Reklama

Dzieło Biblijne im. Jana Pawła II

Chrystus z masy perłowej

Niedziela Ogólnopolska 30/2011, str. 20

GRAZIAKO/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Zatoce Perskiej perły są głównie różowe. Z Morza Czerwonego można wydobyć białe. Z Indii pochodzą te białokremowe, niekiedy z poświatą błękitu, zieleni lub fioletu. A na Madagaskarze są srebrzyste. W czasach Jezusa, podobnie jak dziś, perły cieszyły się dużym popytem. W Palestynie nie było poławiaczy pereł. Sprowadzano je więc z dalekich obszarów. Poszukiwacze pereł byli ludźmi bogatymi, skoro stać ich było na dalekie podróże. A dla zdobycia najcenniejszych okazów gotowi byli zrobić niemal wszystko. Jak w Jezusowej przypowieści: „... podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją” (Mt 13, 45-46). Chrystusowa metaforyka perły wskazuje na królestwo niebieskie. Jednak już Ojcowie Kościoła dokonali pewnego przesunięcia akcentów. Skoro Chrystusa nazwali „autobasileia” - „królestwo samo w sobie”, to perła oznaczała Jego samego. Kto znalazł Chrystusa, znalazł najcenniejszą perłę. A innym razem perłą była Maryja. Jak Afrodyta - bogini miłości narodziła się z muszli niczym perła, tak Chrystus, który jest samą Miłością, narodził się z dziewiczego łona Maryi. Jak perła ukryta jest w białej muszli, tak Chrystus ukrył swe bóstwo w czystym łonie swej Matki. Znakomite dzieło holenderskiego mistrza z XVII wieku Jana Vermeera, zatytułowane „Dziewczyna z perłą” - dzieło, które stoi u źródeł nie mniej znanego filmu o tym samym tytule - przedstawia postać, której tożsamość do dziś pozostaje zagadką. Jej kolczyki wykonane zostały z drogocennej masy perłowej, a ona sama sprawia wrażenie, jakby odwróciła się na dźwięk znajomego głosu. Kto posiada już najcenniejszą perłę - Chrystusa, temu dźwięk Jego głosu nigdy nie może pozostawać obcy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł Angelo Gugel, „cień” Jana Pawła II

2026-01-18 11:45

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Z archiwum Biocchi

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.

Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.
CZYTAJ DALEJ

Mozaika Leona XIV - artyzm i tradycja watykańskich mistrzów

2026-01-18 09:32

[ TEMATY ]

mozaika

Vatican Media

Umieszczenie mozaiki z wizerunkiem Leona XIV obok wizerunków kolejnych papieży w Bazylice św. Pawła za Murami zaświadcza o wielkiej tradycji Kościoła, o ciągłości od czasów św. Piotra. „Dobrze, że mamy te portrety, to daje wierzącym - i niewierzącym - przekonanie, że my do tej tradycji też należymy, że my tę tradycję też kontynuujemy” – mówi ks. Waldemar Turek z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej.

Mozaikę z portretem Leona XIV, wykonaną na planie okręgu o średnicy 137 centymetrów – tzw. tondo - przedstawiono 14 stycznia Papieżowi. A już 15 stycznia została ona umieszczona obok portretu papieża Franciszka i w szeregu tond mozaikowych wcześniejszych papieży w Bazylice św. Pawła za Murami.
CZYTAJ DALEJ

Warszawa: 35. rocznica przywrócenia Ordynariatu Polowego przez św. Jana Pawła II

2026-01-18 14:07

[ TEMATY ]

ordynariat polowy

Ordynariat Polowy

Przekonanie, że zadaniem kapelanów wojskowych jest podnoszenie serca i ducha żołnierzy, czyli troska o ich morale stanęła u podstaw decyzji papieża Jana Pawła II sprzed 35 laty, by przywrócić w Polsce strukturę Ordynariatu Polowego - wskazał biskup polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz, który przewodniczył Mszy św. w Katedrze Polowej, sprawowanej w niedzielę 18 stycznia.

Jak informuje Vatican News, bp Lechowicz przypomniał, że „od zarania polskiej państwowości kapelani wojskowi towarzyszyli rycerzom i żołnierzom podczas ich wypraw wojennych. Odprawiali Msze św., głosili Słowo Boże, spowiadali, podnosili na duchu”. Dodał, że szczególne zasługi dla organizacji stałej opieki duszpasterskiej w wojsku ma hetman Jan Tarnowski. Z kolei marszałek Józef Piłsudski podkreślał, iż „istotą walki jest podniesienie duszy ludzkiej na wysoki poziom moralny”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję