Reklama

Ku czci św. Augustyna

Niedziela łódzka 40/2012

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

3 września, w niedzielę po liturgicznym wspomnieniu św. Augustyna, biskupa i doktora Kościoła, w sanktuarium Matki Bożej Zwiastowania w Witowie uczczono św. Augustyna, patrona parafii. Kult tego wielkiego świętego rozpowszechnili żyjący tu w latach 1179-1819 norbertanie, był bowiem autorem reguły ich zakonu. Zwracano się do niego w potrzebach, stał się orędownikiem ludzi przed Bogiem, bronił przed różnymi nieszczęściami.

Bóg sensem życia

Reklama

W tym roku uroczystość odpustowa zgromadziła liczną rzeszę wiernych i gości. Mszy św. odpustowej przewodniczył autor tej relacji. Koncelebrowali: ks. kan. Kazimierz Ciosek, były proboszcz w Witowie i w Zelowie, o. Józef Łągwa TJ, ks. kan. Franciszek Dowleszewicz, proboszcz parafii, ks. Michał Ceglarek oraz ks. Michał Czarnecki. Przybyli księża dekanatu sulejowskiego z dziekanem ks. kan. Zygmuntem Czyżem na czele. Okolicznościowe, pełne misjonarskiego żaru kazanie wygłosił o. Józef Łągwa TJ z Łodzi. Kaznodzieja przypomniał historię nawrócenia św. Augustyna. Wezwał wiernych do szukania Boga jako podstawy sensu własnego życia. Wyraził przekonanie, iż każdy z nas potrzebuje w życiu czasu przemiany i refleksji, czego najlepszym przykładem jest biskup z Hippony, którego posłuszeństwo łasce Bożej zaprowadziło do świętości. Życie, w którym człowiek żyje wiarą i darami Ducha Świętego, jest drogą do świętości. Kaznodzieja w ramach swojej refleksji zaśpiewał pieśń: „Warto dla jednej miłości żyć”.
Na uroczystość odpustową przybyli także wierni z sąsiednich parafii, a także - jak co roku - pątnicy z Piotrkowa Trybunalskiego. Po Mszy św. rozpoczęła się procesja wokół kościoła. Wzięli w niej udział wszyscy uczestnicy nabożeństwa. W procesyjnym orszaku szły pierwszokomunijne dzieci, głównie dziewczynki, które sypały kwiaty, asysta, liturgiczna służba ołtarza. Do liturgicznego śpiewu przygrywała orkiestra parafialna. Uroczyste „Ciebie, Boga, wysławiamy” i podziękowanie Księdza Proboszcza były końcowym aktem odpustu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dar odpustu

Tradycja odpustów najpierw zakonnych, a później parafialnych w Witowie sięga dawnych czasów. Odpust to lokalna uroczystość obchodzona z okazji święta patrona kościoła, połączona z kiermaszem i środowiskowymi zabawami. Natomiast religijny sens odpustu wiąże się z uzyskaniem pewnych duchowych darów. Otóż pod pewnymi warunkami można zyskać całkowite lub częściowe odpuszczenie kar za grzechy. Warunkiem uzyskania odpustu jest przystąpienie do sakramentu pojednania, odmówienie modlitw w intencjach Ojca Świętego, połączone z nawiedzeniem kościoła. Wszystko to dokonuje się w czasie odpustów parafialnych, w czasie których wierni mogą korzystać z tych nadzwyczajnych duchowych pomocy.

Parafia z historią

Dzieje Witowa sięgają dalekiej przeszłości. Budowę obecnego monumentalnego kościoła (trzeciego na tym miejscu) rozpoczęto ok. 1738 r. Nieco później w kościele witowskim pojawił się obraz ze sceną Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny z początku XVIII wieku. Na początku XVIII wieku ten niezwykły obraz umieszczono w jednym z bocznych ołtarzy. Jak podają źródła, już w XVIII wieku obraz cieszył się szczególnym nabożeństwem wiernych. W roku 1735 władze kościelne uznały go za cudowny. Kult w kościele witowskim tego wizerunku rozpoczął się w roku 1785. Obraz przyozdobiono srebrnymi koszulkami i przeniesiono do ołtarza głównego. Przy kościele powstało Bractwo Niepokalanego Poczęcia NMP.
W okresie rozkwitu klasztor witowski zamieszkiwało 40 zakonników. W 1797 r. dobra witowskie zostały zagrabione w procesie tzw. sekularyzacji. Biblioteka klasztorna i archiwum przewiezione zostały do Warszawy. Po 1831 r. znaczna ich część została wywieziona do Petersburga i umieszczona w Cesarskiej Bibliotece Publicznej. Część dokumentów witowskich znajduje się obecnie w Bibliotece Ossolineum we Wrocławiu.
Po zlikwidowaniu autonomii Księstwa Warszawskiego rząd rosyjski 14 czerwca 1819 r. zarządził likwidację klasztoru w Witowie. W tym momencie w klasztorze było już tylko 9 zakonników. Od tej pory Witów był parafią podległą władzy diecezjalnej. Przy kościele jest także muzeum, w którym można obejrzeć wiele ciekawych zabytków z historii kościoła. Parafia ma własną stronę internetową, którą do tej pory odwiedziło ponad 50 tys. internatów: www.parafiawitow.netstrefa.com.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Mistyczka” przekroczyła 184 tys. widzów. Nadal jest grana w niemal 150 kinach

2026-10-02 13:13

[ TEMATY ]

film

Rafael

Alicja Lenczewska

Mistyczka

Materiał prasowy

Kadr z filmu „Mistyczka”

Kadr z filmu „Mistyczka”

„Mistyczka” utrzymuje się w repertuarach polskich kin i przekroczyła już granicę 184 tys. widzów. Film Jana Sobierajskiego, opowiadający historię Alicji Lenczewskiej, jest nadal wyświetlany w niemal 150 kinach w całej Polsce. Produkcja należy do najczęściej oglądanych polskich filmów tego roku.

Dla Jana Sobierajskiego to kolejny film, który znalazł szeroką publiczność. Reżyser ma na koncie m.in. „Powołanego” i „Powołanego 2”, które również przyciągnęły tysiące widzów do kin. „Mistyczka” potwierdza zainteresowanie tego typu kinem, choć jej twórcy opowiadają historię przede wszystkim poprzez emocje i osobiste doświadczenia głównej bohaterki.
CZYTAJ DALEJ

Święty generał

Niedziela Ogólnopolska 40/2023, str. 24

[ TEMATY ]

Św. Franciszek Borgiasz

pl.wikipedia.org

Św. Franciszek Borgiasz

Św. Franciszek Borgiasz

Po św. Ignacym Loyoli był najwybitniejszą postacią Zakonu Jezuitów.

Franciszek (imię otrzymał na cześć Biedaczyny z Asyżu) pochodził z rodziny Borgiów – jednego z najznamienitszych rodów w Hiszpanii, z tej racji otrzymał znakomite wykształcenie. Rodzice roztaczali przed nim perspektywę wielkiej kariery politycznej. Posłuszny woli ojca, jako młodzieniec trafił na dwór Karola V Habsburga, cesarza rzymsko-niemieckiego i króla Hiszpanii. Pobożny Franciszek mimo pokus dworskiego życia zachował umiar i wielką pobożność. Na dworze poznał swoją przyszłą żonę, z którą wychowali ośmioro dzieci.
CZYTAJ DALEJ

USA: przełomowa sprawa o śmierć nienarodzonego dziecka

2026-10-03 16:16

[ TEMATY ]

aborcja

Vatican Media

W amerykańskim stanie Nowy Meksyk zakończyła się nietypowa sprawa dotycząca śmierci dziecka podczas aborcji w 26. tygodniu ciąży. W postępowaniu o bezprawne spowodowanie śmierci jako ofiary wskazano zarówno kobietę, jak i jej nienarodzone dziecko. Sprawa zakończyła się ugodą i wypłatą 200 tys. dolarów odszkodowania. Według prawników reprezentujących rodzinę to pierwszy tego rodzaju przypadek w Stanach Zjednoczonych.

Sprawa Wabbington v. Boyd dotyczyła aborcji przeprowadzonej w 2020 roku w Nowym Meksyku. Nienarodzone dziecko znajdowało się w 26. tygodniu życia prenatalnego. W pozwie zostało opisane jako zdolne na tym etapie rozwoju do przeżycia poza organizmem matki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję