Reklama

Historia

Polskie drogi do wolności

W sierpniu 1914 r. rozpoczęła się I wojna światowa, w trakcie której Polacy podjęli, zakończoną zwycięstwem, zbrojną i dyplomatyczną walkę o niepodległość.

Niedziela Ogólnopolska 45/2022, str. 28-29

[ TEMATY ]

wolność

commons.wikimedia.org, Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po 123 latach niewoli zakończyła się ona w listopadzie 1918 r. sukcesem. Wielkim, niespotykanym w dziejach narodu od 123 lat. U zarania konfliktu zbrojnego nikt nie sądził, z wielkich tego świata, że sprawa polska może stać się jedną z wiodących podczas kongresu kończącego Wielką Wojnę. Była to bowiem sprawa wewnętrzna trzech zaborców; spośród nich jedynie Rosja podjęła zobowiązanie (którego zresztą nie była w stanie wykonać), że celem wojny jest zjednoczenie ziem polskich pod berłem cara.

Zabiegi dyplomacji

Reklama

Dzięki dyplomacji podjętej i prowadzonej przez Komitet Narodowy Polski w Paryżu z Romanem Dmowskim, Ignacym Janem Paderewskim oraz Maurycym Zamoyskim na czele znaleźliśmy się jednak w gronie państw zwycięskich, co potwierdzono podczas podpisywania traktatu pokojowego w Wersalu. Wysiłek polskiej dyplomacji został zapoczątkowany już w 1914 r., kiedy to w szwajcarskim hotelowym salonie Henryka Sienkiewicza w Vevey powstało dzieło charytatywne na rzecz Polaków dotkniętych skutkami wojny. Wokół tego dzieła odnajdziemy m.in. Ignacego J. Paderewskiego czy Urszulę Ledóchowską. Nie szczędzili oni wysiłku, by prosząc o pieniądze na rzecz poszkodowanych, jednocześnie głosić o prawie Polaków do niepodległości. Urszula Ledóchowska dotarła do państw skandynawskich, Ignacy J. Paderewski – do Stanów Zjednoczonych. Ten ostatni, wybitny kompozytor i pianista, począwszy od 1915 r., podbijał serca Amerykanów nie tylko grą na fortepianie, ale i głoszonym słowem. Jak pisała we wspomnieniach jego dzielna żona, Helena, słynny pianista uczył się na pamięć swoich przemówień w języku angielskim i głosił wykłady o Polsce, o jej historii, o jej prawie do niepodległości. Z czasem mógł już ten wysiłek zastąpić spontanicznym wygłaszaniem ad hoc przygotowanych przemówień. W końcu 1916 r. przygotował prezydentowi USA specjalny memoriał polityczny, w którym dowodził o prawie Polski do niepodległości. Thomas W. Wilson wykorzystał fragmenty memoriału, gdy w styczniu 1917 r. przed Kongresem dowodził, że Stany Zjednoczone muszą przystąpić do wojny europejskiej. Po raz pierwszy, z ust późniejszego zwycięzcy w wojnie, wybrzmiały te ważne słowa, że nie będzie sprawiedliwego pokoju bez wolnej Polski. W tym samym czasie, w latach 1915-17, Roman Dmowski pisał swoje elaboraty kierowane do przywódców Francji i Anglii, w których nie tylko postulował utworzenie niepodległej Polski, ale także dowodził, iż w Europie Środkowo-Wschodniej musi powstać silna Polska, sojusznik zachodu walczącego z Niemcami o dominację w koloniach. Tylko silna Polska bowiem utrudni Niemcom panowanie w Mitteleuropie, utrudni dotarcie do sojuszniczej Turcji, czyli „okna na świat kolonialny”. To właśnie dzięki Dmowskiemu, ostatecznie w sierpniu 1917 r., Francja zdecydowała się na uznanie Komitetu Narodowego Polski działającego w Paryżu, za jedynego reprezentanta narodu polskiego. Prezesem KNP został R. Dmowski, stając się niejako następcą Adama J. Czartoryskiego, tego „dyplomaty bez paszportu”, próbującego po upadku powstania listopadowego wzniecić sprawę polską na forum międzynarodowym. Teraz się udało. Dzięki aktywności Dmowskiego w Paryżu, a Paderewskiego w Stanach Zjednoczonych, powstała Błękitna Armia – militarnie wyposażona przez Francję, ale dowodzona politycznie i wojskowo ostatecznie przez KNP. Jej dowódcą jesienią 1918 r. został członek Komitetu gen. Józef Haller, jako wódz polskiej armii sojuszniczej. Dzięki tej pracy na rzecz odbudowania Polski u boku państw zwycięskich w I wojnie światowej powstał w styczniu 1919 r. rząd Ignacego J. Paderewskiego, powstała Polska demokratyczna, na wzór zachodnich republik. Wtedy dopiero zostaliśmy uznani jako państwo, w tym państwo zwycięskie. Dzięki temu Dmowski i Paderewski mogli nas reprezentować w Paryżu i tworzyć nowy ład europejski, powstały na gruzach traktatu wiedeńskiego z 1815 r. Fakt powstania Polski Odrodzonej został potwierdzony wyborem posłów do Sejmu Ustawodawczego. Po raz pierwszy bierne i czynne prawa wyborcze miały także kobiety i wszystkie stany. W ławach poselskich zasiadali także, w liczbie trzydziestu siedmiu posłów, polscy kapłani – głównie lokalni przywódcy społeczności polskiej walczącej na swym terytorium o przyłączenie ich ziem do Macierzy. Wybory wygrały względnie partie prawicowe, a głównie Związek Ludowo-Narodowy, którego przywódcami byli działacze KNP. Na liście ZLN, na pierwszym miejscu widniało nazwisko Paderewskiego, na drugim – Dmowskiego, na trzecim zaś (najwyżej ze wszystkich list) – kobiety: dr Gabrieli Balickiej, żony śp. Zygmunta, współzałożyciela Ligi Narodowej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Trzeba jednak pamiętać również o tych wszystkich, którzy przez 4 lata żyli na polskiej ziemi i walczyli w różnych formacjach zbrojnych państw zaborczych (w tym o Legionach). Trzeba pamiętać o Radzie Regencyjnej, która – aczkolwiek powstała z nadania przegranych w wojnie – zdążyła w latach 1917-18 powołać do życia zręby polskiej administracji, przygotować także rozwiązania prawne. Po powrocie Józefa Piłsudskiego do Warszawy i utworzeniu przez niego jednostronnego, czyli lewicowego rządu Jędrzeja Moraczewskiego (a nie Wojciecha Korfantego, jak postulowały środowiska centrowo-prawicowe), musieliśmy natychmiast podjąć walkę z wpływami bolszewickimi w kraju. Opatrzność Boża może i w tym przypadku czuwała, że zesłała na nas w listopadzie i w grudniu rząd socjalistów, bo dzięki temu nie mieliśmy rewolucji na ulicach miast i miasteczek.

Walka zbrojna

Jednakże to był dopiero początek walki o niepodległą Polskę; dopiero wysiłek zbrojny młodego państwa, podjęty w latach 1918-21 przez Wojsko Polskie pod dowództwem Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, obronił i umocnił Rzeczpospolitą.

Reklama

Wysiłek zbrojny narodu rozpoczął się wraz z początkiem czteroletniej wojny, od wymarszu Pierwszej Kompanii Kadrowej pod przywództwem Komendanta Józefa Piłsudskiego 6 sierpnia 1914 r. z krakowskich Oleandrów. 16 sierpnia 1914 r. z inicjatywy skonfederowanych stronnictw galicyjskich powstał z kolei Naczelny Komitet Narodowy, który powołał do życia Legiony Polskie. W tym samym czasie, po drugiej stronie frontu, z inicjatywy Narodowej Demokracji i powołanego przezeń Komitetu zaczął powstawać Legion im. Kazimierza Pułaskiego, z kolei we Francji – dzięki energii znanego pisarza-historyka Wacława Gąsiorowskiego – powstał Komitet Wolontariuszów Polskich, który wystawił do boju na froncie francusko-niemieckim Kompanię Bajończyków.

Gdy świętujemy kolejną rocznicę powstania Niepodległej, należy przypomnieć wszystkich dowódców WP, ale także hierarchów Kościoła katolickiego na czele z prymasem Polski Edmundem Dalborem, prymasem Królestwa Polskiego Aleksandrem Kakowskim oraz bp. Adamem S. Sapiehą i abp. Józefem Teodorowiczem, dzielnych kapłanów, polskich patriotów, w tym kapelanów Wojska Polskiego z bp. Władysławem Bandurskim i ks. Ignacym Skorupką oraz przywódców lokalnych struktur niepodległościowych, z ks. (od 1930 r. bp.) Stanisławem Adamskim w Poznaniu, z ks. Józefem Londzinem na Śląsku Cieszyńskim i z ks. Ferdynandem Machayem na Spiszu i Orawie. Pamiętajmy także o ks. Marcelim Nowakowskim, współtwórcy PCK i pośle na Sejm Ustawodawczy, o ks. dr. Kazimierzu Lutosławskim, m.in. współtwórcy Związku Harcerstwa Polskiego, i o wielu innych.

Wysiłek zbrojny kontynuowany był przez następne lata wojny oraz w czasie powojennym formowania się granic. W sposób szczególny trzeba przypomnieć zatem o Błękitnej Armii powołanej przez paryski KNP na czele z gen. Józefem Hallerem oraz formacje, które utworzyło Wojsko Polskie walczące na różnych frontach, a szczególnie na Wschodzie w latach 1919-21. Świętując Narodowe Święto Niepodległości, honory składamy powstańcom wielkopolskim, sejneńskim, cieszyńskim i śląskim, działaczom politycznym i społecznym, szczególnie lokalnym, walczącym o przyłączenie do Polski Odrodzonej ziem ojczystych, zespolonych pamięcią historyczną i upartym dążeniem jej mieszkańców, by znaleźć się w wolnym państwie. W sposób szczególny pamiętajmy o ówczesnej młodzieży, grupującej się wokół swoich autorytetów w strukturach skautowych (harcerskich), w „gniazdach” Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, o żołnierzach POW, którzy stanęli do boju w walkach powstańczych, którzy 10 i 11 listopada 1918 r. w Warszawie rozbrajali Niemców, świętując zbliżającą się wolność.

Bardzo wielu spośród tych uczestników walk dyplomatycznych i zbrojnych, organizatorów lokalnych społeczności walczących o przyłączenie ich ziem do Ojczyzny w latach II RP pełniło odpowiedzialne funkcje państwowe. Sprawdzili się w boju i w pracy. Po blisko 20 latach tak oni, jak i ich polityczni uczniowie, wychowani w szkołach Polski Odrodzonej, znów stanęli do walki. Cześć ich pamięci!

Artykuł jest fragmentem książki Kościół i Naród. Lata trwogi, lata nadziei, wyd. Biały Kruk, Kraków 2022.

Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

2022-10-28 12:15

Oceń: +7 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Sprawa Profesor Ewy Budzyńskiej nie dotyczy studentów, to spór o wolność akademicką

[ TEMATY ]

wolność

Ordo Iuris

prof. Ewa Budzyńska

źródło: https://ordoiuris.pl/

Prokuratura i Policja w Katowicach prowadzą dochodzenie w sprawie nieprawidłowości postępowania dyscyplinarnego wszczętego przeciwko prof. Ewie Budzyńskiej. Wszczęte z urzędu przez organy ścigania postępowanie nie jest wymierzone przeciwko studentom, a jego celem jest ustalenie czy nie doszło do popełnienia przestępstwa z art. 235 kodeksu karnego, czyli „tworzenia fałszywych dowodów lub innych podstępnych zabiegów powodujących prowadzenie przeciwko określonej osobie ściganie o przewinienie dyscyplinarne”. Prawnicy Ordo Iuris informowali wcześniej o ujawnionych w toku postępowania dyscyplinarnego rażących nieprawidłowościach w działaniach Rzecznika Dyscyplinarnego Uniwersytetu Śląskiego, w tym o udostępnianiu świadkom protokołów zeznań innego przesłuchiwanego.

Prawnicy Ordo Iuris reprezentują prof. Ewę Budzyńską, jako osobę pokrzywdzoną zarówno w prowadzonym przeciwko niej postępowaniu dyscyplinarnym, jak i w toku czynności policyjnych, jako osobę pokrzywdzoną przestępstwem z art. 235 kodeksu karnego. Udział prawników pani profesor w przesłuchaniach świadków wynika wprost z przepisów kodeksu postępowania karnego i jest standardowym działaniem profesjonalnych pełnomocników. Zaniechanie udziału w tych czynnościach byłoby nie tylko naruszeniem zasad starannej reprezentacji pokrzywdzonej wykładowczyni, ale także stanowiłoby wykroczenie przeciwko zasadom etyki adwokackiej.
CZYTAJ DALEJ

Ewangelia może być głoszona w ubóstwie, pokoju oraz wolności od handlu świętością

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Rozdział 11 Ozeasza należy do najpiękniejszych tekstów o sercu Boga w całym Starym Testamencie. Pan wspomina Izrael jak ojciec wspomina dziecko. „Z Egiptu wezwałem mego syna”. To pamięć wyjścia, początku wolności oraz pierwszej miłości. Kolejne obrazy są bardzo bliskie życiu domu. Bóg uczy chodzić. Bierze na ramiona. Pochyla się, by karmić. W hebrajskim pojawiają się „więzy ludzkie” oraz „więzy miłości”. Pan prowadzi swój lud przez więź, cierpliwość oraz miłość. Jeden z trudniejszych wersetów mówi też o zdejmowaniu jarzma z karku oraz o schylaniu się ku dziecku. Sens pozostaje czytelny. Bóg troszczy się z czułością o wzrost swego ludu. Dramat polega na tym, że im bardziej Pan wzywa, tym bardziej lud odchodzi. W wersecie 8 następuje przełom. Bóg pyta o Efraima. Przywołuje Admę oraz Seboim, miasta kojarzone z zagładą. Wyrok całkowitego zniszczenia jednak nie zapada. Serce Boga porusza się głęboko. Pan ogłasza, że nie wybuchnie według żaru swego gniewu. Mówi też: „Jestem Bogiem, nie człowiekiem”. Świętość Boga ujawnia się tu jako miłosierdzie większe niż ludzka zapalczywość. Hieronim widział w tym różnicę zasadniczą. Człowiek karze, bo chce odpłacić. Bóg upomina, bo chce ocalić. Dobra nowina jest wielka. Świętość Pana nie oddala Go od grzesznika. Właśnie świętość sprawia, że Bóg pozostaje wierny miłości.
CZYTAJ DALEJ

Powołania kapłańskie w Europie: wzrost we Francji, kryzys w Niemczech

2026-07-09 16:17

[ TEMATY ]

Europa

Francja

Niemcy

powołania kapłańskie

Vatican Media

Najnowsze dane dotyczące powołań kapłańskich w Europie przedstawiają zróżnicowany obraz katolicyzmu. Podczas gdy Niemcy nadal borykają się z jednym z najgłębszych kryzysów powołań w swojej współczesnej historii, we Francji widać nieoczekiwane oznaki odnowy religijnej, a we Włoszech pojawia się nowe pokolenie seminarzystów, których profil podważa utrwalone od dawna stereotypy dotyczące kapłaństwa.

Dane zebrał portal Zenit. We Francji w tym roku, w uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła, święcenia kapłańskie przyjęło 84 mężczyzn - o pięciu więcej niż w 2025 r. Spośród nich 66 zostało wyświęconych dla diecezji, a 18 wstąpiło do zgromadzeń zakonnych. Jednocześnie obserwuje się znaczny wzrost liczby nawróceń osób dorosłych. W okresie Wielkanocy 2025 r. Kościół we Francji udzielił chrztu około 17,7 tys. katechumenów - 10,3 tys. dorosłym i 7,4 tys. nastolatkom - co stanowi wzrost odpowiednio o 45 proc. i 33 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Co ciekawe, wielu z tych nowych katolików przyjmuje wiarę nie dlatego, że odziedziczyli ją po praktykujących rodzinach, lecz po osobistej drodze poszukiwań.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję