Reklama

Jak będzie?

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Co oznacza obalenie prezydenta Husniego Mubaraka dla chrześcijańskiej mniejszości w Egipcie? Opinie są rozbieżne. Część, szczególnie młodszych chrześcijan, widzi nadzieję na poprawę. Inni spodziewają się najgorszego, czyli wzmocnienia wpływów radykalnych islamistów na nowy rząd. „National Catholic Register” przeprowadził wywiad z ks. Robertem Sternem, sekretarzem generalnym Catholic Near East Welfare Association (CNEWA) - organizacji, która od 85 lat niesie pomoc chrześcijanom na Bliskim Wschodzie, w tym w Egipcie.
Chrześcijanie stanowią 10 proc. egipskiej populacji. Zdecydowana większość z nich należy do wspólnoty koptyjskiej. Katolików w 80-milionowym narodzie jest garstka - od 150 do 250 tys. Zdaniem ks. Sterna, chrześcijanie za Mubaraka byli w Egipcie dyskryminowani, a fala przemocy ewidentnie nasiliła się w ostatnich miesiącach. Wyznawcy Chrystusa żyją na marginesie egipskiego społeczeństwa. Mają utrudniony awans zawodowy, nie spotka się ich na wysokich stanowiskach w administracji rządowej czy w wojsku. Nastawienie władz najlepiej znają proboszczowie chrześcijańskich parafii, którzy latami czekali na pozwolenie na remont kościołów i kaplic, nie mówiąc już o budowie nowych, bo nawet gdy rząd centralny wydał pozwolenie, to budowę mógł wstrzymać lider lokalnej wspólnoty. Co stanie się po obaleniu Mubaraka? Oficjalnie duchowni wyrażają umiarkowaną nadzieję na poprawę sytuacji, ale poza kamerami i mikrofonami obawiają się powtórzenia scenariusza, który znany jest z Iraku. Tam bowiem chrześcijanie pod rządami Saddama Husajna mogli czuć się stosunkowo bezpiecznie w porównaniu z tym, co dzieje się teraz, kiedy znaleźli się w kleszczach między walczącymi ze sobą szyitami i sunnitami.
W Egipcie, kraju bardzo ważnym dla całego Bliskiego Wschodu, mogą dojść do głosu siły ekstremistyczne, co dla chrześcijan byłoby najgorszym rozwiązaniem. Sytuacja jest więc niepewna. Czy chrześcijanie z Egiptu zaczną masowo emigrować, jak to się działo w przypadku wspólnoty irackiej? Ks. Stern uspokaja, że na razie nie widzi takiego zagrożenia.

(pr)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W KL Ravensbrück zginęło blisko 40 tys. Polek. Dziś trudno znaleźć tam cokolwiek po polsku

2026-06-22 06:47

[ TEMATY ]

KL Ravensbrück

Piotr Myśliński

Grupa Kobiet - pomnik autorstwa Willa Lammerta w KL Ravensbrück

Grupa Kobiet - pomnik autorstwa Willa Lammerta w KL Ravensbrück

Położony nad jeziorem Schwedtsee w Brandenburgii, niespełna 90 km od Berlina, obóz koncentracyjny Ravensbrück był najokrutniejszym niemieckim obozem koncentracyjnym przeznaczonym dla kobiet i jednym z największych miejsc zagłady Polek w czasie II wojny światowej. Tymczasem opisy ekspozycji i tablic dostępne są wyłącznie w języku niemieckim i angielskim. Brak także tłumaczeń na język polski filmów, które opisują te straszne wydarzenia.

Szacuje się, że przez ten obóz zagłady przeszło niemal 40 tys. polskich kobiet i stanowiły one najliczniejszą grupą narodowościową spośród około 140 tys. kobiet i dzieci z 27 krajów, które przeszły przez KL Ravensbrück.
CZYTAJ DALEJ

Papież do dzieci: Bóg patrzy w serce, a nie w telefon komórkowy

2026-06-22 16:40

Adobe Stock

Leon XIV spotkał się w auli Pawła VI z młodzieżą przebywającą na watykańskim obozie letniem „Estate Ragazzi” (Lato Młodzieży). Odpowiadając na pytania młodych ostrzegał przed pochłonięciem przez kulturę ekranów i smartfonów. Kiedy rodzina się spotyka, to zamiast rozmawiać często patrzy w swój telefon. Trzeba się nauczyć wspólnie przeywać - zachęcał Papież.

Federico opowiedział papieżowi o jednej z obozowych zabaw pod hasłem „Bez telefonu”, która mu się bardzo podobała. „Przez resztę roku, kiedy wracamy do domu” - powiedział młodzieniec - „niemal nie sposób oderwać się od ekranu. Często czujemy się urzeczeni technologią cyfrową i boimy się stracić z oczu naszych prawdziwych przyjaciół”. Papież skomentował:
CZYTAJ DALEJ

Papież do dzieci: Bóg patrzy w serce, a nie w telefon komórkowy

2026-06-22 16:40

Adobe Stock

Leon XIV spotkał się w auli Pawła VI z młodzieżą przebywającą na watykańskim obozie letniem „Estate Ragazzi” (Lato Młodzieży). Odpowiadając na pytania młodych ostrzegał przed pochłonięciem przez kulturę ekranów i smartfonów. Kiedy rodzina się spotyka, to zamiast rozmawiać często patrzy w swój telefon. Trzeba się nauczyć wspólnie przeywać - zachęcał Papież.

Federico opowiedział papieżowi o jednej z obozowych zabaw pod hasłem „Bez telefonu”, która mu się bardzo podobała. „Przez resztę roku, kiedy wracamy do domu” - powiedział młodzieniec - „niemal nie sposób oderwać się od ekranu. Często czujemy się urzeczeni technologią cyfrową i boimy się stracić z oczu naszych prawdziwych przyjaciół”. Papież skomentował:
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję