Wypisywali obrażające go hasła na murach katedry, w sąsiedztwie podłożyli bombę, nie zginął tylko dlatego, że pomylili adresy. Odbierał telefony z pogróżkami, a nawet planowano go porwać. Ostatnie kilka lat w życiu honduraskiego kardynała Óscara Andrésa Rodrígueza Maradiagi to pasmo niebezpieczeństw. Krótki wywiad z kardynałem zamieścił serwis włoskiej „La Stampy” - „Vatican Insider”.
Złość południowoamerykańskiej lewicy spadła na kard. Maradiagę, 68-letniego salezjanina, po tym, gdy zaangażował się w rozwiązanie kryzysu politycznego w 2009 r., kiedy od władzy odsunięto lewicowego prezydenta Manuela Zelayę. To ściągnęło na niego gniew lewaków, w tym prezydenta Wenezueli Hugo Cháveza. Zeznając przed parlamentarną Komisją Prawdy i Pojednania, opisywał przeżycia sprzed dwóch lat. Zdradził również, że wenezuelski prezydent myślał o porwaniu go.
Do dziś kard. Maradiaga jeździ zawsze z policjantem, który ma go chronić. Na pytanie, czy nosi kamizelkę kuloodporną, mówi, że najlepszą ochronę daje mu krzyż na piersi. Pytany, czy wobec zagrożenia opuści Honduras, odpowiedział, że decyzję o tym może podjąć tylko Ojciec Święty, a największym marzeniem kardynała jest mieć więcej księży. - Mamy tylko ponad 400 - ubolewał w wywiadzie - potrzebujemy co najmniej dwa razy więcej. Innym marzeniem kardynała jest pielgrzymka Ojca Świętego do Hondurasu. Honduraski Episkopat zaprosił Benedykta XVI już w 2007 r.
Zmiana na czele Kolegium Kardynalskiego. Leon XIV przyjął rezygnację z urzędu Dziekana Kolegium złożoną przez kard. Giovanniego Battistę Re, który piastował tę funkcję od 2020 r., i jednocześnie zatwierdził wybór na ten sam urząd kard. Luisa Antonio Tagle, Filipińczyka urodzonego w 1957 r., powołanego do Kurii Rzymskiej w 2019 r. przez papieża Franciszka.
Został on wybrany na urząd Dziekana Kolegium przez kardynałów biskupów, czyli kardynałów, którym papież nadał tytuł Kościoła podmiejskiego Rzymu, oraz patriarchów Wschodnich Kościołów Katolickich. Obecnym zastępcą Dziekana Kolegium Kardynalskiego jest 82-letni kard. Leonardo Sandri, który pełni swój urząd od stycznia 2020 r.
Przedstawiciele policji francuskiej przekazali w poniedziałek stronie polskiej zabytkową monstrancję skradzioną w 1997 roku z kościoła w Moskorzewie w województwie świętokrzyskim. Uroczystość jej przekazania odbyła się w ambasadzie RP w Paryżu. Wkrótce cenny przedmiot wróci do kraju.
- Jest to dla mnie szczególna okazja, by podkreślić, jak ważna dla Polski jest restytucja zaginionych i nielegalnie wywiezionych z naszego kraju dzieł sztuki, którą we współpracy z polskimi placówkami dyplomatycznymi prowadzi i nadzoruje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Polskie starania o restytucję utraconych z Polski dzieł trwają w zasadzie nieustannie, a lista zaginionych obiektów jest niestety bardzo długa – powiedział na uroczystości charge d'affaires, Wiesław Tarka, pełniący obowiązki ambasadora RP w Paryżu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.