Chrześcijaństwo w Chinach kwitnie - twierdzi „Los Angeles Times”. Oficjalne dane rządzącej komunistycznej partii mówią o 21 mln katolików i protestantów żyjących na terenie Państwa Środka. Dane organizacji niezależnych szacują, że w Chinach jest już 70 mln wszystkich chrześcijan. To 5 proc. populacji i druga grupa wyznaniowa po buddystach. Komunistyczna Partia Chin ma tylko trochę więcej członków - podkreśla dziennik z Kalifornii. Nawet biorąc pod uwagę tylko oficjalne dane, liczba chrześcijan wzrosła w ostatnich dziesięciu latach o 50 proc.
Skąd taka popularność chrześcijaństwa w największym pod względem ludności państwie świata? Pierwsza przyczyna leży w bardziej miękkiej polityce władz. Czym ta zmiana jest spowodowana? Zdaniem autora tekstu, chrześcijaństwo jest potrzebne rządzącej partii. Po to, żeby swoim systemem wartości postawić tamę postępującej, wraz rozwojem wolnego rynku, moralnej degrengoladzie Chińczyków.
Po drugie - do tej pory nauka Chrystusa była przepowiadana przez obcych, najczęściej pochodzących z Europy, misjonarzy, którzy wraz z nauką Chrystusa przynosili obcą kulturę, przeciwko czemu Chińczycy się buntowali. Teraz Ewangelię głoszą rdzenni misjonarze, przez co łatwiej im zdobywać nowych wyznawców. Są bardziej wiarygodni dla swoich pobratymców.
Po trzecie wreszcie - dotychczas istniejące w Państwie Środka wspólnoty chrześcijańskie rekrutowały się z mieszkańców wsi. Dziś to się zmienia. Ewangelia trafiła do miast. Coraz częściej interesują się nią elity. Coraz więcej chrześcijan to intelektualiści, którzy dobrze pamiętają masakrę na Placu Niebiańskiego Spokoju z 1989 r.Chrześcijaństwem interesują się również przemysłowcy, którzy na własnej skórze przekonują się o negatywnych skutkach ekonomii wypranej z etyki. Chrześcijanami zostają też członkowie rządzącej partii komunistycznej.
Czy chrześcijaństwo czeka w Chinach świetlana przyszłość? Za wcześnie, aby o tym przesądzać. Władza ze swym aparatem represji nadal jest silna i gdy tylko uzna, że Ewangelia zagraża jej panowaniu, może wrócić do jeszcze całkiem niedawno na szeroką skalę stosowanych wobec chrześcijan metod represji.
Około miliona ludzi weźmie udział w wizycie papieża Leona XIV w Paryżu, który spędzi w tym mieście półtora dnia od 25 września - podał we wtorek Herve Wattecamps, który koordynuje wizytę z ramienia archidiecezji paryskiej. Podkreślił, że na mszę w stolicy Francji zapisuje się 8 tys. osób dziennie.
Na konferencji prasowej zorganizowanej przez Konferencję Episkopatu Francji gen. Wattecamps mówił o wyzwaniu, jakim jest „przyjęcie, w ciągu półtora dnia, około 1 miliona osób”, i to „tak, aby każda osoba (...) mogła zobaczyć papieża”.
„Uniemożliwianie dzieciom chodzenia do szkoły jest złe, totalnie diabelskie” - powiedział nuncjusz apostolski w Kamerunie abp José Avelino Bettencourt, apelując o zakończenie bojkotu szkół w dwóch anglojęzycznych regionach kraju. W wyniku trwającego od dekady konfliktu separatystycznego setki tysięcy dzieci straciły szansę na edukację.
W regionach Północno-Zachodnim i Południowo-Zachodnim od 2016 r. trwa zbrojny konflikt między siłami rządowymi a separatystami. Jednym z narzędzi separatystów był bojkot szkół. Według UNICEF zamknięto ponad 6 tys. placówek, co dotknęło ponad 800 tys. dzieci. Międzynarodowa organizacja pozarządowa Save the Children podaje, że uczniowie w regionie Północno-Zachodnim stracili średnio trzy i pół roku nauki.
Prezydent Karol Nawrocki ocenił we wtorek w Kielcach, że obecnie pole bitwy zmienia się tak bardzo, że o potencjale państwa w zakresie obronności decyduje już nie tylko potencjał armii lądowej i wydatki na obronność, ale także umiejętność i możliwość adaptacji m.in. nowych technik dronowych.
Prezydent odwiedził we wtorek Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach, który w tym roku zgromadził ponad 1200 wystawców z 43 państw, przy czym aż 41 procent z nich stanowią firmy polskie. Zdaniem Nawrockiego, tak liczne uczestnictwo krajowych przedsiębiorstw dowodzi ogromnego potencjału obronnego Rzeczypospolitej Polskiej, która musi dziś dynamicznie dostosowywać się do wyzwań współczesnego pola walki. Prezydent dodał, że doświadczenia z wojny w Ukrainie pokazują, że polskie państwo musi przygotowywać się na konflikty przyszłości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.