Większość zgromadzeń zakonnych cierpi na brak powołań. Średnia wieku zakonników i sióstr zakonnych nieustannie wzrasta. Nie od dziś wielu ludzi zastanawia się nad przyczynami tego zjawiska. Niedawno we Włoszech ukazała się książka o. Angelo Pardilli, klaretyna, w której diagnozuje obecną sytuację zgromadzeń zakonnych. Autor stawia kontrowersyjną tezę, że główną przyczyną spadku powołań do życia zakonnego była błędna interpretacja nauczania Soboru Watykańskiego II i zagubienie tożsamości przez zgromadzenia zakonne. Zdaniem o. Pardilli, w tym tkwi klucz do zrozumienia godzącego w Kościół zjawiska. Włoski klaretyn twierdzi, że to od Vaticanum II rozpoczął się prawdziwy spadek powołań do życia zakonnego z wyjątkiem zakonów kontemplacyjnych, które zjawisko to dotknęło stosunkowo najmniej. Dlaczego? Bo nadal noszą habity i utrzymują rygorystyczne reguły życia wspólnotowego.
Diagnozę o. Pardilii odrzucił na łamach watykańskiego dziennika „L’Osservatore Romano” ks. Giancarlo Rocca. Specjalista od zakonów zgodził się, co prawda, z autorem kontrowersyjnej książki, że czynnikami wpływającymi na spadek powołań są: materializm, sekularyzm, anarchistyczne prądy późnych lat 60. oraz spadek dzietności w rodzinach. Główną przyczynę widzi jednak w emancypacji kobiet. Wcześniej kobiety miały dwie społecznie akceptowane drogi życia: zamążpójście albo wstąpienie do zgromadzenia zakonnego. Teraz tych możliwości jest więcej. To dlatego, zdaniem ks. Rocci, najbardziej na spadku powołań ucierpiały zgromadzenia, które w charyzmacie miały wychowanie dzieci i opiekę nad chorymi. Wcześniej te dwie funkcje były zarezerwowane dla niezamężnych kobiet. Jego zdaniem, nie można mówić, że kryzys powołań do życia zakonnego zaczął się dopiero po Soborze Watykańskim II. Pierwsze symptomy tego zjawiska można dostrzec znacznie wcześniej, bo w latach 30. ubiegłego wieku.
Od 1934 r. rozpowszechnia się zwyczaj święcenia samochodów czy motocykli przed nowym sezonem turystycznym lub w dzień św. Krzysztofa. Nie ma co ukrywać, że człowiek nie wyobraża sobie już dzisiaj życia bez samochodu. Rosnąca ich liczba powoduje korkowanie miast, a na drogach robi się coraz bardziej niebezpiecznie; każdy chce dojechać na czas, nie zauważając nierzadko innych uczestników ruchu drogowego.
Cukier przez wieki był skarbem bogatych. Przywożono go z daleka, z trzciny cukrowej, a jego cena zależała od statków, imperiów i wojen. Nikt nie przypuszczał, że wielka rewolucja zacznie się od czegoś tak zwyczajnego jak burak. Ta zaskakująca historia cukru prowadzi nas do Ewangelii o Bogu, który potrafi ukryć skarb w tym, co niepozorne, odrzucone i pozornie przegrane.
Podziel się cytatem
W tym odcinku pojawia się przejmująca historia ojca, który stracił piętnastoletnią córkę w wypadku. Przez lata zmagał się z bólem i przebaczeniem, aż odkrył, że przebaczyć nie znaczy zapomnieć ani uznać, że nic się nie stało. Przebaczyć to pozwolić Bogu wejść w ranę, która mogłaby zamknąć serce na zawsze.
Straszenie PiS-em, rozliczanie PiS-u i odsuwanie PiS-u od władzy jest głównym sensem politycznego istnienia formacji Donalda Tuska. Podzielony i osłabiony PiS oznaczać może koniec polaryzacji i osławionego duopolu, który może być największym ciosem dla premiera rządu.
Donald Tusk nie może już tak skutecznie straszyć tym, że Polacy muszą na niego głosować, bo ten „straszny” PiS ze „strasznym” Jarosławem Kaczyńskim powróci do władzy. Ta doktryna była skutecznym narzędziem zdobywania władzy od 20 lat istnienia duopolu, czyli hegemoni dwóch partii na polskiej scenie polityczne – Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Osłabiony i podzielony PiS oznacza więc największy problem dla Donalda Tuska. A przecież już teraz notowania rządu są fatalne z poparciem zaledwie 29%. Z drugiej strony, gdy widzimy bark jakikolwiek pomysłów na rządzenie oraz słabość organizacyjno-intelektualną rządu, to należy spodziewać się jeszcze głębszej erozji władzy. Co więcej, twardy antyPiS przestaje być potrzebny bo PiS jest słabszy i podzielony, a pozorna słabość Jarosława Kaczyńskiego sprawia, że umiera prawie cały sens politycznego istnienia Donalda Tuska.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.