Droga Pani Aleksandro! Dziękując Panu Bogu za wszelkie dobro, które otrzymujemy za Pani pośrednictwem, dzielę się dobrym słowem (w załączeniu). Dzielę się też niedawno usłyszanym słowem, które „rozjaśniło” mi problem: „Miłość siebie samego Każe nam wybierać nie to, Co łatwe i przyjemne, Ale to, co dobre i zbliżające nas do Boga”. Ja nadal cieszę się wolnością życia na emeryturze i staram się jak najlepiej wykorzystać każdą chwilę, bo każda procentuje na życie wieczne. Modlę się o szczęśliwą śmierć i - jak radzi św. Terenia - staram się już myślą przebywać w niebie, aby nie zaskoczył mnie ten najważniejszy dzień ziemskiego życia - dzień przejścia „na drugi brzeg”. Jako że walczę o duszpasterstwo emerytów, załączam rzecz o jesieni życia - artykuł, który uratował mi życie w sytuacji bardzo głębokiego dołka. Teraz staram się pomagać innym, aby niepotrzebnie się nie zadręczali - ten czas lepiej przeznaczyć na modlitwę. Pozdrawiam! Pamiętam w modlitwie! Z Bogiem! Maria z Leska
No i mamy ciekawy, nowy temat. Czy działa gdzieś duszpasterstwo emerytów? Bo ja z czymś takim jeszcze się nie spotkałam. Przejrzałam Internet, owszem, są takie miejsca, gdzie spotykają się osoby starsze, ale nie jest to zinstytucjonalizowane ani jakoś pozbierane. A może warto o czymś takim pomyśleć? Co Państwo na to? Proponuję od razu panią Marię z Leska na „matkę chrzestną” tego pomysłu, bo pierwsza wyraźnie o tym napisała, no i jest „starą” korespondentką, prawie od początku rubryki, a to też zobowiązuje.
Zobaczymy, co z tego wyniknie. A może ktoś będzie miał inne propozycje, pomysły?
Wydaje mi się, że coś takiego jest potrzebne, gdy spoglądam dokoła siebie na swoje P.T. „koleżanki” i „kolegów” z jednej półki. Przydałaby się jakaś linia przewodnia na stare lata. Nawet jeśli ktoś już jest w jakiejś wspólnocie, to na pewno by nie zaszkodziło, żeby się włączyć w grupę wsparcia religijnego w najbliższym otoczeniu, np. przy własnej parafii. Jeśli gdzieś są takie grupy - proszę napisać o tym. Będziemy je propagowali.
28-letni mieszkaniec powiatu choszczeńskiego zaatakował księdza. W obronie duchownego stanął kościelny. Do zdarzenia doszło przy Kościele Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Choszcznie.
Mężczyzna w stanie silnego upojenia alkoholowego podszedł do księdza, po czym bez żadnego powodu uderzył go w głowę. W obronie duchownego stanął kościelny, który został powalony na ziemię. Napastnik zadał mu kilka ciosów ręką, a gdy wstał kopnął leżącego w okolicę głowy.
Pan Bóg pokazał pod mikroskopem to, co dzieje się na każdej Mszy św.
2026-07-14 20:30
Marzena Cyfert
Marzena Cyfert
Pielgrzymka Margaretek i Dwunastek do Milicza
O znaczeniu Cudu Eucharystycznego w Legnicy, tajemnicy Eucharystii oraz niezastąpionej roli kapłana mówił podczas pielgrzymki Margaretek i Dwunastek do Milicza ks. Andrzej Ziombro, proboszcz parafii św. Jacka w Legnicy.
Na początku przypomniał fakty związane z cudem. 25 grudnia 2013 r. podczas Mszy św. ksiądz wikariusz udzielał Komunii św. ministrantowi, lecz Hostia upadła na ziemię. Ponieważ była zanurzona w Krwi Pańskiej, nie chciał jej ponownie udzielać. Zgodnie z obowiązującą procedurą umieścił ją w kielichu z wodą, a następnie schował w tabernakulum. 4 stycznia 2014 r. ks. Tadeusz Kisiński, pierwszy proboszcz tej parafii, zajrzał do kielicha i zauważył czerwone przebarwienie. Zostało to zgłoszone biskupowi miejsca, po czym powołano komisję złożoną z teologów, prawników i lekarzy, której zadaniem było wyjaśnienie tego zjawiska. Hostię badano w zakładach medycyny sądowej we Wrocławiu i Szczecinie, ale naukowcy nie byli w stanie powiedzieć, dlaczego jej fragment przybrał czerwone zabarwienie. Szukali naturalnych przyczyn – grzybni, pleśni, bakterii. Takie środowisko rzeczywiście występowało, ale nie ono spowodowało przebarwienie. W badaniach histopatologicznych odkryto fragmenty tkanki mięśnia serca ze zmianami wskazującymi na silne napięcie towarzyszące agonii. Dziesięć lat temu Stolica Apostolska uznała to wydarzenie za cud.
- Jeżeli pan porówna moje decyzje do tych, które podejmowali politycy PiS, którzy przeczyli, że dochodziło do jakichkolwiek nieprawidłowości, do moich decyzji, które były bardzo twarde i bardzo szybkie, to sam może pan z tego wyciągnąć wnioski – z taką butą prezydent Warszawy odpowiedział dziś dziennikarzowi wPolsce24 na pytanie o oczekiwania jego własnej dymisji, jakie pojawiają się od początku afery ze Szpitalem Południowym. W tej dyscyplinie wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej ściga się z kolegą z partii, Marcinem Kierwińskim, który odpowiada za warszawskie struktury KO, ale też nie ma sobie nic do zarzucenia.
Dzisiejsza konferencja prasowa włodarza stolicy to było wybitne przedstawienie. Ogłaszając nowe wiceprezydent stolicy, Magdalenę Młochowską i Izabelę Marcewicz-Jendrysik, Rafał Trzaskowski w kuriozalny sposób odniósł się do odwołania ich poprzedniczek, które niczym kozły ofiarne wcześniej poświęcił na politycznym ołtarzu. „Nie były to decyzje łatwe”, bo panie „były bardzo zasłużone dla budowania Warszawy”, więc „decyzje nie były proste”. – Nie rozstrzygam o winie i odpowiedzialności, natomiast wyznaczyłem najwyższy możliwy standard i życzyłbym sobie, żeby inni reagowali w dokładnie taki sam sposób na tego typu wydarzenia, jakie miały miejsce w Szpitalu Południowym – powiedział polityk.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.