Reklama

Kościół i wybory

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jesteśmy po wyborach prezydenckich i w związku z tym rodzi się wiele refleksji i pytań. Przyglądamy się także bliżej pewnym grupom społeczeństwa polskiego. Widzimy m.in. część Polaków, którzy nie poszli do wyborów i których jakby to nie obchodzi. Na pewno są wśród nich powodzianie, zrażeni obietnicami wyborczymi, których się nie realizuje, ba, nie mają nawet dokumentów. Ale było też wielu ludzi bardzo aktywnych w czasie przedwyborczym. Może najbardziej krzyczącą grupę stanowili dziennikarze - radiowi, prasowi i telewizyjni - jakby w tym czasie rozmnożeni, wszędzie obecni. Niestety, zachowanie wielu z nich pozostawiało bardzo wiele do życzenia. Wydawało się niekiedy, że pełnili rolę naganiaczy niczym na polowaniu na zwierzynę. Nie wiemy, czym się w takiej pracy kierowali, może wchodziły w grę względy materialne... A rola dziennikarzy jest duża i jeżeli działają zbyt partyjnie, to nie jest to już praca dziennikarska, ale pospolite nadużycie. Jeżeli dziennikarz ma świadomość, że gra jednej strony, w którą się angażuje, nie jest czysta, że nie jest to już działanie dla dobra ojczyzny - to dlaczego tak się zachowuje?
Wybory prezydenckie to kwestia opcji politycznej. Należało odpowiedzieć sobie na pytania: O jaką Polskę chodzi, jakiego potrzebujemy prezydenta, o jakich kompetencjach? Mamy jeszcze w oczach obraz prezydentury sprawowanej przez zmarłego śp. Lecha Kaczyńskiego. Pamiętamy, jak niesprawiedliwie traktowany był przez media, jak wiele pięknych obrazów z życia pary prezydenckiej nie ujrzało wcześniej światła dziennego. Powinniśmy więc byli widzieć obecne wybory jako wybory po katastrofie smoleńskiej i po narodowym pogrzebie, które pokazały uczucia Polaków. Dlatego szkoda, że w czasie kampanii wyborczej udało się to zatrzeć w świadomości Polaków. Było to bardzo wymowne, podobnie jak zachowanie rządu, który nie potrafił przejąć w swoje ręce sprawy wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Polsce należy się poważniejsze i mocniejsze stanowisko rządu wobec tego zdarzenia. Mamy tak wiele niedomówień, niejasności i pytań, ale rząd jakby to sobie odpuścił. P.o. prezydenta natomiast bardzo szybko podpisał dziesiątki ustaw. To bardzo bolesne, że wobec tajemnicy tej śmierci, wobec tragedii, która dotknęła cały naród, na którą patrzył cały świat, nie zachowaliśmy się godnie. Wyjaśnienie katastrofy zasadniczo pozostało w rękach rosyjskich.
Słyszeliśmy też ciągłe apele, by nie przypominać katastrofy smoleńskiej i żałoby po śp. Prezydencie, a jednocześnie pamiętano o samobójczej śmierci Barbary Blidy, do której domu udał się nawet kandydat na prezydenta, żeby przypomnieć jej osobę. Nie można tego odebrać inaczej jak napędzanie pewnej koniunktury politycznej.
Dziś stawiamy Polakom pytanie: A jak my zachowujemy się wobec tych tragicznych wydarzeń, które rozegrały się w Polsce? Wydaje się, że w tych wyborach wielu poszło w kierunku lewicy, która dzięki temu osiągnęła pewne sukcesy. Niektórzy mówią, że był to największy sukces Grzegorza Napieralskiego, który zdobył 14 proc. głosów. Społeczeństwo polskie jednak to miliony chrześcijan, katolików, którzy za Napieralskim nie poszli. Jako społeczeństwo chrześcijańskie musimy wciąż upominać się o prawdę i o swoje prawa, musimy przypominać, czym był komunizm, który zniszczył nasz kraj i doprowadził nas do ruiny gospodarczej. To przeszłość, do której nie chcemy powracać. Nasz niepokorny naród budował swoje wyzwolenie w niewoli, także gospodarczej, skazany na RWPG i zmuszany do słuchania Kremla. Dzisiaj następcy tamtych komunistów sugerują m.in. zerwanie konkordatu, żeby zniszczyć życie Kościoła i milionów Polaków, którzy są katolikami. To uderza w naród polski, który jest katolicki, karmi się Ewangelią i chodzi do kościoła. Zauważmy: gdyby większość tych, którzy poszli na wybory, nie było wcześniej na Mszy św. w kościele - ilu mielibyśmy ludzi przy urnach wyborczych? To jest znak obecności katolickiej Polski w życiu społecznym.
Niech więc dzisiaj komuniści nie reformują nam ani państwa, ani Kościoła. Ten kraj żyje w miarę spokojnie, dochodzi jakoś do siebie, jest krajem wolnym i będzie uczestniczył w życiu narodów świata w sposób wolny, już nie programowo komunistyczny. Myślę więc, że nawet nowy prezydent Bronisław Komorowski nie będzie p. Napieralskiego zbytnio słuchał.
Naród polski w niedługim czasie wybierze swoich przedstawicieli do samorządów i do parlamentu. Z pewnością już jakoś wybraliśmy, bo ogromne jest zwycięstwo PiS-u. Ono spowodowało, że właściwie wielkich różnic procentowych między kandydatami nie ma. Bogu dzięki, że Jarosław Kaczyński będzie mógł osobiście prowadzić PiS do dalszych wyborów, a naród będzie wybierał to, co uzna za stosowne. I na pewno nie będą to wybory w stylu Zapatero czy Napieralskiego, Kwaśniewskiego czy Oleksego. Tylko musimy być świadomi, dokąd idziemy.
Gratuluję polskim kapłanom, którzy zachowali się godnie, którzy nie dali się sprowokować dziennikarzom naganiaczom. Zachowali się jak wolni obywatele wolnego kraju, którzy jako pasterze mają prawo rozmawiać na temat przekonań z wiernymi, nie zakładają kłódki na usta. Uszanujmy miejsca wszystkich w naszym społeczeństwie, a jako chrześcijanie - przede wszystkim miejsce Pana Boga w życiu osobistym, rodzinnym, społecznym i publicznym.

Posłuchaj wypowiedzi dnia, komentarza tygodnia oraz rozmowę z Redaktorem Naczelnym

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polityka przychodzi po swoje

2026-09-02 07:36

[ TEMATY ]

polityka

wybory

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Polityka ma jedną paskudną cechę. Można się nią nie interesować. Można przewijać wiadomości, wyciszać polityczne profile, mówić: „wszyscy są tacy sami”, „mam to gdzieś”, „niech się kłócą między sobą”. Można nawet uważać, że polityka jest nudna i nie ma nic wspólnego z naszym życiem.

A potem przychodzi rachunek. Czasem ma postać czynszu, którego nie jesteśmy w stanie udźwignąć. Czasem kredytu, na który nas nie stać. Czasem ceny wynajmu kawalerki wielkości większej łazienki. Czasem braku akademika, mimo że kilka lat wcześniej ktoś obiecywał go za symboliczną złotówkę. I wtedy nagle okazuje się, że polityka jednak jest bardzo osobista.
CZYTAJ DALEJ

Czy można pełnić wolę Bożą w ciemno? Tajemnica zawierzenia Maryi

2026-09-02 06:45

[ TEMATY ]

książka

Magdalena Pijewska/Niedziela

W jaki sposób w pełni zaufać Bogu? Jak pomimo wątpliwości pójść za Jego głosem?

Najpełniejszym przykładem zaufania Bogu i doskonałego posłuszeństwa Jego woli, zaraz po samym Panu Jezusie, jest Jego Matka – Maryja.
CZYTAJ DALEJ

Rusza 3. edycja Szkoły Liturgii

2026-09-02 17:31

Vatican News

Pod koniec września rozpocznie się trzecia edycja Szkoły Liturgii. - To będzie całościowe zamknięcie głównych tematów liturgicznych – mówi ks. Mariusz Szypa, koordynator wydarzenia.

Szkoła Liturgii to cykl formacyjny prowadzony w rotundzie wrocławskiej parafii św. Franciszka z Asyżu. Koordynator projektu, ks. Mariusz Szypa, podkreśla, że tegoroczny cykl domknie najważniejsze zagadnienia liturgiczne omawiane w dwóch wcześniejszych edycjach. - Ta edycja, która rozpocznie się 28 września, dotyczyć będzie czasu i modlitwy Kościoła, więc zostanie podjęty temat świętowania, czasu, roku liturgicznego, pozostałych sakramentów, które nie zostały we dwóch wcześniejszych edycjach omówione i innych jeszcze zagadnień liturgicznych. Zasadniczy akcent zostanie położony na Triduum Paschalne, a każdy z poszczególnych dni będzie omawiany na osobnym wykładzie - jak zaznacza ks. Szypa, w programie znajdą się m.in. wykłady o sakramencie pokuty i pojednania, namaszczeniu chorych, małżeństwie, święceniach diakonatu i prezbiteratu, liturgii godzin, księgach liturgicznych oraz egzorcyzmach. - W zasadzie ta trzecia część to będzie już takie całościowe zamknięcie tych głównych tematów liturgicznych - podkreśla kapłan.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję