Reklama

Jeszcze o Euro 2012

Nie cichną komentarze po przyznaniu nam wraz z Ukrainą możliwości zorganizowania piłkarskich mistrzostw Europy za pięć lat. Nasz kraj musi sprostać wielu wyzwaniom.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Organizacja mistrzostw jest dla nas i dla Ukraińców wielkim, nie tylko sportowm, wyzwaniem. Nigdy w tej części Europy nie zostały zorganizowane zawody tej rangi. Nigdy też nie przygotowywały takiego turnieju dwa państwa, które na dodatek dzieli granica Unii Europejskiej. Oczywiście, dzięki Euro 2012 na nowo możemy nawiązać między sobą przyjacielskie relacje. Mają one przecież bardzo bogate historyczno-kulturowe tradycje.
Media potwierdzają kluczową negocjacyjną rolę Hrikorija Surkisa (prezes ukrańskiej federacji futbolowej). Dzięki wielkiemu zaangażowaniu naszych sąsiadów i naszej wydatnej współpracy przedstawiciele Komitetu Wykonawczego Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) wybrali taką a nie inną kandydaturę. Niebagatelny wpływ na nasze zwycięstwo miało też zaangażowanie władz państwowych. Prezydenci Polski i Ukrainy pojawili się 18 kwietnia w Cardiff, aby osobiście wesprzeć przedstawicieli naszego futbolu, a także po raz kolejny zapewnić władze UEFA o rządowym poręczeniu odnośnie do zorganizowania tak gigantycznych, jak na nasze możliwości, zawodów.
Mamy do przebycia długą drogę, choć czasu zostało bardzo niewiele. UEFA stawia twarde warunki. Życzy sobie, aby mecz otwarcia (Warszawa) oraz finał (Kijów) oglądało na żywo co najmniej 50 tys. kibiców. Obecnie my nie mamy takiego obiektu. Co prawda możemy poszczycić się największym stadionem świata. Szkoda tylko, że jest to stadion wirtualny www.wirtualnystadion.pl, gdzie może „zasiąść” (dane z 25 kwietnia) aż 167 284 ludzi (osoby, które weszły na tę stronę internetową, oddając głos popierający naszą kandydaturę).
Realny obiekt wraz z m.in. halą sportową oraz pływalnią ma powstać na gruzach Stadionu Dziesięciolecia (obecnie znajduje się tam Jarmark Europa - największe targowisko Starego Kontynentu). Wstępnie ma on kosztować ok.1,2 mld zł i być wzorowany na słynnym angielskim Wembley, które kosztowało też ok. 1,2 mld, ale nie zł, tylko euro. O komforcie i luksusach, jakie tam są, świadczy choćby imponująca liczba toalet, których jest aż 2618. Wracając do naszych realiów, mecze półfinałowe oraz ćwierćfinałowe ma zobaczyć live ponad 40 tys. ludzi (grupowe - ok. 30 tys.). Ponadto UEFA zarezerwowało 2200 miejsc dla VIP-ów, 1200 krzeseł w loży honorowej oraz 200 miejsc dla osób niepełnosprawnych. Do tego przy każdym stadionie ma być parking na 15 tys. pojazdów, a także sieć barów i restauracji oraz sklepów z gadżetami (o hotelach nawet nie wspomnę). Szacuje się, że każdy z trudnej obecnie do policzenia rzeszy wielbicieli i wielbicielek futbolu wyda u nas i na Ukrainie co najmniej od 2 do 4 tys. euro.
Zarówno my, jak i nasi sąsiedzi musimy w ciągu pięciu lat wybudować praktycznie od zera tysiące kilometrów autostrad. Ukraińcy są w trudniejszej sytuacji, bo Polacy dostaną na nie pieniądze z UE (ok. 40 mld euro). Niemniej tamtejsi oligarchowie już deklarują swoją pomoc, licząc przy tym na późniejsze wielkie zyski. Ponadto w ciągu pięciu lat należałoby pozbyć się wszelkich oznak korupcji panującej w obu krajach nie tylko w piłce nożnej.
Nie wolno też zapomnieć, że do czasu rozpoczęcia mistrzostw potrzebujemy zbudować drużynę na ich miarę. Akurat w tej imprezie nie możemy być „chłopcami do bicia”. Walcząc w rywalizacji o udział w Euro 2008, należy już pamiętać, że najważniejszą imprezą dla naszego futbolu będą te późniejsze rozgrywki. Ostatnio nasz holenderski szkoleniowiec Leo Beenhakker wyraźnie powiedział, że największą bolączką polskiej piłki jest brak futbolowej infrastruktury, która przede wszystkim uwidacznia się w fatalnym stanie naszych boiskowych muraw, gdzie przede wszystkim trzeba uważać, aby nie skręcić nogi, a dopiero potem zastanawiać się, jak zagrać piłkę. Ufam jednak, że do 2012 r. sprostamy wszystkim wyzwaniom, które stawia przed nami organizacja mistrzostw.

(jłm)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Matka Boża z Aparecidy nie będzie już patronką Brazylii? Burza w kampanii wyborczej

2026-10-02 11:12

[ TEMATY ]

kampania wyborcza

Matka Boża z Aparecidy

patronka Brazylii

Adobe Stock

Matka Boża z Aparecidy, patronka Brazylii

Matka Boża z Aparecidy, patronka Brazylii

Na kilka dni przed pierwszą turą wyborów prezydenckich w Brazylii Matka Boża z Aparecidy, patronka kraju, stała się przedmiotem sporu politycznego. Flávio Bolsonaro zaprzeczył, jakoby zamierzał podważyć jej tytuł. Najnowszy sondaż Datafolha pokazuje zarazem wyraźne różnice między elektoratem katolickim a ewangelikalnym.

W mediach społecznościowych rozpowszechniano informacje, jakoby Flávio Bolsonaro, kandydat Partii Liberalnej (PL), był związany z inicjatywą mającą odebrać Matce Bożej z Aparecidy tytuł patronki Brazylii. Polityk określił te informacje jako „największy fakenews Trybunału kampanii”.
CZYTAJ DALEJ

Pytania o Anioła Stróża

Anioł Stróż jest zawsze bliski człowiekowi wierzącemu. Towarzyszące nam od dzieciństwa proste modlitwy do Anioła Stróża, obrazki przedstawiające kroczącego za dzieckiem zatroskanego anioła z rozpostartymi skrzydłami rodzą wciąż pytania: Kim jest Anioł Stróż? Jaki on jest? Ilu jest Aniołów Stróżów? To oczywiste, że chcemy więcej wiedzieć o kimś, kto jest nam szczególnie bliski

Pytamy więc: Czy wszyscy ludzie mają swego Anioła Stróża czy wyłącznie chrześcijanie? Każdy człowiek ma swojego Anioła Stróża. W starotestamentalnej Księdze Tobiasza archanioł Rafał pojawia się w roli towarzysza młodego Tobiasza (por. Tb 5, 4n). Dzieje Apostolskie wspominają anioła św. Piotra (por. Dz 12, 15). Anioła Stróża ma każdy człowiek, także wyznawca innej religii czy osoba niewierząca. Jest on więc dany każdemu człowiekowi. A więc, ilu jest ludzi na świecie, tylu jest Aniołów Stróżów.
CZYTAJ DALEJ

Akademicki Lublin

2026-10-03 06:08

Paweł Wysoki

Związek Uczelni Lubelskich już po raz czwarty zorganizował wspólną inaugurację roku akademickiego.

1 października wzięli w niej udział rektorzy, profesorowie, pracownicy i studenci licznych uczelni wyższych, w tym Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Uniwersytetu Przyrodniczego, Uniwersytetu Medycznego i Politechniki Lubelskiej. Społeczność akademicką miasta tworzy ok. 60 tys. studentów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję