Siatkówka powoli wyrasta na czołową dyscyplinę sportową w Polsce. Ten rok był niezwykle pomyślny, jeżeli chodzi o sukcesy naszych klubów w europejskich pucharach
Tytan AZS Częstochowa pokonał AZS Politechnikę Warszawską w meczu finałowym Challenge Cup siatkarzy. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był „złoty set”, którego gospodarze wygrali 18:16. W pierwszym spotkaniu zespół Marka Kardoša pokonał rywali 3:1. W meczu rewanżowym gracze ze stolicy zwyciężyli 3:2. Częstochowianie po zwycięstwie w Warszawie 3:1 na własnym boisku mieli szansę na pokonanie Politechniki po raz drugi. Prowadzili już nawet 2:0, ale ostatecznie, by wyłonić triumfatora rozgrywek, niezbędny był wspomniany „złoty set”. Pierwszą piłkę „pucharową” mieli goście po ataku Krzysztofa Wierzbowskiego, ale do remisu doprowadził Miłosz Hebda na 14:14. Następnie szala przechylała się z jednej strony na drugą, a decydujące okazały się dwa bloki Łukasza Wiśniewskiego i Dawida Murka na Grzegorzu Szymańskim. 18:16 i szał radości częstochowian. Zostali oni drugim polskim klubem (po Płomieniu Milowice), który triumfował w europejskim pucharze.
Zdecydowanie mniej szczęścia miał inny polski zespół grający w finale kolejnego europejskiego pucharu. Asseco Resovia Rzeszów uległo Dynamo Moskwa 3:2 (28:30, 25:22, 26:24, 24:26, 15:9) w rewanżowym spotkaniu finału Pucharu CEV. W pierwszym meczu polski zespół również przegrał 2:3.
PGE Skra Bełchatów był o krok od wywalczenia klubowego mistrzostwa Europy w 2012 r. Po zaciętym spotkaniu i dramatycznej końcówce uległ jednak mistrzowi Rosji - Zenitowi Kazań 2:3 (15:25, 25:18, 25:22, 24:26, 15:17). Mistrzowie Polski mieli rywali na przysłowiowym widelcu, jednak to Zenit zachował w końcówce zimną krew i odniósł zwycięstwo w niebywałych okolicznościach. Od stanu 13:13 w piątym secie emocje aż kipiały w hali, wśród kibiców, działaczy i siatkarzy. PGE Skra wywalczyła piłkę meczową przy stanie 14:13. Rywale bronili się. Po bloku na atakującym z drugiej linii Bartoszu Kurku mieli swoją szansę na zwycięstwo (16:15). Wówczas Michał Winiarski posłał atak z prawej flanki w aut, zawodnik jednak reklamował atak po bloku, próbował kłócić się z arbitrem, ale ten pozostał niewzruszony. Wygrana Kazania jest bardzo kontrowersyjna, gdyż jak pokazały powtórki, piłka minimalnie dotknęła bloku Rosjan. Jeżeli sędziowie mają prawo sprawdzić, czy piłka jest po bloku, czy nie, to nie ma lepszej piłki do zweryfikowania niż piłka meczowa. Z tej możliwości sędziowie jednak nie skorzystali. Zenit Kazań wygrał 17:15 piątą partię, cały mecz 3:2 i został klubowym mistrzem Europy w roku 2012.
Nowenna jest szczególną formą modlitwy, odprawianą przez dziewięć dni. Jest więc wytrwałym przypominaniem sobie o potrzebie realizacji słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). To swoista modlitwa wstawiennicza, polecana we własnej, czy też intencji bliźnich, ale opierająca się na szczególnym wstawiennictwie Pośredników, jakich Bóg postawił na naszej drodze życia.
Habit zakonny przyjął z rąk samego św. Dominika. Był krewnym św. Jacka Odrowąża. Modlitwą uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia w 1241 r.
Błogosławiony Czesław obok św. Jacka Odrowąża należał do księży z otoczenia biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża. Prawdopodobnie pełnił funkcję kustosza kolegiaty sandomierskiej. Jako kapłan diecezjalny w 1220 lub 1221 r. wstąpił do dominikanów, a w 1222 r. przybył wraz z innymi współbraćmi, w tym ze św. Jackiem Odrowążem, do Krakowa. Pierwsi dominikanie zamieszkali tam i oddali się pracy kaznodziejskiej i duszpasterskiej. W 1225 r. Czesław udał się do Pragi na prośbę biskupa stolicy Czech. Pracując na terenie tego kraju, stał się założycielem rodziny dominikańskiej na ziemi czeskiej. Po założeniu w 1225 r. klasztoru w Pradze udał się do Wrocławia. Właśnie w stolicy Dolnego Śląska Czesław dał się poznać jako wybitny kaznodzieja. Biskup wrocławski Wawrzyniec przekazał dominikanom kościół św. Wojciecha. Rektorem świątyni, założycielem i pierwszym przeorem wspólnoty zakonnej i prowincjałem został bł. Czesław. W 1241 r. uratował Wrocław od najazdu Tatarów i całkowitego zniszczenia miasta. Tak opisuje jego zasługi dzieło Tutelaris Silesiae: „On to właśnie około 1241 roku, kiedy nawała Tatarów grasowała po Polsce i Śląsku, znajdując się w grodzie sławetnego miasta Wrocławia, razem z innymi wierzącymi w Chrystusa swoimi modlitwami wspaniale obronił miasto przed szaleństwem wrogów”. Również ks. Piotr Skarga w swoich Żywotach świętych pańskich narodu polskiego napisał: „Modlitwą święty Czesław nieprzyjaciół zwojował, miasto w całości zachował. Na ten cud niektórzy z Tatarów nawrócili się do Chrystusa i zakonny habit z ręku błogosławionego Czesława przyjęli, przez których wielu innych Tatarów do wiary świętej nawrócił”.
Hiszpania pokonała po dogrywce Argentynę 1:0 i po raz drugi w historii sięgnęła po tytuł mistrza świata. Zakończony mundial w USA, Kanadzie i Meksyku zapamiętamy jednak nie tylko z powodów sportowych. Turniej obfitował w świadectwa katolickiej wiary piłkarzy i trenerów – od modlitwy selekcjonera Hiszpanii, przez Mszę św. chorwackiej kadry, po nawrócenie młodego szkockiego zawodnika – podaje Vatican News.
Selekcjoner Hiszpanii Luis de la Fuente nie kryje, że jest praktykującym katolikiem. Pytany o wiarę przed półfinałem z Francją wyjaśnił: „Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że jestem na mundialu”. Podkreślił, że jego modlitwa jest przede wszystkim dziękczynieniem. Zaznacza też, że znak krzyża przed meczem nie jest przesądem, lecz naturalnym wyrazem przekonań. Biskup Salamanki José Luis Retana nazwał go człowiekiem odważnie wyznającym publicznie swoją wiarę.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.