Człowieku, gdzie twój różaniec?
Różaniec od samego początku jednoczył wiernych. Odmawiamy go „po cichu” w domu, ale też w określonych grupach modlitewnych. Jedną z nich jest Bractwo Różańcowe, którego fenomenu i skali nie przewidział chyba sam twórca – św. Dominik.
Tradycja powołanie Bractw Różańcowych przypisuje św. Dominikowi, jednak pewnym i udokumentowanym momentem ich powstania jest dopiero XV wiek oraz osoba Alana de la Roche, apostoła modlitwy różańcowej. To on w 1470 r. w Douai założył pierwsze bractwo. Opiekę nad bractwami od zawsze sprawowali dominikanie. Prawo do ich zakładania miał wyłącznie generał dominikanów lub zakonnicy przez niego wyznaczeni. Jak napisał o. Stanisław Kałdon, dominikanin: „Bractwa Różańcowe od początku miały charakter bractw miejskich. Na ogół skupiały ludzi świeckich, choć bardzo często ich członkami byli także księża. Należeć do nich mógł każdy, bez względu na pochodzenie społeczne, płeć czy wiek. Można było zapisywać także ludzi zmarłych. Przy czym w tym przypadku osoba zgłaszająca kandydata zobowiązywała się odmawiać za niego Różaniec. Wynikało to z przekonania o szczególnej roli modlitwy różańcowej, która obejmując wszystkich: żywych, zmarłych i błogosławionych, przyczyniała się także do wybawienia dusz czyśćcowych”.
CZYTAJ DALEJ