Cyberprzestępca kojarzy nam się z doskonałym programistą, hakerem, który wykorzystuje swoją wiedzę do kradzieży przez internet. To nie musi być tak, dlatego że istnieją obecnie gotowe programy (w tym nawet komercyjne!), które dla pomysłowego złodzieja będą same pracowały. Nie jest jednak moją intencją zastanawiać się, w jaki sposób działają przestępcy - chcę zwrócić uwagę na to, jak łatwo można samemu zostać nieświadomym cyberprzestępcą. Wystarczy brak ostrożności i pokusa zarobku przy niewielkim nakładzie pracy.
Gdy ktoś np. kradnie pieniądze, dokonując zakupów na cudzy koszt, zakupionego towaru nie dostarczy przecież na swój domowy adres. Posłuży się pośrednikami, nazywanymi potocznie mułami. Muł to osoba, która w tym przypadku będzie odbierała przesyłki, przepakowywała je i wysyłała dalej, do innego lub docelowego punktu, który będzie trudniej wyśledzić. W innym przypadku muł - jako wynajęty pośrednik - będzie otrzymywał przelewy na założone przez siebie konto, a następnie będzie wysyłał pieniądze za granicę. Za swoją pracę taka osoba, oczywiście, otrzymuje wynagrodzenie i ma jedną ważną cechę: zazwyczaj nie orientuje się, że jest częścią organizacji przestępczej.
Aby rekrutować mułów, przestępcy przygotowują odpowiednią mistyfikację w postaci ofert pracy. Zazwyczaj jest to praca w domu, zajmująca niewiele czasu, a oferta zawiera informacje o dobrym wynagrodzeniu. Może nią być wizja pracy np. w firmie spedycyjnej. Strona www takiej firmy przedstawia prężne przedsiębiorstwo, posiadające kilka bardzo sprawnie zarządzanych magazynów w różnych miejscach, wykorzystujące najnowsze zdobycze techniki, działające z młodą i dobrze wyszkoloną kadrą. Podpisywane są normalne umowy o pracę, niemające jednak mocy prawnej, gdyż firma według prawa w ogóle nie istnieje. W innym przypadku przykrywką może być rzekoma działalność charytatywna. Po spreparowaniu prawdziwie wyglądającej np. fundacji rekrutowani są pośrednicy, którzy mają „zarządzać przepływem zbieranych ofiar”. Na specjalnie założony przez nich rachunek przychodzą przelewy z bardzo różnych kont, opatrzone tytułem nawiązującym do darowizn na zbożny cel. Ludzie ci, po zebraniu pewnej kwoty lub w określonym terminie, dokonują międzynarodowego przelewu na rzecz wskazanego adresata.
Spotkanie papieża i rodzin ofiar pożaru w klubie Crans-Montana
Leon XIV napisał przesłanie do rodzin ofiar pożaru w szwajcarskim klubie Crans-Montana, do którego doszło przed miesiącem. „Jezus naprawdę zmartwychwstał. Na tym opiera się nadzieja, że pewnego dnia znów zobaczycie tych, których utraciliście; nadzieja, że także tutaj, na ziemi, wzejdzie dla was nowy dzień i że radość powróci do waszych serc” - napisał Papież.
W miesiąc po tragedii w Crans-Montana, rodziny ofiar zebrały się katedrze w Sionie, aby upamiętnić swych bliskich, którzy zmarli w wyniku pożaru. Papież napisał w przesłaniu, że z głębokim wzruszeniem zwraca się do zgromadzonych w cierpieniu i bólu. „Pragnę po prostu wyrazić wam moją bliskość i czułość, a także bliskość i czułość całego Kościoła, który swoją matczyną obecnością pragnie - na ile to możliwe - dźwigać wraz z wami ten ciężar i modli się do Pana Jezusa, aby podtrzymywał waszą wiarę w tej próbie” - napisał Ojciec Święty.
Święto Ofiarowania Pańskiego od wielu lat jest obchodzone jako Dzień Życia Konsekrowanego. W swoim przesłaniu, skierowanym do osób życia konsekrowanego, biskup Jacek Kiciński zwraca uwagę na istotę chrześcijańskiego powołania, którym jest bycie uczniem Chrystusa.
Punktem wyjścia jest refleksja nad słowem Bożym, a konkretnie ewangeliczna scena przyniesienia Jezusa do Świątyni. Wydarzenie to ukazuje nie tylko wierność Prawu, ale przede wszystkim odpowiedź człowieka na miłość Boga. - Maryja z Józefem, przynosząc do Świątyni Jerozolimskiej Dziecię Jezus, nie tylko literalnie wypełniają Prawo Boże, ale pragną odpowiedzieć miłością na miłość Bożą. To właśnie jest sens Ofiarowania. Podobnie czynią Symeon i Anna, którzy wypełniają Prawo Boże poprzez ufne i wierne oczekiwanie na spełnienie się Bożej obietnicy - podkreśla biskup Jacek Kiciński, wskazując, że Maryja i Józef, podobnie jak Symeon i prorokini Anna, nie są bohaterami spektakularnych czynów, lecz ludźmi wiary, cierpliwego oczekiwania i słuchania Boga. To właśnie ta postawa sprawia, że potrafią rozpoznać Mesjasza tam, gdzie inni Go nie dostrzegają.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.