, dobywają wszystkich sił, aby jeźdźcom swoim dać możność doścignięcia wroga. Zda się pościg zmieni się w klęskę zupełną bolszewików. Coraz bezładniejsze wielkie ich kupy uchodzą przed rozhukanym, choć słabszym liczebnie przeciwnikiem”. Należy przy tym wspomnieć, że siły polskie liczyły ok. 1,5 tys. żołnierzy, gdy całość sił wroga przewyższała 17,5 tys. Poranna faza bitwy zakończyła się przed południem. Żołnierze mieli chwilę oddechu, można było odpocząć, nakarmić zmęczone konie i ludzi. Nowe starcie z bolszewikami nastąpiło po południu. Bój był straszliwy, desperacki i śmiertelny. Wycieńczone konie nie dawały już rady przejść do galopu, ułanom coraz ciężej było podnosić ramię z szablą do cięcia. A przecież wspomnienie lat niewoli, cierpień całego narodu i radości z odzyskanej po latach niepodległości, dodawały sił, sprawiały, że polscy ułani walczyli, jak jeszcze nigdy dotąd. Walczyli i zwyciężyli. „Straciliśmy wielu żołnierzy i podoficerów. Konie nasze pokotem kryły plac boju. Niejeden z nas cicho opłakiwał zgon przyjaciela lub wiernego konia. Noc okrywa całunem pole dwukrotnej bitwy. Księżyc zalewał mdłym światłem pola, które stały się polami chwały kawalerii polskiej. Dostojna cisza zaległa dookoła. Wszyscy byli u kresu sił, wyczerpani w najwyższym stopniu. Konie stały ze zwieszonymi łbami przy ułanach, leżących pokotem na ziemi, tam gdzie byli. Zbierano rannych i poległych. Niekiedy suchy strzał oznaczał koniec żywota nieuleczalnie rannego końskiego towarzysza broni. Zakończenie tego dramatu nastąpiło już o zupełnym zmroku. Jak niespodziewanie ukazała się nam w całym swoim przepychu czerwona armia, tak się nagle zgubiła i przepadła w ciemnościach przepadającej nocy. Spokój, pustkę i kojącą ciszę przyniosła nastająca noc, a ogromna biała tarcza księżyca rozlała swe mdłe i zimne światło na pola i gaje, na których odbywały się cały dzień tak gorąco zmagania tysięcy ludzi”.
CZYTAJ DALEJ

Branży pszczelarskiej w Polsce grozi upadek?

2026-04-23 07:39

[ TEMATY ]

pszczelarz

pszczoła

stock.adobe.com

Rząd Donalda Tuska pracuje nad stworzeniem Krajowego Planu Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, czego domaga się Unia Europejska. Zakłada on zmniejszenie liczby pasiek na obszarach chronionych, a nawet likwidację ich w miastach. Celem działań ma być wsparcie dzikich pszczół. Pojawiły się obawy, że w tym celu resort klimatu i środowiska może m.in. nakazać likwidację pasiek. „Ideologia sprawiła, że pszczoła miodna, której praca jest pożyteczna dla środowiska, stała się zagrożeniem” – podkreślił w rozmowie z „Radiem Maryja” poseł PiS Paweł Sałek. Minister Paulina Hennig-Kloska we wpisie na X zapewnia, że rządzący nie zamierzają likwidować pasiek.

Jest to śmieszne – ograniczanie ilości pszczół tam, gdzie ta pszczoła powinna być, powinno jej być w parkach jak najwięcej — mówił w rozmowie z „Radiem Maryja” Henryk Działło.
CZYTAJ DALEJ

Profanacja w Libanie rodzi pytania o incydenty wobec chrześcijan

2026-04-23 19:05

[ TEMATY ]

Liban

chrześcijanie

Vatican Media

W Izraelu rozgorzała debata na temat przejawów nietolerancji religijnej i incydentów wobec chrześcijan – podaje National Catholic Register. Impulsem stało się nagranie z 20 kwietnia, na którym żołnierz izraelskiej armii (IDF) niszczy figurę Jezusa w południowym Libanie.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu przeprosił za incydent sprzed kilku dni, kiedy żołnierz izraelski na południu Libano rozbił ciężkim narzędziem krucyfiks. Wojsko wymieniło zniszczoną figurę. Żołnierze odpowiedzialni za zdarzenie zostali odsunięci od działań bojowych i skierowani do odbycia kary dyscyplinarnej. Armia zapowiedziała także ponowne przypomnienie procedur dotyczących szacunku wobec miejsc i symboli religijnych.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję