Pierwsze zapisy o kolędnikach w Polsce pochodzą z XVI wieku.
Od drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia do uroczystości Trzech Króli popołudniową porą chodziły od domu do domu (a w niektórych regionach chodzą nadal) grupki kolędników. Przebrani za pasterzy, przychodzili z gwiazdą lub szopką. Kolędujący z gwiazdą wiedli ze sobą turonia, bociana lub kozę i śpiewali zazwyczaj kolędy i pastorałki, a tzw. herody odgrywały przedstawienie o okrutnym królu Herodzie. Inni w przyniesionej szopce prezentowali przy pomocy kukiełek krótsze lub dłuższe jasełka, czyli sceny hołdu pasterzy i Trzech Króli narodzonemu Chrystusowi. Jeszcze inni - najbardziej okazali i cenieni - mieli pośród siebie Maryję z Dzieciątkiem oraz Anioła, a także króla Heroda ze śmiercią i diabłem. Ci, którzy hojnie ich podejmowali, byli wychwalani w rymowankach i piosenkach. Jeśli jednak zapomnieli o datku, kolędnicy wyśmiewali ich skąpstwo, niegospodarność, a także... brzydotę ich córek.
Powszechny niegdyś bożonarodzeniowy obyczaj należy dziś do rzadkości. Słuszny jednak wydaje się postulat, by go odnowić lub podtrzymać. Tym bardziej że na naszych osiedlach pojawiają się różnej jakości kolędnicy. Czy najambitniejszych z nich nie należałoby wspomóc, podsuwając choćby tekst jasełek wydrukowany w świątecznym numerze „Niedzieli”?...
Jest dużo wątpliwości wokół polskiego budżetu - ocenił we wtorek w Londynie prezydent Karol Nawrocki. Zapowiedział, że jego decyzja co do podpisania tej ustawy albo skierowania jej do TK zapadnie w odpowiednim terminie. Nie wiem co zrobię, dopuszczam każdą możliwość - oświadczył.
Prezydent był pytany na briefingu w Londynie - gdzie przebywa z wizytą - o to, kiedy można spodziewać się jego decyzji w sprawie budżetu na 2026 r., czy rozważa skierowanie go do Trybunału Konstytucyjnego oraz co budzi jego wątpliwości. Dopytywano go, czy może są to cięcia budżetu na IPN, KRS lub inne kwestie.
– Jesteście wspólnotą ludzi, którzy budują na fundamencie wiary. I tym wartościom jesteście wierni, bo przez swoją pracę utożsamiacie się z tym, co piszecie – powiedział podczas spotkania z pracownikami Tygodnika Katolickiego „Niedziela” metropolita częstochowski abp Wacław Depo.
We wtorek 13 stycznia w siedzibie redakcji miała miejsce wizyta kolędowa, podczas której abp Depo odwiedził wszystkie miejsca pracy redaktorów oraz pozostałych działów tygodnika. Po zakończonej kolędzie, w auli, odbyło się spotkanie wszystkich obecnych w tym dniu pracowników.
Kard. Rainer Maria Woelki, arcybiskup Kolonii uważa, że Kościół ma obowiązek angażować się w debaty społeczne i polityczne. „Nie jest on jednak stroną polityczną. Nie jest ani rządem, ani opozycją” - powiedział w Düsseldorfie. Kościół jest przede wszystkim „obrońcą godności ludzkiej, sprawiedliwości i pokoju, a przede wszystkim pokoju społecznego”.
Według niemieckiego purpurata Kościół musi zabierać głos wszędzie tam, gdzie naruszane są prawa człowieka i wolności, gdzie pomija się ubogich i słabych oraz gdzie zagrożone jest dobro wspólne. „W ten sposób wprowadza on chrześcijańską perspektywę do dyskursu publicznego, aby go wzmocnić” - podkreślił.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.