Wieś wzmiankowana była w 1346 r. jako dobra rycerskie - czytamy na oficjalnej stronie miejscowości. Jednak na terenie Mokrzeszowa znaleziono narzędzia z wcześniejszego okresu paleolitu. Apogeum rozwoju miejscowość osiągnęła w połowie XIX wieku. Mokrzeszów w obecnych granicach był wsią dwudzielną, związaną z dwoma ośrodkami dóbr w Dolnym i Górnym Mokrzeszowie. W 1487 r. wieś należała do Hansa von Monau, który w 1488 r. cedował Mokrzeszów wraz z innymi dobrami na kuzynów Hansa i Wenzla, synów Wenzla von Monau. W 1499 r. majątek należał do Johanna von Monau. W 1504 r. właścicielem był Heinze von Reder, w 1518 r. Hans von Reder. Od 1548 r. wieś stanowiła własność rodu von Gellhorn. W 1834 r. siedziba w Dolnym Mokrzeszowie przeszła na własność rodu von Reder. Od 1856 r. Mokrzeszów Dolny posiadał Constans Reichs baron von Jacobi Klöst. W 1876 r. właścicielem był Constantin Josef Victor von Jacobi Klöst; ok. 1880 r. majątek przeszedł w posiadanie Zakonu Kawalerów Maltańskich, którego pełnomocnikiem został hr. von Praschma von Falkenberg. Wówczas wzniesiono szpital wraz z kaplicą, który miał służyć jako dom opieki. Po 1909 r. zakon opuścił siedzibę.
Kościół parafialny pw. św. Jadwigi wzmiankowany był po raz pierwszy w 1268 r. jako świątynia filialna kościoła w Pełcznicy. Obecna budowla została wzniesiona w ok. 1500 r., rozbudowano ją w 1577 r. i restaurowano na przełomie XIX i XX wieku, a następnie remontowano w 1965 r. W latach 1996-99 odrestaurowano wieżę oraz kopułę świątyni, która jest kamienna, jednonawowa, trójprzęsłowa otoczona przyporami, z prostokątnym prezbiterium. Od strony południowej dostawiono kwadratową wieżę, która w wyższych kondygnacjach przechodzi w ośmiobok, pokryto ją hełmem. Budowla w całości kryta jest sklepieniem sieciowym, które nawiązuje do sklepienia fary w Świdnicy. Fasada zachodnia zwieńczona jest późnogotyckim szczytem sterczynowym. Najciekawszym elementem wyposażenia wnętrza jest gotycka rzeźba Madonny z Dzieciątkiem z początku XV wieku, pięć płyt nagrobnych z płaskorzeźbami zmarłych z lat 1565-1663 oraz liczne XVI-wieczne epitafia. Od 1976 r. Mokrzeszów stanowi samodzielną parafię. Obecnie wspólnota liczy ponad dziewięćset osób.
W Mokrzeszowie zachowany jest historycznie ukształtowany układ urbanistyczny miejscowości z podziałem na część dolną i górną - Mokrzeszów Dolny i Górny. Kościół usytuowany jest w centrum zabudowań wsi, po północnej stronie drogi Wrocław - Świebodzice. Wokół kościoła założony został cmentarz. Starszą część cmentarza otacza rzędowe nasadzenie lipowe, krzyżujące się aleje lipowe wyznaczają podział na kwatery nowszej części cmentarza. Po południowej stronie drogi Wrocław - Świebodzice rozciąga się rozległe założenie pałacowo-parkowe. Zespół stanowił niegdyś rezydencję właścicieli Dolnego Mokrzeszowa rodu von Gellhorn. Rezydencja wzniesiona została po połowie XIX wieku na starszych, prawdopodobnie z przełomu XVII i XVIII wieku fundamentach, przebudowana w latach 60. XX wieku.
W centrum Mokrzeszowa podczas prac kanalizacyjnych, które miały miejsce we wrześniu 1999 r., wykopano krzyż pokutny. Znajdował się on na głębokości ponad 2 m i w odległości około 3 m od chodnika i drogi głównej Świdnica - Świebodzice. Pracownicy, nie zdając sobie sprawy, co przedstawia ten kamień, włożyli go koparką do wgłębienia w ziemi. Wiosną 2005 r. kamień został przez przypadek zauważony przez jednego z mieszkańców wioski. Prawdopodobnie krzyż musiał leżeć pod ziemią ponad dwieście lat, gdyż nie są znane żadne opisy tego kamiennego znaleziska z relacji dawnych badaczy z XIX i początków XX wieku. Znaczne i masywne wymiary, brak rytu narzędzia mogą świadczyć, że został wykonany około XIV wieku. Krzyż zabezpieczono i wkopano na skwerze przed wejściem do kościoła (obok plebanii) i ustawiono tablicę informacyjną. Dokonano także dokładnych pomiarów (125x64x31).
Drugi pokutny krzyż w Mokrzeszowie został znaleziony w 2006 r. na granicy posesji domów nr 65 oraz 66; od kościoła w odległości około 2 km. Kamienny krzyż był i jest od dawna naturalnym wyznacznikiem granicy tych posesji. Krzyż ten wykonano z granitu, nie posiada on żadnych widocznych rytów (wymiary: 90x 66x20 cm).
Parafia pw. św. Jadwigi
Dekanat: Świebodzice
Adres: Mokrzeszów 109, 58-160 Świebodzice skr. 76
Proboszcz: ks. kan. Stanisław Panewski
Doba eucharystyczna: 22 maja, 21 listopada
Odpust: 16 października
Porządek Mszy św.: dni świąteczne - godz. 8, 9.30, 11; dni powszednie - godz. 18 (zimą - godz. 17)
W drogę z nami wyrusz, Panie, nam nie wolno w miejscu stać”. Słowa te – pewnie znane wielu oazowiczom czy uczestniczącym w pieszych pielgrzymkach – przypominają prawdę powtarzaną przez stulecia o potrzebie wyruszenia w drogę. Papież Franciszek mówił o zejściu z kanapy, rozumianej oczywiście dużo szerzej niż tylko domowy mebel. Jest w nas pokusa ułożenia sobie życia, spokojnego, wygodnego, bezpiecznego – po prostu po naszemu. Okazuje się, że tego rodzaju postawa ma się nijak do tego, czego oczekuje od nas Pan Bóg. Cisną mi się do głowy w tym momencie także słowa Pana Jezusa skierowane do św. Piotra: „Wypłyń na głębię”. Wyrusz w nieznane, po ludzku nie do zrealizowania. Ważnym elementem naszego kroczenia za Chrystusem jest nie tylko wiara, ale też zaufanie. Piotr – długo po wezwaniu Abrama – uwierzył i zaufał, i opuścił łódź, ale znając historię Starego Testamentu, wiedział, że tak trzeba. Również bohater dzisiejszego pierwszego czytania – Abram musiał się zmierzyć z wolą Bożą i propozycją „wyruszenia w nieznane”. Trwanie w swoim ułożonym świecie, choć na pozór spokojnym i uporządkowanym, może się okazać miejscem, gdzie Bóg pozbawia cię swojego błogosławieństwa. Przejawia się to czasem w stwierdzeniu, że wszystko idzie mi pod górkę. Błogosławieństwo zaś jest przypisane do wędrówki, do pielgrzymowania, do podążania za wolą Bożą. Ty sam stajesz się błogosławieństwem dla innych wtedy, kiedy idziesz za Chrystusem. Człowiek kroczący za Jezusem jest błogosławieństwem dla tych wszystkich, których spotka na drodze swej życiowej wędrówki. Jest to ważne, zwłaszcza dziś, kiedy już trwamy w okresie Wielkiego Postu. Jakim jestem znakiem dla innych? Czy pójście za Jezusem jest łatwe? Oczywiście, że nie. Trudy i przeciwności w głoszeniu Ewangelii są chlebem powszednim. Zapewne wie to każdy, kto podejmuje się tego zadania. Nasza decyzja o pójściu za Chrystusem jest Bożym wezwaniem i powołaniem jednocześnie. Nie wszyscy wyruszają w drogę, nie wszyscy wstają z kanapy swego wygodnego życia, nie wszyscy biorą udział w głoszeniu Dobrej Nowiny. I nie dlatego, że brakuje im daru łaski, która została dana wszystkim, ale po prostu są zwykłymi leniami, różnie tłumaczącymi swój brak zaangażowania. Jezus wyraźnie ukazuje nam drogę ku wieczności, rzuca światło na nasze życie i nieśmiertelność, bo to ona nadaje impuls naszemu zaangażowaniu. Twardo kroczę naprzód, stąpając po ziemi, oczy zaś mam skierowane ku niebu.
Feliks był synem kapłana Feliksa. W młodości wszedł w związek małżeński z Petronią, mieli syna Gordiana i córkę Paulę. Wyróżniał się wyjątkową doskonałością, mądrością i darem rządzenia. Dlatego po śmierci papieża, św. Symplicjusza, w 483 r. właśnie jego powołano na stolicę św. Piotra w Rzymie. Przyjął imię Feliks III.
Sytuacja polityczna papieża była trudna. Włochy opanował wódz Gotów, Odoaker. W Kościele na Wschodzie rozwijała się herezja monofizytów, głosząca, że Pan Jezus miał tylko jedną naturę - Boską, która wchłonęła w siebie naturę ludzką, patriarcha Konstantynopola, Akacjusz, wypracował "formułę zgody". Według niego nie należy mówić w ogóle o naturach w Jezusie Chrystusie. Formuła ta nie zadowoliła ani monofizytów, gdyż nie potwierdzała ich nauki, ani katolików, gdyż zakazywała głosić naukę o dwóch naturach w Jezusie Chrystusie - Boskiej i ludzkiej. Papież musiał potępić Akacjusza. Poparł go za to cesarz Zenon. Patriarcha Konstantynopola, mając poparcie władcy, zerwał z papieżem i nakazał wykreślić jego imię z Mszy świętej. Tak powstała schizma akacjańska, pierwsze oderwanie się Kościoła wschodniego od zachodniego, trwające przez ponad 30 lat. Po śmierci Akacjusza (489) papież polecił biskupom i kapłanom Kościoła wschodniego wykreślić ze Mszy świętej wspomnienie Akacjusza. Papież Feliks III zmarł 1 marca 492 roku. Pochowano go w bazylice św. Pawła za Murami w grobowcu rodzinnym.
Bp Paolo Martinelli wezwał wiernych do codziennego odmawiania różańca w intencji pokoju i pojednania w związku z odwetem Iranu po atakach USA i Izraela. Kieruje on wikariatem apostolskim Arabii Południowej, do którego należą wspólnoty katolickie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Omanie i Jemenie. O modlitwę i wzajemną solidarność zaapelował też przełożony wikariatu Arabii Północnej, który obejmuje Arabię Saudyjską, Kuwejt, Katar i Bahrajn.
Atak Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, a następnie akcja odwetowa tego kraju budzą duży niepokój co do przyszłości regionu. Przełożeni wspólnot katolickich w krajach Zatoki Perskiej apelują o „zachowanie spokoju, wzajemną solidarność, szczególną troskę o osoby starsze, chore i bezbronne oraz dostosowanie się do poleceń władz”. Informują, że z powodu bezpieczeństwa zamknięte pozostają kościoły i ośrodki edukacyjne. Księży zachęcają do odprawiania indywidualnych Mszy w intencji pokoju, a wiernych do codziennej modlitwy różańcowej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.