Potwarz pojawia się wtedy, gdy ktoś bez żadnego uzasadnienia twierdzi, że ktoś dokonał jakiegoś niemoralnego czynu.
Potwarzą będzie więc np. gołosłowne stwierdzenie, że sekretarka jest kochanką szefa, że szef zdradza „na lewo i prawo” swoją żonę, że pan X rozpowiada, iż pani Y robi karierę „przez łóżko”, że pan Z był esbekiem, itp., itd.
Potwarz może pojawić się wprost lub jako efekt rzucenia bezpodstawnego podejrzenia, dokonania bezpodstawnego oskarżenia czy w wyniku fałszywego oskarżenia.
Bezpodstawne podejrzenie pojawia się najczęściej wtedy, gdy „tylko” sugeruje się, nie mając ku temu żadnych podstaw, że jakieś wykroczenie czy „przestępstwo” zostało przez kogoś konkretnego dokonane. I tak np. w pokoju w instytucji, do którego wchodzi wielu klientów i innych pracowników, siedzą cztery osoby (w tym pani o nazwisku Malinowska). Jednej z pań z torebki zginęły pieniądze. Zadaje ona pytanie: „A może ukradła je Malinowska?”.
Bezpodstawne oskarżenie jest to, z reguły, tylko swego rodzaju wzmocnienie bezpodstawnego podejrzenia. Odwołując się do powyższego przykładu, będzie ono miało miejsce, gdy okradziona kobieta stwierdzi: „Pieniądze ukradła mi na pewno Malinowska”.
Fałszywe oskarżenie to w zasadzie obraza tej samej rangi, co bezpodstawne oskarżenie. Jednak w tym przypadku nie ma żadnych „okoliczności łagodzących” i całkowicie czytelna jest zła wola oraz chęć zaszkodzenia z premedytacją drugiej osobie. Fałszywe oskarżenie będzie miało miejsce wtedy, gdy X, oskarżając Y o jakiś niecny czyn, doskonale wie, że nie zrobił on tego, o co go oskarża. Odwołując się do powyższego przykładu: oskarżona kobieta twierdzi, że okradła ją Malinowska, wiedząc doskonale, że w czasie, gdy dokonano kradzieży, Malinowska była poza tym pokojem.
Dokonanie potwarzy jest czynem niegodnym i haniebnym, dyskwalifikującym z punktu widzenia kultury i moralności tego, kto jej dokonuje. Na potwarz winniśmy reagować zdecydowanie, domagając się publicznych przeprosin i odwołania oskarżenia.
Piękno prowadzi do wiary - podkreślił metropolita Katanii abp Luigi Renna podczas prezentacji odrestaurowanego relikwiarza św. Agaty. Dla mieszkańców sycylijskiego miasta nie była to jedynie prezentacja efektów prac konserwatorskich, lecz ponowne spotkanie z patronką, która od wieków jest dla nich znakiem nadziei i orędowniczką w chwilach największych prób.
W bazylice katedralnej w Katanii wierni po raz pierwszy mogli zobaczyć odnowione relikwiarzowe popiersie św. Agaty oraz welon związany z kultem patronki miasta. Prace przeprowadzili specjaliści Dyrekcji Muzeów i Dóbr Kultury Gubernatoratu Państwa Watykańskiego pod kierunkiem Barbary Pinto Folicaldi. Ich zwieńczeniem stała się uroczysta prezentacja z udziałem metropolity Katanii abp. Luigiego Renny, przewodniczącej Gubernatoratu Państwa Watykańskiego s. Raffaelli Petrini, dyrektor Muzeów Watykańskich Barbary Jatty oraz przedstawicieli władz kościelnych i świeckich.
Paweł mówi o „skarbie w naczyniach glinianych”. Skarbem jest Ewangelia o chwale Boga jaśniejącej na obliczu Chrystusa; naczyniem - ludzka kruchość. Glina łatwo pęka, dlatego zachowuje człowieka w prawdzie o sobie. Apostoł podkreśla w ten sposób, że nadmiar mocy należy do Boga. Posłaniec niesie dar, który go przerasta; źródło bije w Bogu.
Dalej Paweł układa cztery przeciwstawienia. Jest ucisk, lecz nie zgniecenie. Jest bezradność, lecz nie rozpacz. Jest prześladowanie, lecz nie opuszczenie. Jest powalenie, lecz nie zagłada. Taki jest rytm życia apostolskiego. Pośrodku pada zdanie o „konaniu Jezusa” noszonym w ciele. Greckie nekrōsis mówi o stałym obumieraniu, o życiu wystawionym na stratę. Tę drogę Paweł czyta paschalnie: śmierć Jezusa działa w nim po to, by życie Jezusa mogło objawić się w Kościele. „Śmierć działa w nas, życie zaś w was”. Posłaniec bierze na siebie trud, aby inni mogli oddychać Ewangelią. Werset o „duchu wiary” nawiązuje do Psalmu 116: człowiek wierzący mówi, bo zaufał Bogu. Dlatego Paweł mówi nawet pośród cierpienia. U kresu tej drogi stoi zmartwychwstanie. Ten, który wskrzesił Jezusa, wskrzesi także apostoła wraz z Kościołem i postawi wszystkich przed sobą. Wielka jest dobra nowina tego fragmentu: kruchość sługi staje się miejscem, przez które przechodzi moc Paschy. W dniu św. Jakuba te słowa brzmią szczególnie wymownie. Apostoł odda życie, a w tej stracie objawi się życie Chrystusa.
Bramkarz Łukasz Fabiański ogłosił w sobotę zakończenie zawodowej kariery piłkarskiej. 41-letni były reprezentant Polski nie zamierza rozstać się z piłką, zapowiedział, że od teraz jego misją będzie „inspirowanie, rozwijanie i wspieranie kolejnych pokoleń bramkarzy”.
Ostatnim klubem Fabiańskiego był angielski West Ham United, w którym występował, z przerwami, od 2018 roku. Na początku czerwca zespół, który spadł z piłkarskiej ekstraklasy, oficjalnie poinformował, że nie przedłuży kontraktu z 41-letnim bramkarzem. W ostatnim sezonie był on w kadrze drużyny, ale wystąpił tylko w jednym meczu Premier League.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.