Reklama

Odsłony

Złe feng shui?

Niedziela Ogólnopolska 33/2010, str. 24

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mówią, że wszystkiemu winna aura… No tak, może, ale czyja i która?

*

Niepokoi mnie dziwnie powszechne (trochę magiczne) przekonanie, że wszystko w nas zależy od mnóstwa najrozmaitszych wpływów - tak jakby już na nic wpływu nie miał człowiek ani Pan Bóg. Poza tym coraz częściej przypisujemy miejscom czy ludziom toksyczne działanie, więc chronimy się przed nimi, tak jakbyśmy sami ani trochę toksyczni nie byli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

*

To było w Chinach w górzystej i skalistej krainie. Od wielu dni wędrował po niej jeden z najlepszych mistrzów feng shui, szukając na polecenie cesarza doskonałego pod wieloma względami miejsca na groby rodziny cesarskiej. Tego dnia upał był nie do zniesienia, a mistrzowi skończyła się woda, więc z trudem schodził ku dolinie z polami ryżowymi. Ujrzał tam kobietę pracującą z trojgiem dzieci. Zbliżył się do nich i poprosił o wodę. Kobieta wydobyła z zarośli w cieniu drzewa dzban i nalała wody do miseczki. Mistrz chłeptał już wodę oczami i gdy sięgnął po miseczkę, kobieta sypnęła mu w nią trochę plew. Z trudem powstrzymał wściekłość, bo pragnienie było większe. Zdmuchiwał plewy i pił skąpymi łyczkami, będąc pewny, że kobieta chciała go złośliwie ośmieszyć przed dziećmi. Kończąc pić, myślał, jak odpłacić jej za to. Spytał więc, gdzie mieszkają. Ona wskazała biedną chatę nieopodal i powiedziała, że została wdową, a tegorocznego ryżu może im nie starczyć nawet na zimę. Mistrz powiedział, kim jest i stwierdził, że feng shui jej chaty wręcz przyciąga nieszczęścia. Dlatego poradził jej, by przeniosła się do opuszczonego domu z polem po drugiej stronie doliny, gdzie feng shui jest znacznie korzystniejsze. Wiedział jednak doskonale, że jest przeciwnie. Groby przy tym domu dały mu znać, że nikt tam nie przeżyje nawet kilku lat. To miał być jego odwet za plewy w wodzie. Kobieta ukłoniła się mu nisko razem z dziećmi i podziękowała za cenną radę. Mistrz odszedł, nie zamierzając tam wracać. Jednak po kilku latach musiał nawiedzić tę dolinę i schodząc ku niej, ujrzał zdumiony ów wskazany przez niego dom, otoczony drzewami i ogrodem, z zadbanym polem i spichlerzem. Kobieta widząc go, zaprosiła do domu rozbudowanego z pięknymi meblami, mówiąc, że znalazła męża, a synowie już dorośli, kształcą się i razem żyją w dostatku, a wszystko to dzięki bezcennej radzie mistrza. A ten był tak zdumiony, że przyznał się, iż wskazał jej to złe miejsce z zemsty za złośliwe sypnięcie plew do wody. Kobieta była nie mniej zdumiona intencją mistrza i powiedziała, że zrobiła to z troski o niego. Widziała bowiem, jak zachłannie patrzył na zimną wodę i wiedziała, że jeśli wypije ją łapczywie, skończy się to źle dla niego. A te plewy zmusiły go do picia powoli, z pożytkiem dla jego dalszej drogi. I wtedy mistrz zrozumiał to, czego nie było w żadnej księdze - że dobroć i troska kobiety sprawiły, iż Niebo odmieniło zupełnie to złe miejsce.

*

Bywa, że za dużo wiemy i jesteśmy zbyt pewni siebie w osądach oraz w receptach, zwłaszcza jeśli dotyczy to ludzi. Swoje sterowane nastrojami czy magicznymi stereotypami mniemania traktujemy jak pewniki, nie dopuszczając nawet myśli, że ktoś może nie być taki, jaki się zdaje, że magiczność myślenia nas oszukuje. Jednak Opatrzność widząca wszystko i wszystkich, jacy są w istocie, może sobie pozwolić nawet na przekorę, byśmy ujrzeli, że „dobrzy są mniej dobrzy, a źli trochę lepsi”.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Białoruś: kolejny polski kapłan zmuszony do opuszczenia kraju. Posługiwał tam przez 32 lata

2026-08-29 15:03

[ TEMATY ]

kapłan

Białoruś

Karol Porwich/Niedziela

Biskup piński Antoni Dziemianko poinformował, że władze Białorusi nie wyraziły zgody na dalszą posługę ks. Janusza Pulita, polskiego kapłana ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy, który przez 32 lata był proboszczem parafii w Różanej i Łyskowie w obwodzie brzeskim, w rejonie prużańskim. Hierarcha zaznaczył, że diecezji pińskiej coraz trudniej zapewnić wszystkim wspólnotom regularną opiekę duszpasterską.

W parafii Trójcy Świętej w Różanej 29 sierpnia będzie celebrowana Msza św. z udziałem kapłanów z dekanatów prużańskiego i kobryńskiego. Liturgii będzie przewodniczył bp Antoni Dziemianko.
CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: Solidarność zaczyna się w sercu

2026-08-30 16:30

Marzena Cyfert

Msza św. w 46. rocznicę powstania NSZZ "Solidarność"

Msza św. w 46. rocznicę powstania NSZZ Solidarność

Nie musimy wszyscy myśleć tak samo, ale musimy ze sobą rozmawiać. Nie musimy zgadzać się we wszystkim, ale nie wolno nam odmawiać sobie nawzajem człowieczeństwa – mówił abp Józef Kupny w parafii św. Klemensa Dworzaka podczas Mszy św. z okazji 46. rocznicy powstania dolnośląskiej Solidarności.

Metropolita wrocławski przypomniał, że pamięć o wydarzeniach sierpnia 1980 r. nie może ograniczać się jedynie do wspominania historii. Wzywał do odnowienia ducha solidarności, który dziś powinien wyrażać się w trosce o drugiego człowieka, prawdę, wolność i wspólnotę.
CZYTAJ DALEJ

Bp Marek Mendyk: Szkoła nie jest świecka. Szkoła jest publiczna

2026-08-31 10:24

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

szkola

BP KEP

Bp Marek Mendyk

Bp Marek Mendyk

W przeddzień rozpoczęcia nowego roku szkolnego bp Marek Mendyk mocno zabrał głos w sprawie obecności religii w szkole i kierunku wychowania młodego pokolenia. – Usiłuje się za wszelką cenę, także podstępem i także z łamaniem praw wyprowadzić religię ze szkoły – powiedział biskup świdnicki.

Słowa padły 29 sierpnia w katedrze świdnickiej podczas Mszy św. za Ojczyznę i NSZZ „Solidarność”, sprawowanej w związku z Dniem Solidarności i Wolności. Bp Marek Mendyk przypomniał w homilii wydarzenia sprzed ponad 45 lat, rolę św. Jana Pawła II w przemianach społecznych oraz znaczenie solidarności rozumianej jako odpowiedzialność za drugiego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję