Patrioci i obrońcy praw człowieka w Zimbabwe ponieśli wielką stratę. Z pełnionej funkcji ustąpił abp Pius Ncube, bezpardonowo zaatakowany przez prezydenta Roberta Mugabe. Komentatorzy „Catholic Information Service for Africa” zastanawiają się, czy ten krok oznacza zakneblowanie ust Kościołowi. Na tak postawione pytanie odpowiadają: nie! Kościół dalej, tak jak do tej pory, będzie walczył o prawa człowieka w ogarniętym głębokim kryzysem państwie afrykańskim. Zresztą przy braku niezależnej prasy i prześladowaniach politycznych Kościół katolicki jest ostatnią oazą wolności w morzu dyktatury.
Abp Pius Ncube był najzagorzalszym krytykiem władzy prezydenta Mugabe, którego panowanie doprowadziło do głodu i prześladowań politycznych. Arcybiskup bez lęku występował przeciw potężnemu władcy, stosującemu w walce z hierarchą niewybredne metody szantażu i gróźb. Wykorzystując podległe mu media, oskarżył abp. Ncube o nadużycia obyczajowe. Mimo tego, że Episkopat Zimbabwe i opinia katolicka stanęły murem za arcybiskupem uznał on, że jego pozostawanie na urzędzie szkodziłoby Kościołowi. Zrezygnował zatem z pełnionej funkcji, podkreślając zarazem, że Kościół nigdy nie pójdzie na układ z Mugabe i będzie zawsze stał po stronie uciemiężonego ludu.
Choć nie jest to zjawisko masowe, duchowni mówią o „cichym odrodzeniu” wiary. Jak pisze Vatican News, w szkockim mieście uniwersyteckim St Andrews coraz więcej studentów interesuje się Kościołem katolickim. O tym zjawisku opowiada Patrick Burke, duszpasterz akademicki i proboszcz parafii św. Jakuba.
„To zdecydowanie się dzieje, ale nie ma to nic wspólnego z nami” – mówi ks. Burke. „Bóg wie, że my – księża i świeccy – zrobiliśmy wszystko, by zniszczyć Kościół, a mimo to istnieje wyraźne zainteresowanie i zwrot ku katolickiemu chrześcijaństwu”.
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że poważnie rozważa wycofanie Stanów Zjednoczonych z NATO po tym, jak sojusznicy nie poparli amerykańskiej akcji militarnej przeciwko Iranowi.
Krzyż na Giewoncie nie zostanie oświetlony w czwartek, w rocznicę śmierci św. Jana Pawła II - dowiedziała się PAP. Powodem są bardzo trudne warunki w Tatrach, w tym wysokie zagrożenie lawinowe i zamknięcie szlaków; instalacja, która jest już na szczycie, nie zostanie odśnieżona.
Jak przekazał dyrektor TPN Szymon Ziobrowski, na szczycie Giewontu został już zamontowany tymczasowy system oświetlenia krzyża, który miał zostać uruchomiony zdalnie 2 kwietnia o godz. 21:37 i symbolicznie rozświetlić krzyż na minutę. Lampy przykryła około 1,5-metrowa warstwa śniegu, a w obecnych warunkach nikt nie wejdzie na szczyt, aby go zgarnąć z instalacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.