Na Zachodzie ma powstać film o katastrofie smoleńskiej. Produkcja nie byle jaka, bo na zamówienie znanej redakcji, jako jeden z odcinków popularnego cyklu o katastrofach lotniczych. Problem w tym, że realizatorzy nie zamierzali podejmować nawet próby własnego dociekania prawdy, opierając treść filmu na raporcie rosyjskiego MAK-u. W ich obrazie, pod znamiennym tytułem „Wykonując rozkazy”, głównym winowajcą katastrofy miał być pilot, który wykonywał „kontrolowany lot ku ziemi”. W tle, na co wskazywałby ów tytuł, pobrzmiewałaby sugestia, że winę ponosi także gen. Andrzej Błasik, który - według raportu MAK-u - miał być w kabinie pilotów i wywierać presję na pilotów.
Na jednym z forów internetowych przeczytałem, że przeciwko filmowi powinien zaprotestować polski minister spraw zagranicznych - tak jak protestuje, gdy w zagranicznych mediach czy też wypowiedziach osób publicznych pojawia się termin „polskie obozy koncentracyjne”. I rzeczywiście, do producentów protesty zaczęły napływać - jednak nie od polskich władz, a od zwykłych ludzi, dzięki czemu realizatorzy obiecali uwzględnić także inne niż tylko rosyjskie spojrzenie na katastrofę smoleńską.
Co do ewentualnej reakcji ministra nie mam złudzeń - protestu nie będzie! Gdyby się pojawił, oznaczałby zaprzeczenie wersji, której i minister, i premier, i inni „ważni” dawno zdążyli już przyklasnąć.
Gorszą stroną opowieści o wizycie u lekarza jest ta,
że wydarzyła się wiele lat temu. W międzyczasie
pozakładano mi do tętnic kilka stentów, aby
moje serce nadal mogło otrzymywać wystarczającą ilość
krwi. Lekarz, który mnie operował, twierdził, że moje życie
wisiało na włosku. Lekarz opiekujący się mną w szpitalu
wetknął mi do ręki listę leków. Rano sześć tabletek,
wieczorem cztery i wydobrzeje Pan – tak mówiąc, dodawał
mi otuchy.
Fragment książki "Odkrywanie wieczności". Zobacz więcej: rafael.pl.
Sejmowa komisja kultury, dziedzictwa narodowego i środków przekazu przyjęła w czwartek uchwałę w sprawie uczczenia 125. rocznicy urodzin i 45. rocznicy śmierci bł. kard. Stefana Wyszyńskiego. W projekcie podkreślono, że życie i nauczanie Prymasa Tysiąclecia pozostają trwałym elementem dziedzictwa narodowego, a jego przesłanie nadal stanowi aktualny drogowskaz dla Polaków.
W projekcie uchwały posłowie oddają hołd Prymasowi Tysiąclecia, określając go jako wybitnego kapłana, męża stanu i jeden z najważniejszych autorytetów moralnych XX wieku w Polsce.
- Chrześcijanin nie zwycięża siłą polityczną, krzykiem ani nienawiścią, ale wiernością Chrystusowi - mówił ks. dr Andrzej Sikorski, Krajowy Duszpasterz Parlamentarzystów w homilii podczas Mszy św. za Ojczyznę. Ks. Sikorski zaapelował też o modlitwę za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli, m.in. o zgodę społeczną, "abyśmy nie dali się zatruć nienawiścią i wzajemnym oskarżaniem". Eucharystia sprawowana była w kaplicy sejmowej, dziś, dzień przed uroczystością św. Andrzeja Boboli, Patrona Polski.
- Chrześcijanin nie zwycięża siłą polityczną, krzykiem ani nienawiścią, ale wiernością Chrystusowi - powiedział ks. Andrzej Sikorski, nawiązując do Liturgii Słowa. Przypomniał też modlitwę Jezusa o jedność i podkreślił, że jest ona wolą samego Boga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.