Dla kobiet, o czym często zapominają, parasol jest ważnym (choćby w takim stopniu jak torebka) dodatkiem. Powinien zatem być dobrany kolorystycznie do ubioru, ewentualnie innych dodatków.
Najlepszy dla kobiety jest mały parasol, który można schować do torebki. Długi parasol z rączką, która nie jest zgięta, kobieta przewiesza przez plecy (przy parasolu musi być specjalny rzemyk do tego). Pasuje on jednak tylko do bardziej „luźnych”, nieoficjalnych sytuacji.
Zdarzają się kobiece długie parasole ze zgiętą, tak jak męskie, rączką. W jaki sposób kobieta powinna nieść taki parasol? Jeżeli jest starsza, może się nim podpierać. W innych przypadkach znalezienie eleganckiego sposobu niesienia takiego parasola jest bardzo trudne. Gdy ten parasol powstawał, zakładano, że zawsze będzie rozłożony (miał chronić od słońca i od deszczu). Lepiej dziś chyba po prostu w ogóle nie używać takiego damskiego parasola.
Mężczyzna, jeśli chodzi o kolor parasola, nie ma żadnego wyboru. Jego parasol będzie zawsze czarny.
Krótki składany parasol, który można schować do teczki, nosi na co dzień, a długi z drewnianą lub metalową rączką na eleganckie okazje.
Długi parasol z rączką mężczyzna niesie, zawieszając go na prawym ramieniu (musi więc być zgięte w łokciu). Nigdy nie nosimy parasola, chwytając go w połowie.
Jeśli para idzie pod parasolem, trzyma go osoba wyraźnie wyższa. Jeżeli są mniej więcej tego samego wzrostu, trzyma go, oczywiście, mężczyzna, osoba młodsza lub zajmująca niższe stanowisko (np. gdy idzie szef i podwładny, parasol trzyma podwładny).
Jeśli mężczyzna i kobieta stoją twarzą w twarz, odległość między nimi nie powinna być mniejsza niż 80 cm. Zbliżając się bardziej, wkraczamy w tzw. strefę intymną. Jeśli zatem para stoi i mężczyzna trzyma parasol, powinien stanąć za swoją partnerką.
Jeżeli mężczyzna odprowadza kobietę podczas deszczu pod swoim parasolem (ona nie ma swojego) i nie może odprowadzić jej do samego domu, pozostawia jej parasol.
Poszkodowany ks. Łukasz - syn brutalnie zamordowanej 84-letniej kobiety.
Sąd Apelacyjny w Poznaniu wydał prawomocny wyrok w sprawie, która wstrząsnęła wspólnotą wiernych nie tylko w Wielkopolsce, ale i w całej Polsce. Alexandr L., obywatel Mołdawii, został skazany na dożywotnie pozbawienie wolności za brutalny napad, do którego doszło w lipcu 2024 r. w Środzie Wielkopolskiej. W wyniku tego traumatycznego zdarzenia życie straciła 84-letnia pani stomatolog, a jej syn – ks. Łukasz – cudem przeżył brutalny atak, choć do dziś zmaga się z jego skutkami zdrowotnymi.
Tragedia rozegrała się w zaciszu domowym, gdzie ofiary powinny czuć się najbezpieczniej. Napastnik włamał się do domu przez otwarte okno, a następnie – po powrocie z narzędziem zbrodni – zaatakował śpiących i całkowicie bezbronnych domowników.
Biskup diecezji Lurín i przewodniczący Konferencji Episkopatu Peru (CEP), bp Carlos García Camader wyraził przekonanie, że papież Leon XIV może udać się do tego kraju jeszcze w tym roku przed Bożym Narodzeniem, choć wyraźnie wykluczył, aby wizyta miała miejsce przed czerwcem. Słowa te padły podczas rozmowy z agencją ACI Prensa krótko po uroczystości w Ogrodach Watykańskich poświęcenia przez papieża figury św. Róży z Limy oraz mozaiki przedstawiającej wizerunki Matki Bożej z najważniejszych sanktuariów w Peru.
Podziel się cytatem
- stwierdził przewodniczący peruwiańskiego episkopatu, podkreślając, że Stolica Apostolska unika planowania podróży apostolskich do krajów, w których trwają wybory.
Spotkanie papieża i rodzin ofiar pożaru w klubie Crans-Montana
Leon XIV napisał przesłanie do rodzin ofiar pożaru w szwajcarskim klubie Crans-Montana, do którego doszło przed miesiącem. „Jezus naprawdę zmartwychwstał. Na tym opiera się nadzieja, że pewnego dnia znów zobaczycie tych, których utraciliście; nadzieja, że także tutaj, na ziemi, wzejdzie dla was nowy dzień i że radość powróci do waszych serc” - napisał Papież.
W miesiąc po tragedii w Crans-Montana, rodziny ofiar zebrały się katedrze w Sionie, aby upamiętnić swych bliskich, którzy zmarli w wyniku pożaru. Papież napisał w przesłaniu, że z głębokim wzruszeniem zwraca się do zgromadzonych w cierpieniu i bólu. „Pragnę po prostu wyrazić wam moją bliskość i czułość, a także bliskość i czułość całego Kościoła, który swoją matczyną obecnością pragnie - na ile to możliwe - dźwigać wraz z wami ten ciężar i modli się do Pana Jezusa, aby podtrzymywał waszą wiarę w tej próbie” - napisał Ojciec Święty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.