Laurent Cantet, reżyser francuskiego filmu Time Out (dystrybutor zostawił tytuł angielski), podejmuje temat reakcji człowieka na utratę pracy. Opisane tu wydarzenia zdarzyły się w rzeczywistości i obiegły francuską prasę.
Akcja rozgrywa się w pobliżu granicy ze Szwajcarią. Vincent, kochający mąż i ojciec trojga dzieci, pracuje w firmie reklamowej jako doradca finansowy. Poznajemy go, jak spędza całe dnie na jazdach samochodem. Nie chce się bowiem przyznać rodzinie, że został zwolniony z posady. Bohater brnie rozpaczliwie w tej grze mistyfikacji i zaczyna naciągać kolegów na pieniądze pod pozorem dobrych lokat bankowych. W końcu udaje, że pracuje w Genewie w firmie związanej z ONZ. Te wszystkie rozpaczliwe oszustwa muszą wyjść w końcu na jaw...
Autor filmu spokojnie przygląda się postępowaniu bohatera i usiłuje je zrozumieć. Nie potępia go, jednak sugeruje, że frustracja Vincenta, działającego w imię dobra kochanej przez niego rodziny, wynika z głębszych pobudek aniżeli strach przed ujawnieniem prawdy. Praca we współczesnych firmach narzuca tak wielkie rygory i dyscyplinę, że normalnemu człowiekowi trudno się często temu podporządkować. Akcja filmu toczy się powoli, widzowie mogą uważnie śledzić reakcje bohatera i zrozumieć jego rozpaczliwą sytuację. Nie grają tu znane gwiazdy kina francuskiego, lecz aktorzy u nas mało znani. Dzięki temu możemy identyfikować się ze wszystkimi postaciami.
Każde wejście na antenę wiązało się z ryzykiem, że to właśnie oni będą musieli przekazać widzom tragiczną wiadomość - tak znany dziennikarz Bogdan Rymanowski wspomina 2 kwietnia 2005 r., dzień śmierci Jana Pawła II. Znany dziennikarz spotkał się z uczniami szkoły średniej prowadzonej przez siostry nazaretanki w Warszawie.
W ramach cyklu "Obywatelki Świata" Liceum Sióstr Nazaretanek odwiedził Bogdan Rymanowski - gwiazda dziennikarstwa Radia Zet i Polsat News. Podczas spotkania dziennikarz opowiedział o blaskach i cieniach swojego zawodu, a także o wyzwaniach, jakie napotykał w trakcie trwającej już ponad 30 lat kariery. Wspominał też swoje spotkania z Ojcem Świętym Janem Pawłem II oraz jego pożegnanie. Nie zabrakło również historii o wywiadzie ze Zbigniewem Herbertem.
Nieznani ludzie oddają mocz za ołtarzem, załatwiają swoje „potrzeby” w kościele lub na jego terenie np. w chrzcielnicach. W Moguncji (Niemcy) wiele kościołów zmaga się z problemem wandalizmu.
Kapłan Thomas Winter, jest przerażony: „Naprawdę denerwuje mnie sposób, w jaki traktowane są kościoły w Moguncji!” 51-latek opiekuje się pięcioma parafiami w Moguncji: św. Ignacego, św. Piotra, św. Stefana, św. Kwintyna i parafią katedralną św. Marcina. Twierdzi, że wolałby całkowicie zamknąć kościoły na dwa tygodnie i otworzyć je wyłącznie na czas nabożeństw.
Historyczny punkt zwrotny: po raz pierwszy w historii Niemiec osoby bezwyznaniowe stanowią większą część ludności niż katolicy i protestanci. Tak wynika z danych opracowanych przez grupę badawczą Weltanschauungen in Deutschland - pisze agencja dpa.
Według danych, w Niemczech żyje około 39 milionów ludzi bez przynależności religijnej i około 38 milionów, którzy nadal są członkami jednego z dwóch głównych kościołów - czytamy.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.