Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Świątynia konsekrowana

22 października bp T. Rakoczy konsekrował kościół Matki Bożej Bolesnej w Brzeszczach-Jawiszowicach. Jest to 76. świątynia poświęcona przez biskupa ordynariusza w 20-letniej historii bielsko-żywieckiego Kościoła

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Liturgię Eucharystii razem z biskupem celebrowali m.in.: budowniczy kościoła ks. Edward Baniak wraz z obecnym proboszczem ks. kan. Franciszkiem Janczym, byli duszpasterze jawiszowickiej wspólnoty, kapłani dekanatu oraz pochodzący z parafii duchowni. W modlitwie uczestniczyli przedstawiciele grup i wspólnot działających w parafii, górnicy i licznie zgromadzeni wierni. Liturgię ubogacał śpiewem parafialny chór „Canticum Novum”.

W homilii bp Rakoczy przypomniał wieloletnie starania mieszkańców powstałych w Brzeszczach osiedli o budowę nowego kościoła. Podziękował także wszystkim za zapał i zaangażowanie w tym dziele. - Budowa świątyni wymaga wielkiego zespołowego działania wielu ludzi oraz instytucji. Dziękuję każdemu za udział w długim procesie wznoszenia i ozdobienia tego kościoła - mówił do zgromadzonych wiernych bp Rakoczy. Przywołując zmarłych członków parafialnej wspólnoty, podkreślił wartość ich świadectwa wiary owocującej do dziś. - To z ich wiary i świadectwa życia wyrosła ta świątynia, bo bez wiary minionych pokoleń nie byłoby ani tej parafii, ani świątyni. Prośmy Boga aby stale umacniał w nas wiarę przodków - dodał hierarcha.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Po homilii odbył się obrzęd konsekracji. Biskup namaścił poświęconym olejem mensę ołtarza oraz kamienie apostolskie zwane potocznie zacheuszkami. Następnie na ołtarzu zapalono pięć kadzielnic przyniesionych przez przedstawicieli parafian. Obrzęd zwieńczyło zapalenie światła symbolizującego Chrystusa.

W latach 60. ubiegłego stulecia w Brzeszczach powstały nowe osiedla zamieszkałe m.in. przez pracujących w pobliskiej kopalni węgla górników. Mieszkańcy przez długie lata starali się o zezwolenie na budowę kościoła. Ostatecznie zgodę uzyskano w 1980 r. W tym samym roku kard. Macharski dokonał aktu poświęcenia krzyża na placu budowy. 23 czerwca 1983 r. metropolita krakowski erygował parafię, której proboszczem został ks. Edward Baniak. 6 lat później posługę tę przejął ks. Jan Zając, od 1994 r. urząd ten sprawuje ks. kan. Franciszek Janczy. Na przestrzeni minionych trzech dekad w parafii Matki Bożej Bolesnej pracowało w sumie 31 kapłanów.

1 czerwca 2011 r. parafia, jako pierwsza w diecezji bielsko-żywieckiej i jedna z pierwszych Polsce, otrzymała relikwie krwi bł. Jana Pawła II. Wspólnota otrzymała też od biskupa pozwolenie na drugi odpust parafialny ku czci bł. Karola Wojtyły.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

To miejsce woła „wierzę”

Styków. Niewielka, lecz malowniczo położona wzdłuż drogi gminnej wiodącej z Głogowa Małopolskiego do Huciska wieś znana jest przede wszystkim amatorom grzybobrania, wszak Pan Bóg hojnie obdarzył ją gęstym drzewostanem, który jesienną porą przybiera śliczne czerwono-złote oblicze. Lecz, nie tylko tym...

Z południa otaczają wieś pofałdowane szachownice pól uprawnych, zaoranych i zasianych na zimę, nie tak często już spotykane w krajobrazie polskiej wsi zmienianej w parki technologiczne. Co kilkadziesiąt metrów kapliczka czy krzyż przydrożny, a w sercu wioski kościół wzniesiony staraniem i pracą mieszkańców. 29 września br. został on konsekrowany i oddany do wyłącznej służby Panu Bogu.
CZYTAJ DALEJ

Św. Monika – matka św. Augustyna

[ TEMATY ]

święta

Adobe Stock

"Święta kobieta” – można by dziś użyć potocznego określenia, przyglądając się Monice, jej troskom i niespotykanej wręcz cierpliwości, z jaką je przyjmowała.

Nie tylko to było niezwykłe, co musiała znosić jako żona i matka, ale przede wszystkim to, jaką postawą się wykazała i jak ta postawa odmieniła życie jej męża i syna. Monika. Urodzona ok. 332 r. w mieście Tagasta w północnej Afryce, pochodziła z rzymskiej chrześcijańskiej rodziny. Jednak największy wpływ na jej pobożność miała prawdopodobnie piastunka, stara służąca, która, zajmując się dziewczynką, dbała, by ta ćwiczyła się w pokorze, umiarze i spokoju. Gdy młoda kobieta wychodziła za mąż za rzymskiego patrycjusza, była bardzo religijna, znała Pismo Święte, filozofię, ale przede wszystkim wierzyła, że z Bożą pomocą będzie dobrą, cierpliwą żoną i matką. I była. Jednak jeszcze wtedy nie miała pojęcia, jak dużo ją to będzie kosztowało i jak wielkie owoce przyniesie jej życie. Przeczytaj także: Monika i Augustyn Najpierw mąż. Był poganinem, ponadto człowiekiem gniewnym i wybuchowym. Lubił zabawy i rozpustę. Monika potrafiła się z nim obchodzić niezwykle łagodnie. Swą dobrocią i cierpliwością, tym, że nigdy nie dopuszczała do kłótni, a także modlitwami i chrześcijańską postawą spowodowała nawrócenie i przyjęcie chrztu przez męża. Gdy owdowiała w wieku ok. 38 lat, miała świadomość, że mąż odszedł pojednany z Bogiem. Syn. Monika urodziła troje dzieci: dwóch synów – Nawigiusza i Augustyna oraz córkę (prawdopodobnie Perpetuę). Mimo ogromnego wysiłku włożonego w wychowanie dzieci jeden z synów – Augustyn zapatrzony w ojca i jego wcześniejsze poczynania, wiódł od lat młodzieńczych hulaszcze życie, oddalone od Boga. Kolejne 16 lat swojego wdowiego życia Monika poświęciła na ratowanie ukochanego syna. Śledząc ich losy, trudno pojąć, skąd brali siły na tę walkę, np. ona – by odmówić własnemu dziecku przyjęcia do domu po powrocie z Kartaginy (wiedziała, że związał się z wyznawcami manicheizmu), on – by nią pogardzać i przed nią uciekać. Była wszędzie tam, gdzie on. Modliła się i płakała. Nigdy nie przestała. Wreszcie doszło do spotkania Augustyna ze św. Ambrożym. Pod wpływem jego kazań Augustyn przyjął chrzest i odmienił swoje życie. Szczęśliwa matka zmarła wkrótce potem w Ostii w 387 r.
CZYTAJ DALEJ

Święta Monika – nauczycielka wiary i jej ostatnie przesłanie

2026-08-27 14:19

[ TEMATY ]

św. Monika

Adobe Stock

Kościół wspomina 27 sierpnia matkę św. Augustyna, kobietę niezwykłą i wzór dla chrześcijańskich matek. U boku syna, który oddalił się od wiary katolickiej, znalazła siłę, by stawiać czoła trudnym chwilom poprzez modlitwę oraz słuchanie Słowa Bożego - pisze Vatican News. Na kilka dni przed śmiercią, w Ostii Tiberinie, przeżyła mistyczne doświadczenie, które pozwoliło jej zrozumieć ostateczny sens życia.

Ostia w 387 roku musiała być spokojnym miasteczkiem położonym nad morzem, kiedy przybył tam Aureliusz Augustyn, który nawrócił się na wiarę katolicką i pozostawił w Mediolanie katedrę retoryki. Towarzyszyli mu matka Monika, syn Adeodat – którego miał z kobietą, z którą żył przez ponad dziesięć lat – brat Nawigiusz oraz przyjaciele Alipiusz i Ewodiusz. Zamierzali powrócić do Afryki i osiąść jako servi Dei (słudzy Boga) w Tagaste, swojej rodzinnej ziemi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję