W niedzielę 29 września mieszkańcy parafii pw. św. Michała w Woźnikach przeżywali dzień patrona parafii. W tym roku uroczysty odpust połączony był z poświęceniem nowych witraży, w jakie zaopatrzona została parafialna świątynia, oraz z oddaniem do użytku Parafialnego Domu Młodzieżowego, w jaki - staraniem proboszcza ks. Mirosława Danielskiego, z pomocą ofiarnych parafian i gminy - zamieniono budynek gospodarczy przykościelnej organistówki.
Uroczystej Mszy św., którą poprzedził koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu orkiestry dętej z Bielska, przewodniczył ks. inf. Aleksander Pasternakiewicz, zaś kazanie wygłosił ks. Edward Mackiewicz, misjonarz z Rosji, pracujący do niedawna w Rostowie nad Donem.
"18 stycznia 1992 r. przez Wilno wyjechałem do pracy duszpasterskiej w Rosji - mówił Misjonarz. - Ta moja duszpasterska posługa, przynajmniej na razie, zakończyła się 10 września, kiedy oczekując na białoruskiej granicy w Kołowcach po 3,5-godzinnym badaniu, usłyszałem od służb granicznych Białorusi takie słowa: Wasz kościół zamknięty, nie macie po co wracać do Rostowa nad Donem, wracajcie do Polski. Od razu z granicy wykonałem telefon do Nuncjatury w Moskwie, do bp. Tadeusza Kondrusiewicza, i po kilku minutach wszystkie agencje katolickie i polskie roztrąbiły informację, że to już piąty ksiądz, którego nie wpuszczono do Rosji".
Ks. Edward dzielił się z parafianami doświadczeniem pracy w Rosji, ci zaś wsparli go swoją modlitwą i groszem: taca z uroczystości odpustowej przeznaczona była właśnie na potrzeby kościoła w Rostowie nad Donem.
Po wystawieniu i procesji eucharystycznej, której przewodniczył ks. prał. Andrzej Kondracki zgromadzeni przeszli pod Parafialny Dom Młodzieżowy. Wstęgę przecięli: Wójt gminy i przewodniczący Rady Gminy, zaś budynek poświęcił ks. inf. Aleksander Pasternakiewicz. Dom służy rozwinięciu przyparafialnej działalności wielu grupom: rozpoczyna działalność ognisko muzyczne dla dzieci, zapewniające możliwość gry na organach i gitarze (już zgłosiło się 10 dzieci), będzie także służył ministrantom, scholi, kółkom Żywego Różańca, grupom młodzieżowym. Parafianie chętnie oglądali nowy dom, który już tego popołudnia służył im podczas odpustowego festynu.
Matka Urszula Ledóchowska w pamięci potomnych zapisała się jako założycielka nowej rodziny zakonnej, edukującej kolejne pokolenia młodzieży, mało natomiast wiadomo o jej wielkiej akcji promującej Polskę, gdy ważyły się losy odrodzenia państwa polskiego.
Specjalistka od historii szarych urszulanek s. Małgorzata Krupecka USJK, autorka biografii Założycielki, w książce „Ledóchowska. Polka i Europejka” zwraca uwagę na fakt, że do wielkiej akcji promującej Polskę, zwłaszcza w latach 1915–1918, gdy ważyły się losy kraju jako niepodległego państwa, przyszła Święta była doskonale przygotowana niejako „z urodzenia” – w jej żyłach płynęła krew kilku europejskich narodów. Po matce, Józefinie Salis-Zizers, odziedziczyła szwajcarsko-południowoniemiecko-nadbałtycką krew, wśród jej przodków byli lombardzcy, wirtemberscy i inflanccy szlachcice. Pradziadek Julii – baron von Bühler – był rosyjskim ministrem. Z kolei polscy przodkowie ojca, Antoniego Ledóchowskiego, brali udział w wyprawie wiedeńskiej, obradach Sejmu Czteroletniego i Powstaniu Listopadowym. Urodzenie i koligacje otwierały przed nią drzwi do europejskich elit, a fenomenalne zdolności językowe pozwalały jej wypowiadać się w językach skandynawskich.
Nasza jubileuszowa wędrówka prowadzi nas teraz do łódzkich Łagiewnik, do miejsca, gdzie pośród wiekowych dębów Lasu Łagiewnickiego wznosi się barokowa świątynia Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To jedno z najstarszych i najważniejszych sanktuariów maryjnych w regionie, gdzie Maryja od wieków czczona jest jako Matka Boża Szkaplerznej, niosąca pociechę i uzdrowienie wszystkim, którzy chronią się pod Jej płaszczem.
W centralnym punkcie jednego z ołtarzy spoczywa niewielki, ale emanujący niezwykłym blaskiem obraz Matki Bożej Szkaplerznej. Jego historia sięga XVIII wieku i jest nierozerwalnie związana z cudownymi wydarzeniami, które miały tu miejsce. Maryja na tym wizerunku patrzy na nas z wielką czułością, jakby chciała zapewnić, że każdy, kto przychodzi do Niej z ufnością, zostanie wysłuchany. To tutaj, u boku Matki Szkaplerznej, pokolenia łodzian odnajdywały siłę w czasach trudnych doświadczeń, a liczne wota są świadectwem łask, jakie spływają na to miejsce – od uzdrowień fizycznych po te najcenniejsze, duchowe.
Kapłan sieje, nie wiedząc, gdzie i kiedy pojawi się plon, ale Pan Bóg pamięta każde dobro – powiedział abp Stanisław Budzik.
W archikatedrze lubelskiej zgromadzili się kapłani, którzy przyjęli święcenia prezbiteratu 35 lat temu. Wraz z abp. Stanisławem Budzikiem i bp. Mieczysławem Cisło sprawowali dziękczynną Mszę św. za dar powołania i łaski, którymi zostali obdarowani podczas kapłańskiej posługi. – 35 lat temu, u progu naszej drogi, stanęliśmy przed ołtarzem, aby wypowiedzieć Panu Bogu swoje „oto jestem”. Przez te wszystkie lata Pan prowadził nas różnymi ścieżkami parafialnej, duszpasterskiej i naukowej posługi – powiedział ks. prof. Mirosław Wróbel. – 35 lat kapłaństwa, daru i tajemnicy złożonych w glinianych naczyniach naszej egzystencji, to piękny czas dojrzałości, ale też i moment, w którym jeszcze mocniej rozumiemy, że nasza siła tkwi w jedności z Chrystusem, w jedności z naszymi biskupami, w jedności z naszymi wiernymi oraz w jedności między nami – podkreślił. Za św. Janem Pawłem II powtórzył: - „Kapłaństwo to nie jest po prostu zawód czy funkcja. Kapłaństwo to relacja, to miłość, to oddanie życia. Każdy jubileusz jest okazją, aby na nowo odkrywać, że kapłaństwo jest przede wszystkim wielką tajemnicą; tajemnicą miłosierdzia Boga wobec człowieka”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.