Szwajcarskie władze chcą ściślej kontrolować praktyki eutanazji, dopuszczalnej w tym kraju i przyciągającej do niego obcokrajowców, którzy chcą sobie odebrać życie - poinformował brytyjski „The Times”. Problem dotyczy również Wielkiej Brytanii, bo w ostatnich latach w jednej ze szwajcarskich placówek „Dignitas”, oferującej tego typu usługę, odebrało sobie życie 119 obywateli Albionu.
Szwajcarzy chcą „uszczelnić system”, żeby nie dochodziło do nadużyć, których co najmniej kilka stwierdzono. Jeżeli plan przejdzie, nie będzie już tak łatwo odebrać sobie życia. Osoby obstające przy tym będą musiały przedstawić następujące dokumenty: dwa oświadczenia niezależnych lekarzy, że choroba, na którą cierpią, jest nieuleczalna i że może skutkować śmiercią w czasie kilku miesięcy, oraz zaświadczenie specjalisty, że dana osoba podjęła decyzję, będąc w pełni władz umysłowych. Do tej pory zdarzało się, że pomagano odebrać sobie życie osobom, które chorowały na uleczalne choroby, oraz takim, które nie do końca były świadome znaczenia podjętej decyzji.
Właścicielom placówek, oczywiście, nie podobają się plany władz. Kuriozalne są argumenty, którymi próbują przekonać opinię publiczną i legislatorów. Jeden z nich jest taki: ograniczenie prawa do eutanazji spowoduje, że więcej ludzi będzie popełniało samobójstwa, używając „okrutnych narzędzi”, np. będzie rzucało się pod pociąg.
W katedrze św. Mikołaja w Bielsku-Białej odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Mariana Kasprzyka - wybitnego polskiego pięściarza, mistrza olimpijskiego, a zarazem człowieka głębokiej wiary i poruszającego świadectwa życia. Mszy św. pogrzebowej przewodniczył bp Marian Florczyk, delegat KEP ds. sportu. Przy ołtarzu modlił się z nim m.in bp Piotr Greger, który wygłosił homilię i poprowadził modlitwę na cmentarzu w bielskiej Kamienicy. - Jest w nas ogromne pragnienie, aby mistrz sportu Marian Kasprzyk, znalazł się w miłujących objęciach Tego, który jest Mistrzem nad mistrzami - zaznaczył biskup pomocniczy diecezji bielsko-żywieckiej.
Bp Greger zauważył, że Zmarły odszedł w dniu święta Ofiarowania Pańskiego, a jego pogrzeb odbywa się w czasie zimowych igrzysk olimpijskich.
"Pierwszy list od najbliższych, który został wysłany dzień po moim aresztowaniu, od moich małych bratanków, otrzymałem po trzech miesiącach. A listy od wiernych, napisane dużo później, otrzymałem o wiele wcześniej, bo już po trzech tygodniach. Od funkcjonariuszy dowiedziałem się, że list od bratanków trzymany był pod nakazem" - mówił dziś przed sądem ks. Michał Olszewski. Informuje o tym TV Republika.
O godz. 10 w Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczęła się kolejna rozprawa w procesie dot. dotacji z Funduszu Sprawiedliwości przyznanych Fundacji Profeto. Proces ten od początku budzi skrajne emocje, a jak przypominamy, oskarżonymi są m.in. ks. Michał Olszewski oraz dwie urzędniczki ministerstwa sprawiedliwości - p. Urszula i p. Karolina.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.