Izraelskiemu naukowcowi Zvi C. Korenowi, specjalizującemu się w chemicznej analizie starożytnych barwników, udało się zidentyfikować na odnalezionym strzępku tkaniny sprzed 2 tys. lat słynny niebieski kolor opisywany w Biblii pod pojęciem „techelet”.
Kawałek zabarwionej tkaniny znaleziono w Masadzie, starożytnej twierdzy żydowskiej na Pustyni Judejskiej, która od 40. roku przed Chrystusem była siedzibą króla Judei, Heroda. Okazuje się, że odcień barwy na odnalezionej tkaninie nie jest aż tak niebieski, jak się do tej pory sądziło.
„Barwa jest naprawdę wspaniała” - zachwyca się naukowiec w rozmowie z dziennikiem „New York Times”, podkreślając, że odcień jest nadal bliski oryginałowi i przypomina kolor indygo, będący skrzyżowaniem błękitu i purpury.
Przez stulecia wielu naukowców zastanawiało się, jak wygląda właściwy odcień biblijnego koloru „techelet”, dodawanego do produkcji strojów dla arcykapłanów w świątyni oraz frędzli (cicit) szalów modlitewnych Izraelitów. Udowodniono, że ten niezwykły barwnik uzyskiwano dzięki specjalnym ślimakom poławianym w morzu. Dotychczasowe interpretacje utożsamiały ową barwę z czystym błękitem, symbolizującym niebo. Kolor miał przypominać Izraelitom o Bogu.
Zawieranie sakramentu małżeństwa poza kościołem - w plenerze, ogrodzie czy parku - nie jest dopuszczalne, jeśli motywowane jest względami estetycznymi, sentymentalnymi lub organizacyjnymi - przypomniał biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej Tomasz Sztajerwald w komunikacie opublikowanym na stronach diecezji. Jak podkreślił, świątynia pozostaje właściwym miejscem sprawowania sakramentów, a zgoda na celebrację w innym miejscu może być udzielona jedynie wyjątkowo.
Podziel się cytatem
Biskup przypomniał, że zgodnie z kan. 1118 Kodeksu Prawa Kanonicznego małżeństwo powinno być zawierane w kościele parafialnym. Zaznaczył, że biskup diecezjalny nie udziela zezwoleń na zawieranie ślubów w plenerze, jeśli przemawiają za tym wyłącznie względy estetyczne, sentymentalne lub organizacyjne.
Pełen profesjonalizm, a do tego przysłowiowa „zimna krew” studentki Uniwersytetu Jana Długosza w Częstochowie - Weroniki Swodczyk (kierunku ratownictwo medyczne) miały wpływ na uratowanie życia ludzkiego. Dramatyczne wydarzenia rozegrały się pod Jasną Górą. Studentka nie zawahała się nawet na chwilę… - jej czyn doczekał się podziękowań (i pochwał) zamieszczonych na profilu Stacji Pogotowia Ratunkowego w Częstochowie.
„19 lipca 2026 roku pod Jasną Górą w Częstochowie doszło do nagłego zatrzymania krążenia u pielgrzymującego na Jasną Górę mężczyzny. Jeszcze przed przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego świadkowie zdarzenia natychmiast podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO). W przypadku nagłego zatrzymania krążenia liczy się każda sekunda. Natychmiastowe rozpoczęcie uciśnięć klatki piersiowej oraz szybkie wezwanie zespołu ratownictwa medycznego wielokrotnie zwiększają szanse poszkodowanego na przeżycie i powrót do zdrowia. Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, w której od podjętej decyzji, odwagi i gotowości do działania będzie zależało ludzkie życie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.