Reklama

Źródła mądrości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Czytając Pismo Święte zauważymy, jak często mówi ono o mądrości. Jako źródło mądrości uznaje samego Boga - Stwórcę. "Szczęśliwy, kto mądrość osiągnął, mąż, który nabył rozwagi, bo lepiej ją posiąść niż srebro, ją raczej nabyć, niż złoto" (Prz 3, 13 -14).
Całe nasze życie przeplatane jest tym, co mądre i tym, co głupie. Niekiedy trudno jedno od drugiego odróżnić, oddzielić. Niewątpliwie chcielibyśmy być mądrzy i większość ludzi dąży do tego, by mieć miano mądrego. Mądrość, to nic innego, jak po prostu umiejętność życia, odkrywanie jego sensu. To umiejętność właściwej oceny rzeczywistości i ustosunkowanie się do niej. Mądrość, to zarazem zdziwienie tym wszystkim, co istnieje, to wrażliwość i szukanie w tym, co nas otacza stron dobrych, pozytywnych. Widzenie i głębsze wnikanie oraz rozumienie znaków. Mądrość, to przede wszystkim świadomość, że życie nasze to mały fragment w planie, który Bóg realizuje.
Odwrotnością mądrości jest oczywiście głupota. Ona przejawia się płaskością widzenia, prymitywnymi reakcjami. Człowiek głupi łatwo da się omamić błyskotkami, falsyfikatami. Fascynuje się zawsze nie tym, czym rzeczywiście powinien. Cechą charakterystyczną takiego człowieka jest, że dużo mówi, a mało myśli.
Każdy z nas ma dwie drogi do wyboru. Dużo zależy też od tego, kogo obierzemy za przewodnika. Ważny jest nauczyciel, który będzie wzorem oraz to, jak człowiek zaprojektuje swoje życie i jak będzie je realizował. Pewne jest, że na drogę mądrości wchodzi tylko ten, kto obcuje w czasie tej drogi z Bogiem. Obcowanie z Bogiem na pewno będzie nam pomocą w osiąganiu mądrości. Aby tę mądrość osiągnąć, trzeba być po prostu uczniem w szkole Bożej.
Mamy na co dzień możliwość spotykania na swojej drodze ludzi wykształconych, z tytułami, ale nie zawsze możemy stwierdzić, że są to ludzie mądrzy. Odwrotnie - ludzie prości, ci, nieraz chylący się nad ziemią z powodu wieku, niejednokrotnie ukończyli zaledwie parę klas i o nich z całą odpowiedzialnością można powiedzieć - to człowiek mądry.
Wniosek jest prosty, mądrość, to coś więcej niż wiedza i suma zdobytych, przeróżnych wiadomości. Być mądrym, to posiąść umiejętność i chęć uczenia się. Ten, kto uważa, że wie wszystko i najlepiej, po prostu pozostanie człowiekiem ograniczonym. Jeżeli zaś wyjdziemy z założenia, że: "wiem, że nic nie wiem" - to pomoże nam w pokorze, nie narzucając się światu, dążyć do osiągnięcia życiowej mądrości.
Droga do mądrości jest trudna i mozolna. Wystarczy jednak to wszystko, co nas otacza uczynić cząstką siebie. Wystarczy po prostu myśleć, patrzeć. Gdziekolwiek jesteśmy, mamy tę możliwość. Patrzmy na zieleń przyrody wiosną, latem, na zmianą kolorów jesienią, na urokliwe krajobrazy pokryte w zimie śniegiem. Wsłuchajmy się w odgłosy deszczu, rzeki, świergotu ptaka. Potrafmy w zamyśleniu dostrzec łunę zachodzącego słońca. Najlepszy kontakt z człowiekiem, to spojrzenie w bezbronne oczy dziecka.
Drogą do mądrości prowadzi nas zawsze dobra lektura. Czytając, warto się zastanowić, podzielić uwagami z innymi, wysłuchać ich stanowiska. To, że lektura wciąga, wiem z własnego doświadczenia. Ostatnio jednak w domu postawiono mi zarzut: "zamiast rozmawiać, ciągle masz głowę w książce". W tym momencie rzeczywiście oderwałam się od bardzo ciekawej pozycji, którą czytałam. Uświadomiłam sobie, że przecież dwóch tomów nie przeczytam w jeden wieczór i ten zarzut zmusił mnie do refleksji. Równocześnie - nie wiem czemu - ale zrodziła się wspaniała okazja, aby porozmawiać. W tym momencie został pokonany jeden z wrogów człowieka - brak czasu. Padło światło, które pozwoliło na zbliżenie się i kształtowanie w dialogu. Właściwy dialog z drugim człowiekiem, to jedna z wielu dróg w drodze do mądrości.
Wszystko, do czego dążymy, czyńmy jednak w pewnym ładzie, porządku, w spokoju, nie chaotycznie. Rozważmy wszystko dokładnie, aby nie żałować każdego kroku. W dojściu do mądrości pomoże nam również powiedzenie: "Żyj tak, jakbyś miał jutro umrzeć, a pracuj, jakbyś miał żyć wiecznie". Wyrazem mądrości są nie tylko nasze czyny, ale i słowa. Zatem nie rzucajmy słów "na wiatr". Przedtem je przeanalizujmy, zastanówmy się, uwzględnijmy wszystkie okoliczności, racje. Jedno jest pewne, że nikt z nas nie ma gotowej recepty na mądrość. Do tego, co osiągnęły całe pokolenia musimy dołożyć własne doświadczenia, własną wiedzę. Przede wszystkim musimy prosić Boga o to, by właśnie w nas zamieszkała mądrość - Boża mądrość. W żadnym wypadku nie należy wynosić się nad innych, jak mówi św. Paweł w liście do Rzymian: "... nie uważajcie sami siebie za mądrych" (Rz 12,16). Dla młodych sprawą ważną w drodze do zdobycia mądrości jest tzw. mądrość Syracha, czyli Eklezjastyk: "Jeśli w młodości nie nazbierałeś, jakim sposobem znajdziesz na starość?" (Syr 25,3). O tym przesłaniu warto pamiętać. Natomiast w Księdze Przysłów mądrość określono mianem największego skarbu. W Zachęcie do nabycia mądrości czytamy, że naprawdę warto iść drogą mądrości: "Ceń ją, a czcią cię otoczy, okryje cię sławą, gdy ją posiądziesz, włoży ci wieniec wdzięczny na głowę, obdarzy zaszczytną koroną" (Prz 4, 8-9).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobry pasterz woła swoje owce po imieniu

2026-03-21 09:20

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Mowa Piotra dochodzi do punktu kulminacyjnego w dzień Pięćdziesiątnicy. Pada zdanie: „Bóg uczynił Go Panem i Mesjaszem”. Nie chodzi o to, że Jezus dopiero teraz stał się kimś innym. Chodzi o Jego wywyższenie i publiczne objawienie po zmartwychwstaniu. Tytuł „Pan” (Kyrios) ma wielką wagę. W greckim przekładzie Pisma często zastępuje święte Imię Boga. Dlatego to zdanie odsłania wyjątkową godność Jezusa. „Mesjasz” (Christos) oznacza Pomazańca oczekiwanego z rodu Dawida. Piotr mówi do „całego domu Izraela”, bo sprawa Jezusa dotyczy całego ludu.
CZYTAJ DALEJ

Osiem słów Zmartwychwstałego: "Niewiasto, czemu płaczesz?"

2026-04-06 20:55

[ TEMATY ]

Osiem słów Zmartwychwstałego

Karol Porwich/Niedziela

Bóg pyta o nasze łzy! Maria Magdalena stoi przy pustym grobie i płacze. Nie rozumie jeszcze, co się wydarzyło. Właśnie wtedy Jezus zadaje jej pytanie: "Czemu płaczesz?".

Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy [tak] płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?». (ZOBACZ WIĘCEJ: J 20,11-15).
CZYTAJ DALEJ

Kard. Schönborn: „Amoris laetitia” była „przełomem” dla Kościoła

2026-04-07 14:43

[ TEMATY ]

adhortacja

papież Franciszek

„Amoris laetitia”

dubia

Ks. Paweł Kłys

Dziesięć lat temu, 8 kwietnia 2016 r., papież Franciszek opublikował posynodalną adhortację „Amoris laetitia” (Radość miłości) poświęconą miłości w rodzinie. Dokument ten wywołał przede wszystkim ożywioną debatę na temat postępowania wobec osób rozwiedzionych, które ponownie zawarły związek małżeński. Debata ta osiągnęła punkt kulminacyjny w listopadzie 2016 r., kiedy to czterech kardynałów opublikowało list, w którym wyrażali wątpliwości („dubia”) i domagali się od papieża wyjaśnień. Kard. Christoph Schönborn, który dziesięć lat temu zaprezentował ten dokument w Watykanie, w wywiadzie dla austriackiej agencji katolickiej Kathpress odrzucił krążące od dziesięciu lat zarzuty i ponownie podkreślił, jaki „przełom” dla Kościoła dostrzega w tym dokumencie.

Papież Franciszek stwierdził w „Amoris laetitia”, że osoby ponownie zawarte w związek małżeński nie powinny być już kategorycznie wykluczane z dostępu do sakramentu pokuty i pojednania oraz komunii św. w Kościele katolickim; od tego czasu duszpasterze mogą decydować w zależności od konkretnego przypadku. Według kardynała i arcybiskupa seniora Wiednia nie oznacza to ani relatywizacji nauczania Kościoła, ani tego, że od tego czasu sakramenty są udzielane „za darmo”. Jak powiedział kard. Schönborn, kiedy wyjmuje ten dokument z biblioteczki lub nawet tylko o nim myśli, „nadal łzy napływają mu do oczu”. Dla wielu ludzi w Kościele, a także dla niego osobiście, dokument ten był „ogromną ulgą”: „Nie dlatego, że papież zmienił cokolwiek w nauczaniu Kościoła, ale dlatego, że mówi o życiu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję