Dziś zdecydowana większość kobiet latem nie zakłada już, nawet na wieczór, rajstop. Kobiety bardzo często chodzą z gołymi nogami do pracy, restauracji, do teatru, na koncert, na urodziny czy imieniny znajomych, a nawet do kościoła. Tylko w niektórych instytucjach i firmach kobiety pojawiają się w pracy w rajstopach, ponieważ pracodawca tego bezwzględnie wymaga. A trzeba sobie uświadomić, że przez wieki golizna uznawana była za niewłaściwą, nieprzyzwoitą, niepoważną, lekceważącą innych, wręcz niekiedy wulgarną. Dziś jest już tylko kilka miejsc czy okoliczności, w których gołe nogi, w społecznym odbiorze, jednak nie uchodzą. To przede wszystkim pogrzeb i stypa oraz wesele czy, i to nie zawsze, opera.
Jednak gołe nogi to, obok gołych pleców i ramion, istotny element tego, co golizną się nazywa. Gdy rozmawiam z kobietami, mówią, że nie da się nosić rajstop w upał. To - stwierdzają - byłaby katusza, to byłoby nieludzkie, niezdrowe itp., itd. A przecież dzisiaj to o wiele łatwiejsze niż kiedyś. Oprócz rajstop są bowiem samonośne pończochy. Te pończochy czy rajstopy mogą być dziś tak cienkie, jak nigdy przedtem nie bywały. Poza tym w wielu pomieszczeniach jest klimatyzacja i nawet w upał temperatura jest tam dokładnie taka sama jak zimą. Klimatyzowane bywają też samochody, pociągi, autobusy.
Kobiety powinny więc przynajmniej pamiętać o tym, żeby założyć rajstopy w szczególnych sytuacjach, w których trzeba zachować elegancję, umiar, okazać innym szacunek, wyglądać poważnie i dostojnie, a nie epatować nagim ciałem. W rajstopach powinno się zatem bezwzględnie chodzić do kościoła, na poważne spotkania, do dobrych restauracji czy kawiarni, do teatru, na koncert, do opery, na prywatne i publiczne przyjęcia.
Perykopa przenosi czytelnika w sam środek procesu sądowego, który rozegrał się na dziedzińcu świątyni jerozolimskiej na początku panowania Jojakima (ok. 609/608 przed Chr.), a więc w chwili, gdy po śmierci Jozjasza rozwiały się nadzieje związane z jego reformą. Rozdział 26 stanowi narracyjną paralelę do tzw. mowy świątynnej z Jr 7. Tam zachowała się treść wyroczni, tu - opis jej następstw. Kapłani i prorocy występują jako oskarżyciele i żądają kary śmierci, powołując się w domyśle na prawo o proroku głoszącym słowo, którego Pan mu nie zlecił (Pwt 18,20-22). W tle działa również lęk o świątynię jako gwarancję nietykalności miasta - dokładnie ta iluzja, którą Jeremiasz w swojej mowie rozbijał, wskazując na los Szilo.
Ubolewanie, że procedury i spory prawne mogą przesłaniać cierpienie konkretnych ludzi oraz o większą wrażliwość wobec osób skrzywdzonych zaapelował w swoim wpisie na komunikatorze X biskup sosnowiecki Artur Ważny. Hierarcha odniósł się do zastrzeżeń Ministerstwa Sprawiedliwości wobec statutu Komisji niezależnych ekspertów do zbadania zjawiska wykorzystywania seksualnego osób małoletnich w Kościele katolickim w Polsce.
Każda łza i każde zranienie Osób Skrzywdzonych wołają o ciche, pełne szacunku zatrzymanie, a nie o kolejne procedury, które odsuwają w czasie pożądany owoc sprawiedliwości i leczenia. Jako biskup nie mogę milczeć, gdy widzę, jak na ścieżkach do odzyskiwania godności Osób Skrzywdzonych wyrastają nowe mury i prawne przeszkody. Pragnę przeprosić za każdy moment, w którym zamiast gotowości do słuchania napotykacie na gąszcz prawniczych zastrzeżeń. Z głębi serca staję dziś przy Was, obiecując, że Kościół - w wymiarze, który ode mnie zależy - nie przestanie szukać dróg, by Wasz głos został wysłuchany z czułością, na jaką zasługujecie. Wobec zastrzeżeń zgłoszonych przez Ministerstwo Sprawiedliwości do statutu naszej kościelnej Komisji odczuwam smutek, że formalny język i prawne wątpliwości po raz kolejny przesłaniają żywego człowieka. Choć rozumiem potrzebę dbałości o standardy prawa, trudno nie ubolewać nad brakiem wrażliwości na potrzebę chociażby minimalnego wysłuchania, zadośćuczynienia i uzdrowienia relacji. Pragnę wzywać zarówno organy państwowe, jak i nas samych w Kościele, abyśmy w obliczu cierpienia pokrzywdzonych potrafili przekroczyć urzędowe podziały i odnaleźć przestrzeń prawdy. Gdy dialog instytucji staje się chłodną debatą, Osoby Skrzywdzone doznają kolejnej niewidzialnej rany, czując się osamotnione ze swoim ciężarem. Niech ten trudny moment zmobilizuje nas wszystkich do pokornego słuchania Waszych historii i do zbudowania mostów, po których sprawiedliwość i miłosierdzie - nie tylko Boże - wreszcie dotrą do Waszych serc. Zapewniam Was o stałej bliskości i modlitwie, uciekając się do nadziei, że mimo tych trudności znajdziemy wspólnie drogę do prawdy, która wyzwala i miłości, która się z nią współweseli.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.