Spirytyzm to wiara w możliwość obcowania z duchami osób zmarłych za pośrednictwem mediów w czasie seansów spirytystycznych.
Spirytyzm - podobnie jak wiele innych zjawisk paranormalnych - cechuje czasy kryzysów i przełomów. Gdy ginie wiara religijna, gdy zawodzą różne ideologie mające zapewnić człowiekowi bezproblemową egzystencję i raj na ziemi, wówczas ludzie zwracają się ku pierwotnym wierzeniom i przekonaniom, że osoba ludzka jest bytem złożonym, cielesno-duchowym, a nawet duchowo-cielesnym. Czynnik duchowy (dusza) nie umiera, jest nieśmiertelny. Co więcej - dusze ludzi zmarłych sprawują jakąś opiekę nad członkami swoich rodzin, rodów i szczepów. W sposób klasyczny świadczą o tym religie pierwotne (nie chodzi tu o animizm). To przekonanie istnieje także w religii chrześcijańskiej.
Jednakże teologia katolicka, będąca refleksją nad Objawieniem, wyraźnie naucza, że dusze ludzi zmarłych należą do Boga, innego świata i nie można ich sprowadzać przy pomocy technik mediumicznych do rzeczywistości doczesnej, którymi dysponowałby człowiek wyłącznie do celów doczesnych, zwykle do poznania przeszłości jakichś ludzi lub przyszłości uczestniczących w seansach spirytystycznych.
O ile wiem, młodzież biorąca udział w seansach spirytystycznych czyni to raczej z ciekawości niż z chęci oparcia swoich przekonań na doświadczeniach spirytystycznych. Gdyby tak było, stanowiłoby to naruszenie historii i ekonomii zbawienia. Dusze zmarłych nie mogą na zawołanie medium dowolnie „hasać” po tym świecie. Zjawiska tego typu nie są poparte żadnymi poważnymi racjami. Nawet parapsychologia podkreśla, że powyższych zjawisk nie da się przebadać metodami psychologii akademickiej.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Z przygodami Leon XIV zakończył podróż apostolską do Hiszpanii. Choć odbyła się ceremonia pożegnalna z udziałem króla Filipa VI, to z powodu problemu z silnikiem samolotu papież nie mógł odlecieć z Wysp Kanaryjskich do Rzymu.
Wcześniej na lotnisku Tenerife Norte-Los Rodeos w San Cristóbal de la Laguna papieża pożegnał król Filip, z którym Ojciec Święty odbył w salonie portu lotniczego dwudziestopięciominutową rozmowę. Wśród żegnających byli przedstawiciele rządu centralnego i władz Wysp Kanaryjskich, a także przewodniczący episkopatu Hiszpanii i dwaj kanaryjscy biskupi.
Jakie są ostateczne rzeczy człowieka? Takie pytanie pamiętamy na pewno z katechizmu. Pamiętamy też pewnie odpowiedź na to pytanie. Ostatecznymi rzeczami człowieka są: śmierć, sąd Boży, niebo albo piekło. Ale czy piekło może być puste? Czy możliwe jest, by wszyscy ludzie zostali zbawieni? Te pytania pojawiają się już od pierwszych wieków chrześcijaństwa.
Jak w każdej dyskusji teologicznej – zaczynamy od sięgnięcia do Pisma Świętego. Tam szukamy objaśnienia, wskazówek i rozwiązania wątpliwości. Tymczasem Biblia daje nam argumenty zarówno za powszechnym zbawieniem, jak też za wiecznym potępieniem. Polemika często polega na ustawieniu się radykalnie po jednej lub po drugiej stronie sporu, a trzeba spojrzeć całościowo na źródła skrypturystyczne i osadzić je we właściwym kontekście.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.