Reklama

Prawda o Prymasie

W mediach pokutują utarte stereotypy krzywdzące kard. Józefa Glempa, prymasa seniora. - One jednak odbiegają od prawdy - przekonuje Milena Kindziuk, dziennikarka „Niedzieli” i autorka jego biografii

Niedziela Ogólnopolska 48/2010, str. 30

Artur Stelmasiak

Podczas promocji książki. Od lewej: Grzegorz Polak, Jan Żaryn, kard. Kazimierz Nycz, Milena Kindziuk, Marcin Przeciszewski

Podczas promocji książki. Od lewej: Grzegorz Polak, Jan Żaryn, kard. Kazimierz Nycz, Milena Kindziuk, Marcin Przeciszewski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Książka pt. „Kardynał Józef Glemp. Ostatni taki Prymas”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Świat Książki, zawiera nowe fakty z życia Prymasa i pozwala poznać motywy jego decyzji w kierowaniu polskim Kościołem przez prawie 30 lat. - Wydanie pierwszej, kompletnej biografii Księdza Prymasa jest wydarzeniem historycznym. Ta książka jest bardzo dobrze udokumentowana. Pokazuje nie tylko samego Księdza Prymasa, ale także szerokie spektrum jednego z najważniejszych okresów naszej historii: konfrontacji Kościoła z komunizmem i budowania demokratycznej Polski - podkreśla Marcin Przeciszewski, redaktor naczelny Katolickiej Agencji Informacyjnej. Spotkanie promocyjne zaszczycił swoją obecnością abp Celestino Migliore - nuncjusz apostolski w Polsce.

Ocalanie pamięci

Reklama

Autorka biografii uważa, że Prymas często bywa źle oceniany, a trafność jego kontrowersyjnych decyzji doceniamy dopiero z historycznej perspektywy. - Jeśli spojrzy się na jego decyzje i opinie całościowo i uczciwie, bez trudu można dostrzec prawdziwe oblicze Prymasa, które jakże jest odmienne od utartych schematów. Dlatego też mam nadzieję, że książka ta posłuży ocalaniu zarówno prawdy o Prymasie jako o człowieku, jak również prawdy historycznej - mówi Milena Kindziuk.
Medialny obraz Prymasa był wielokrotnie wykrzywiany nie tyko w okresie komunizmu, ale także w latach 90. - W sprawach Kościoła i jego obecności w państwie Kardynał był stanowczy, a nawet nieugięty. I taką postawą podpadł mediom laickim, które przypięły mu łatkę „hamulcowego polskich przemian” - tłumaczy Grzegorz Polak, znany katolicki publicysta i konsultant książki. Jednak Prymas nie zabiegał wcale o medialny poklask. Nadal podejmował ważne, trudne i - jak się okazuje - dobre decyzje.
W swej najnowszej książce Milena Kindziuk odkrywa przed czytelnikami również dotychczas nieznane fakty z życia Prymasa, które rzucają nowe światło na historię Kościoła. Jednym z nich są kulisy nominacji na Prymasa Polski. Bp Glemp, młody ordynariusz warmiński, osobiście rozmawiał o tym z Janem Pawłem II w Poliklinice Gemellego. Było to kilka tygodni po zamachu na Papieża w 1981 r. - Cała procedura wyłaniania kandydata na prymasa nie była jeszcze nigdzie opisana. O wielu szczegółach dowiedziałem się właśnie z książki Mileny Kindziuk. To jednak nie jedyny fragment, który mnie zaskoczył - podkreśla prof. Jan Żaryn, historyk Kościoła z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ostatni taki Prymas

Choć tytuł książki jest trochę prowokacyjny, to jednak oddaje rzeczywistość reform polskiego Kościoła w ostatnich dwóch dekadach. - Kard. Glemp był ostatnim prymasem, który do 1989 r. miał bardzo szerokie uprawnienia. W Polsce nie było jeszcze wtedy nuncjusza apostolskiego i do prymasa należała decyzja o zgłaszaniu papieżowi kandydatów na biskupów. Ponadto - jak wyjaśnia Milena Kindziuk - był ostatnim prymasem, który zarządzał dwiema diecezjami - warszawską i gnieźnieńską, a także ostatnim, który z urzędu był jednocześnie przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski. Był więc prawdziwym i niekwestionowanym liderem Kościoła w Polsce.
Po przemianach ustrojowych w 1989 r. jego rola zaczęła się zmieniać. - Po przybyciu nuncjusza przestał pełnić rolę łączącą polski Kościół z Watykanem. W 1992 r. oddał arcybiskupstwo w Gnieźnie, a następnie rozłączono funkcję prymasa z przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski - przypomina kard. Kazimierz Nycz, następca kard. Glempa w archidiecezji warszawskiej. - To oddawanie władzy i ewolucja Kościoła ku kolegialności i decentralizacji nie odbyłaby się tak sprawnie, gdyby nie wielka pokora kard. Glempa. Dzięki niej przemiany w polskim Kościele przeszły bardzo harmonijnie - dodaje prof. Żaryn.

Nie dał się esbekom

Autorka książki rozmawiała również z wieloma osobami życia publicznego, przedstawicielami władzy oraz Kościoła, m.in. z gen. Wojciechem Jaruzelskim, prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim, kard. Stanisławem Dziwiszem, kard. Kazimierzem Nyczem, z historykami i znawcami życia Kościoła, a wśród nich m.in. z Andrzejem Grajewskim, prof. Janem Żarynem, Wiesławem Chrzanowskim i Andrzejem Gwiazdą. W książce znajdziemy nieznane dotąd fakty związane ze stanem wojennym oraz analizę teczki Prymasa z archiwów SB, do której dotarła autorka. - Ks. Glemp spotkał się więc nie z wirtualnym komunizmem, ale z realnym aparatem represji, reprezentowanym przez konkretnych funkcjonariuszy SB. Czekali oni tylko na to, aż popełni błąd, odstąpi od wytyczonych przez siebie linii. Jednak cała ich operacja była totalnym fiaskiem - mówi prof. Żaryn. Kardynał doskonale znał komunizm i dzięki temu ustrzegł się błędów również jako Prymas Polski w latach 80.
- Patrzę na swoje życie nieco inaczej, niż zostało to opisane w książce, a wielu dokumentów, m.in. teczki w IPN-ie, nigdy nie czytałem - podkreśla kard. Glemp. - Czuję się jedynie człowiekiem wyciąganym z dołów społecznych, który mozolnie pnie się po kolejnych szczeblach pełnionych przez siebie funkcji. Wielokrotnie namawiano mnie na wywiad rzekę, jednak konsekwentnie odmawiałem. Milena okazała się jednak bardzo sprytna.
Wartość historyczna biografii kard. Glempa to nie jedyny jej atut. Uczestnicy dyskusji, która odbyła się 16 listopada podczas promocji książki w Domu Arcybiskupów Warszawskich, zwracają uwagę na jeszcze jeden jej walor. - Przede wszystkim jest bardzo dobrze napisana. Milena Kindziuk doskonale posługuje się w niej kilkoma gatunkami literackimi. Dzięki temu czyta się ją z zapartym tchem od deski do deski. Nie potrafiłem się od niej oderwać - podkreśla Przeciszewski. - I takich wrażeń życzę czytelnikom.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku.

Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Jezusa - nauczycielką wiernych wszystkich czasów

François Gerard PD

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Święta Teresa od Jezusa, dziewica i doktor Kościoła

Drodzy bracia i siostry,
W toku katechez, które pragnąłem poświęcić Ojcom Kościoła oraz wielkim postaciom teologów i kobietom średniowiecza, chciałbym także zatrzymać się nad niektórymi świętymi kobietami i mężczyznami, którzy zostali ogłoszeni doktorami Kościoła ze względu na swe wybitne nauczanie. I dziś chcę rozpocząć krótką serię spotkań, aby dopełnić przedstawianie doktorów Kościoła.

Rozpoczynam od świętej, która stanowi jeden ze szczytów duchowości chrześcijańskiej wszystkich czasów - Teresy od Jezusa. Urodziła się w Avili, w Hiszpanii, w 1515 r. jako Teresa de Ahumada. W swej autobiografii ona sama podaje kilka szczegółów ze swego dzieciństwa: narodziny z „rodziców cnotliwych i bogobojnych”, w licznej rodzinie, w której miała dziewięciu braci i trzy siostry. Jeszcze jako dziecko, mając niespełna 9 lat, lubiła czytać żywoty niektórych męczenników, które wzbudziły w niej pragnienie męczeństwa do tego stopnia, że zaimprowizowała krótką ucieczkę z domu, aby umrzeć jako męczennica i pójść do Nieba (por. „Księga życia” 1,4); „Chcę widzieć Boga” - mówiła jako mała dziewczynka rodzicom. Kilka lat później Teresa opowie o swych lekturach z czasów dzieciństwa i potwierdzi, że odkryła prawdę, którą streszcza w dwóch podstawowych zasadach: z jednej strony „fakt, że wszystko, co należy do tego świata, przemija” i z drugiej strony, że tylko Bóg jest „zawsze, zawsze, zawsze” - temat, który powraca w najsłynniejszym wierszu: „Nie trwóż się, nie drżyj. Wśród życia dróg, Tu wszystko mija, Trwa tylko Bóg. Cierpliwość przetrwa dni ziemskich znój, Kto Boga posiadł, Ma szczęścia zdrój: Bóg sam wystarcza”. Osierocona przez matkę, gdy miała 12 lat, poprosiła Najświętszą Maryję Pannę, aby została jej matką (por. „Księga...” 1, 7).
CZYTAJ DALEJ

Bez imion, ale nie bez pamięci. Pogrzeb siedmiorga dzieci w Świdnicy

2026-10-15 11:39

[ TEMATY ]

Świdnica

Dzień Dziecka Utraconego

ks. Mirosław Rakoczy

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Mirosław Rakoczy podczas pochówku siedmiorga dzieci zmarłych przed narodzeniem.

Ks. Mirosław Rakoczy podczas pochówku siedmiorga dzieci zmarłych przed narodzeniem.

Jedna niewielka biała trumna, siedmioro dzieci i modlitwa tych, którzy przyszli je pożegnać. 15 października, w Dniu Dziecka Utraconego, na cmentarzu komunalnym przy ul. Słowiańskiej w Świdnicy odbył się pochówek dzieci zmarłych w okresie prenatalnym. – Przede wszystkim nie są zapomniane przez Pana Boga – przypomniał ks. kan. Mirosław Rakoczy.

Obrzęd ostatniego pożegnania rozpoczął się w kaplicy cmentarnej. Modlitwie pogrzebowej przewodniczył ks. kan. Mirosław Rakoczy, diecezjalny duszpasterz rodzin. Wśród nielicznych uczestników byli Justyna i Paweł Dochniakowie z Diakonii Życia Ruchu Światło-Życie Diecezji Świdnickiej. W niewielkiej białej trumnie, udekorowanej kwiatami, spoczęły szczątki siedmiorga dzieci, które zmarły przed narodzeniem. Podczas liturgii odczytano fragment Ewangelii według św. Marka, w którym Jezus mówi: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję