Reklama

Komputer dla bardzo początkujących

Zapisz go na kompie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

List miłosny lub ogłoszenia duszpasterskie gotowe, ładnie ułożone na stronie. Co dalej? Są dwie możliwości: można dokument wydrukować lub go zapisać, a wydrukować później. Wybieramy drugą możliwość. Dokument można zapisać na twardym dysku, tzw. pendrive lub, coraz rzadziej, na dyskietce. Plik trzeba też jakoś nazwać. Jeśli w przyszłości będziesz chciał do niego powrócić, aby zmienić lub wydrukować, łatwiej będzie ci go znaleźć. Klikamy więc na ikonkę przedstawiającą miniaturową dyskietkę lub w menu szukamy opcji „Zapisz” lub „Zapisz jako”. Wybieramy teraz docelowy folder, gdzie plik ma zostać zapisany. Jeśli chcemy to uczynić na dyskietce, wkładamy takową w odpowiedni otwór w naszym komputerze. Jeśli mamy pendrive’a, wkładamy go wcześniej do portu USB. W folderze „Mój komputer” znajdujemy teraz miejsce, gdzie nasz dokument ma być zapisany. Nadajemy mu także tytuł. Klikamy „Zapisz” i już. Nasz mądry tekst został w komputerze, zawsze możemy do niego wrócić.
Jeśli następnego dnia (albo po kilku minutach) chcemy otworzyć nasz dokument, wybieramy w menu Worda opcję „Otwórz”, znajdujemy folder i nasz plik, po czym, najczęściej szybko podwójnie klikamy na nim, a dokument zostanie otwarty. Jeśli plików tekstowych w danym folderze jest dużo, czasami trzeba przewinąć listę plików (suwak po prawej stronie), aby znaleźć szukany tekst.
Korzystanie z elektronicznych tekstów staje się dzisiaj coraz bardziej popularne. Z Internetu można ściągnąć już całe książki. Tyle że siedzenie godzinami przed monitorem, aby przeczytać romans lub powieść science fiction, może być niewygodne. Ale już niedługo. Firma Fujitsu zaprezentowała w Japonii nowy model elektronicznego papieru - cienkiego urządzenia, służącego głównie do wyświetlania tekstu. Urządzenie posiada właściwości zbliżające e-paper do prawdziwego papieru. Energia wykorzystywana jest jedynie do zmiany prezentowanych treści, zaś samo wyświetlanie obrazu nie wymaga korzystania z prądu. Czytanie z nowego e-paperu nie męczy wzroku, gdyż produkt Fujitsu nie korzysta z podświetlenia ani nie emituje światła. I tylko szkoda, że nie ma tego specyficznego zapachu farby drukarskiej w świeżo wydrukowanej książce…

komputer@niedziela.pl

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie ks. Teodora Sawielewicza: Przepraszam wszystkich, którzy czują się zawiedzeni moim postępowaniem

2026-02-06 16:22

[ TEMATY ]

Teobańkologia

Ks. Teodor Sawielewicz

Materiał prasowy

Dziękujemy za cierpliwe oczekiwanie na nasze głosy, za słowa wsparcia i modlitwę. Wszystkie sprawy powierzamy Panu Bogu, ufając, że z każdej sytuacji potrafi On wyprowadzić dobro - czytamy na stronie internetowej Fundacji Teobańkologia.

Wyrażam skruchę, szczery żal i biorę pełną odpowiedzialność za błędne rozwiązania duszpasterskie, praktyki modlitewne i porady, które 7-8 lat temu prowadziłem wobec Pani Anny (imię zmienione, użyte w artykule). Chcę podkreślić swoje szczere intencje niesienia pomocy oraz to, że modlitwa opisana w artykule odbywała się przez telefon w styczniu 2019 roku i nie zawierała żadnych zachęt do popełnienia jakiegokolwiek grzechu. Od tego czasu moja wiedza, doświadczenie oraz procedury bezpieczeństwa w kontaktach duszpasterskich uległy całkowitej zmianie.
CZYTAJ DALEJ

„Czułam respekt przed ks. Sopoćko”

Niedziela szczecińsko-kamieńska 7/2005

[ TEMATY ]

bł. ks. Michał Sopoćko

Archiwum Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego

Ks. Sopoćko nie od razu był przekonany o prawdziwości objawień św. s. Faustyny. Jednak po dłuższej obserwacji i głębokim namyśle doszedł do przekonania, że jej wizje są autentyczne.

W Dzienniczku św. s. Faustyny zapisane są takie oto słowa Jezusa, określające jej spowiednika - ks. Michała Sopoćko: „Jest to kapłan według serca mojego, miłe mi są wysiłki jego. Widzisz, córko moja, że wola moja stać się musi, a to, com ci przyobiecał, dotrzymuję. Przez niego rozsiewam pociechy dla dusz cierpiących, udręczonych; przez niego upodobało mi się rozgłosić cześć do miłosierdzia mojego, a przez to dzieło miłosierdzia więcej dusz do mnie się zbliży, aniżeliby on dzień i noc rozgrzeszał aż do końca życia swego, bo tak pracowałby tylko do końca życia, a przez dzieło to pracował będzie do końca świata” (nr 1256).
CZYTAJ DALEJ

Włoska atrakcja turystyczna legła w gruzach. Sztorm zniszczył Łuk Miłości

2026-02-16 07:35

[ TEMATY ]

turystyka

Łuk Miłości - x.com/screenshot

W krainie Salento we włoskim regionie Apulia, na wybrzeżu Adriatyku, runął w wyniku sztormu tuż po walentynkach jeden z tamtejszych symboli - skalny Łuk Świętego Andrzeja, nazywany Łukiem Miłości. Było to jedno z najbardziej malowniczych i sugestywnych miejsc w tamtych stronach.

Screen Local Team
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję