Strzegomska „Noc Świętych,” już na stałe wpisała sie w życie parafii św. Ap. Piotra i Pawła. Została ona zorganizowana po raz ósmy, przy dużym udziale młodzieży i dzieci z miejscowych duszpasterstw. Młodych w przygotowaniu tekstów, strojów oraz przy aranżacji wystroju kościoła wspierali rodzice oraz duszpasterze.
W blasku kolorowych świateł i odczytywanych życiorysów wybranych świętych i błogosławionych, ustawiono na ołtarzu głównym przynoszone kolejno relikwiarze: m.in. św. Siostry Faustyny Kowalskiej, św. Jana Pawła II, Św. Pawła Apostoła, bł. Karoliny Kózkówny, św. Charbela z Libanu, Św. Franciszka i św. Hiacynty Marto, bł. Marii Luizy Merket, bł. Bronisława Markiewicza czy św. Teresy od Krzyża.
W tym roku cząstki świętych wnosiły reprezentacje strzegomskich rodzin i grup parafialnych. Ważnym punktem spotkania była cicha modlitwa i kontemplacja, po której nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu połączone z modlitwą wiernych, którą poprowadził ks. dr Piotr Sipiorski miejscowy wikariusz, przy śpiewie scholi dziecięcej pod kierownictwem animatorki Agnieszki Lesiów.
Kim jestem w kontekście dążenia ku świętości? Czym to zdążanie jest? Przed nami wigilia Wszystkich Świętych, czyli Noc Świętych, która od kilkunastu lat w diecezji gromadzi rzesze wiernych na modlitwie i czuwaniu w obecności relikwii.
Jak mówi ks. Marcin Boryń, diecezjalny duszpasterz młodzieży od lat zaangażowany w organizację Nocy Świętych, początkowo była ona traktowana jako alternatywa dla Halloween, ale szybko odrzucono jednoznaczność takiej tezy.
Spór o mięso ofiarowane bożkom (eidōlothyta) był w Koryncie codziennością. Mięso z ofiar trafiało na targ i na uczty, a chrześcijanin co krok stawał przed pytaniem, czy wolno mu jeść. Paweł zaczyna od zdania, które przerasta okazję, z jakiej padło: „wiedza nadyma, miłość buduje”, po łacinie scientia inflat, caritas aedificat. Sam Apostoł przyznaje przecież rację „mocnym”. Bożek jest niczym, Bóg jest jeden, a pokarm sam z siebie nie przybliża ani nie oddala od Boga. Problem leży w tym, co człowiek z wiedzą robi. Czy używa jej jak muru, zza którego patrzy z góry, czy jak domu, do którego zaprasza słabszych.
Pogrzeb dziesięciorga dzieci, ofiar niemieckiego obozu przy ul. Przemysłowej w Łodzi, odbył się 10 września, w Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny. Nie jest to więc tylko uroczystość pochówku odnalezionych po latach szczątków. To także symboliczne przywrócenie dzieciom miejsca w pamięci i godności, której zostały pozbawione przez niemieckich okupantów. Mszy św. w kościele pw. św. Wojciecha przewodniczył bp Piotr Kleszcz, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej. W uroczystości uczestniczył prezydent RP Karol Nawrocki.
— Przywracamy te dzieci Polsce. Odzyskujemy pamięć — mówił bp Kleszcz. Nawiązując do Ewangelii o miłości nieprzyjaciół, zauważył, że liturgia przypadająca na dzień pogrzebu stawia przed uczestnikami szczególnie trudne pytanie: jak to jest możliwe, żeby zabijać dzieci?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.