Czytając jakąś powieść, spodziewamy się zwykle po niej pewnej formy rozrywki bądź też jej lektura ma nas np. zrelaksować. Biorąc do ręki codzienną gazetę, spodziewamy się znaleźć w niej bardzo konkretne i aktualne informacje. Kiedy zaś czytamy teksty naukowe, to mamy nadzieję, że zawierają one rzetelną wiedzę, bo przecież w takim celu je napisano. A zatem poszczególnym rodzajom tekstów przypisane są właściwe im zamierzenia oraz intencje ich autorów.
Dlatego też kilka kolejnych części tego cyklu, który wprowadza nas w lekturę tekstów biblijnych, będzie dotyczyło sposobu odkrycia celu danej księgi. Każdy bowiem autor natchniony, redagując jakieś pismo, tworzył je z określoną intencją, posługując się w nim takim, a nie innym gatunkiem literackim.
W pierwszym rzędzie należy znaleźć główny cel (lub cele) danej księgi jako całości. W drugim zaś - trzeba podjąć intelektualny wysiłek poszukania zamierzeń poszczególnych części tego samego utworu.
Jeśli idzie o odszukanie generalnych celów, jako przykład niech nam posłuży List do Galatów, napisany przez św. Pawła w latach pięćdziesiątych pierwszego stulecia naszej ery. Uważna lektura tego pisma prowadzi do wniosku, że ma ono na celu pouczenie i napomnienie mieszkańców rzymskiej prowincji Galacji (tereny dzisiejszej Turcji), których część przyjęła chrzest.
Apostoł Narodów chce przekonać czytelników do tego, aby nie dali się zwieść propagandzie jego przeciwników, którzy twierdzili, że przestrzeganie przepisów prawa żydowskiego (przede wszystkim obrzezania, lecz również przepisów odnoszących się do spożywania pokarmów i do innych spraw) ułatwia drogę do zbawienia. Polemizuje on z nimi odnośnie do takiego błędnego nauczania, które nie jest zgodne z jego wizją chrześcijaństwa, które zakrzewił w Galacji (por. Dz 16, 6; 18, 23).
Św. Paweł chce też, aby jego nauczanie nie tyle dotarło do jego przeciwników (byli nimi przede wszystkim Izraelici, którzy jakby połowicznie uwierzyli w Jezusa Chrystusa, przestrzegając jednocześnie przepisów Tory żydowskiej), ile pragnie, aby chrześcijanie z Galacji zapoznali się z jego argumentacją przeciwko typowo legalistycznej wizji chrześcijaństwa, propagowanej po jego odjeździe. Przyświecają mu też inne, bardziej szczegółowe cele, o których dowiemy się za dwa tygodnie.
W ciągu zaledwie dwóch ostatnich dni Polską wstrząsnęła seria brutalnych wydarzeń. Zaplanowane ataki nastolatków na rówieśników i nauczycieli na terenie placówek oświatowych to coś więcej niż incydenty. To dramatyczny obraz głębokiego kryzysu wychowawczego. Kiedy w przestrzeni szkolnej krew zastępuje atrament, musimy zadać sobie trudne pytanie: gdzie jako społeczeństwo popełniliśmy błąd? Na to pytanie, w świetle najnowszych wydarzeń, odpowiada ekspert oświatowy Andrzej Sosnowski.
Fala przemocy, z którą mamy dziś do czynienia, nie wzięła się znikąd. Choć media nagłaśniają obecnie te najbardziej drastyczne przypadki, eksperci od dawna alarmowali, że w polskich szkołach systematycznie rośnie agresja, a uczniowie potrafią wnosić na teren placówek niebezpieczne narzędzia. Jak diagnozuje Andrzej Sosnowski, obecna czarna seria to tragiczny finał długofalowego procesu erozji systemu polskiej szkoły.
Paweł toczy spór o to, kto jest dzieckiem Abrahama, i rozstrzyga go zdaniem-tezą: „ci, którzy polegają na wierze, ci są synami Abrahama”. Dowód prowadzi z Pisma: „uwierzył Abraham Bogu i zostało mu to policzone za sprawiedliwość” (Rdz 15,6). Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem i przed Prawem. Wiara jest starsza niż uczynki Prawa. Więcej, już w obietnicy „w tobie będą błogosławione wszystkie narody” Paweł czyta praewangelię. Pismo „przewidziało” usprawiedliwienie pogan z wiary i „wcześniej zapowiedziało Abrahamowi Ewangelię”. Antytezą błogosławieństwa wiary jest przekleństwo uczynków Prawa: „na tych wszystkich, którzy polegają na uczynkach wymaganych przez Prawo, ciąży przekleństwo”, bo Pwt 27,26 przeklina każdego, kto nie wypełnia wszystkiego. Logika jest bezlitosna. Prawo żąda całości, a całości nikt nie dźwiga. Kto więc buduje na własnym wykonaniu, buduje na fundamencie, który go oskarży. „A że w Prawie nikt nie osiąga usprawiedliwienia przed Bogiem, wynika stąd, że sprawiedliwy żyje dzięki wierze” (Ha 2,4), werset, który Paweł uczynił osią swojej teologii, a historia uczyniła osią sporów aż po Reformację. Rozwiązanie przychodzi w zdaniu o zamianie: „z tego przekleństwa Prawa Chrystus nas wykupił - stawszy się za nas przekleństwem, bo napisane jest: Przeklęty każdy, którego powieszono na drzewie” (Pwt 21,23). Czasownik exēgorasen pochodzi z języka wykupu niewolników. Chrystus zapłacił cenę, wchodząc sam pod przekleństwo wiszących na drzewie. Cel jest podwójny: „aby błogosławieństwo Abrahama stało się w Chrystusie Jezusie udziałem pogan i abyśmy przez wiarę otrzymali obiecanego Ducha”. Dzisiejszy patron, Wincenty Kadłubek, biskup krakowski, który złożył urząd i wstąpił do cystersów w Jędrzejowie, jest ilustracją tej samej hierarchii. Godności i dzieła, także tak wielkie jak jego Kronika, matka polskiej historiografii i prawniczej kultury (to on przechował dla nas pojęcie rzeczypospolitej), nie są tytułem przed Bogiem. Tym tytułem pozostaje wiara, która pod koniec życia wybiera mniszą celę.
Przygotowanie do małżeństwa, formacja na różnych etapach trwania związku, wsparcie w sytuacjach trudnych a także towarzyszenie w odkrywaniu, że małżeństwo może być drogą do świętości - to propozycja Kościoła skierowana do małżeństw. W ramach tej propozycji w Kościele w Polsce podejmowanych jest szereg inicjatyw, od tych wykraczających poza granice kraju po zupełnie lokalne, od pojedynczych wydarzeń po programy, które obejmują lata pracy, od tych zainicjowanych przez biskupów po te, które powstają oddolnie z potrzeby wiernych.
Kościół jest jedyną instytucją w Polsce zajmującą się przygotowywaniem par do bycia małżonkami i rodzicami. Każda diecezja określa ramy takiego przygotowania, które może odbywać się w najróżniejszej formie. Organizowane są weekendowe wyjazdy lub serie spotkań trwające kilka tygodni lub nawet kilka miesięcy. Można uczestniczyć w naukach, warsztatach czy rekolekcjach a czasem w programach, które zawierają wiele z tych elementów. Przewidziane są też spotkania w poradni rodzinnej. Wśród licznych propozycji można znaleźć katechezy prowadzone w języku angielskim, w wersji 35+, a w niektórych przypadkach - online.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.