Reklama

Z prasy zagranicznej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„L’Avvenire”

Wiosna Kościoła w Azji

Reklama

Na 52 kraje Azji w 32 ustawodawstwo ogranicza wolność religijną, a mimo to liczba katolików, choć stanowiących nadal zdecydowaną mniejszość, od kilku lat rośnie w tempie ok. 5 proc. rocznie. Dziennik włoskiego Episkopatu „L’Avvenire” ogłosił nową wiosnę Kościoła w Azji.
Przyrost liczbowy Kościoła w Azji obserwuje się w ciągu ostatnich 10-20 lat. Tempo jest mniej więcej takie samo - 4-5 proc. w ciągu roku. Obecnie w Azji żyje ok. 115 mln katolików. Ciągle stanowi to „małą trzódkę” w stosunku do zasobów ludzkich kontynentu, które szacuje się na prawie cztery miliardy. To dwie trzecie ludności całego świata. Włoski dziennik podkreśla, że Azja jest zdominowana przez wielkie religie, takie jak buddyzm, hinduizm czy islam. Wycisnęły one tak głębokie piętno na poszczególnych narodach i na kulturze, że decyzja o nawróceniu jest bardzo trudna i wymagająca, równoznaczna z porzuceniem kultury, a nawet narodowości. Do przeciwności, z którymi muszą się borykać misjonarze, zalicza się także restrykcyjne prawo wyznaniowe, które albo zabrania działalności misjonarskiej, albo wręcz pod groźbą kar wyklucza konwersję. Państwa Azji w corocznych raportach na temat wolności religijnej znajdują się w czołówce państw naruszających te prawa.
Czemu Kościół w Azji, mimo niesprzyjających warunków, zawdzięcza witalność i dynamizm? Po pierwsze - ludzie dążą do prawdy, a prawda bijąca z Ewangelii rzeczywiście wyzwala, nawet z bardzo mocnych więzów. Po drugie - do Chrystusa przyciąga godność osobista, którą Syn Boży objawia, i wreszcie - Kościół rośnie dzięki świadectwu wielu męczenników, których krew jest nasieniem chrześcijaństwa.

„The Priest”

Delikatne powołania

O kryzysie powołań kapłańskich pisze w miesięczniku „The Priest” abp Timothy M. Dolan. - To delikatny problem - zauważa hierarcha i przyznaje, że spędził wiele czasu, zastanawiając się nad tym zjawiskiem. - Wylano morze atramentu, opisując fenomen, powstały setki naukowych opracowań, ale jak do tej pory (proszę zwrócić uwagę, jeśli przesadzam) nie widziałem naukowego opracowania pozytywnych elementów, które mogłyby wpłynąć na wzrost powołań - stwierdza abp Dolan.
W dalszej części tekstu podaje cztery czynniki, które, jego zdaniem, przyczyniają się do dojrzewania powołania. Przywołując swoje osobiste doświadczenia, zastrzega, że to nie przejaw nostalgii.
Po pierwsze - dawniej młodzieniec, który rozważał możliwość zostania kapłanem, miał większe wsparcie ze strony rodziny. Dziś zdarza się, że jeśli ktoś dzieli się takim zamiarem, to zastrzega, aby utrzymać to w tajemnicy przed rodzicami.
Po drugie - kochane babcie. - W moim przypadku babcia była subtelnym i wielkim wsparciem mojego powołania - zwierza się abp Dolan. Po trzecie - siostry zakonne, które ucząc w szkołach, miały wpływ na podejmowane decyzje. I po czwarte - zaangażowanie w życie wspólnoty parafialnej, czy to w grupie ministrantów, czy w innym ruchu religijnym. Jeżeli rodzice, babcie, nauczyciele i księża nie będą wspierali powołań, kto będzie to czynił? - pyta na końcu retorycznie Arcybiskup.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„PeaceReporter”

Straszne żniwo

Reklama

Choć o AIDS mówi się obecnie rzadko, to wcale nie znaczy, że nastąpił przełom w walce z tą straszną chorobą i że już nie ma się czego lękać. Epidemia trwa zbyt długo i zdrowa część ludności globu jest już znudzona wiadomościami o AIDS. A dane na temat choroby są nadal alarmujące. Bardzo cierpią też dzieci. Każdej minuty na świecie umiera dziecko z powodu AIDS - alarmuje ostatni raport UNICEF-u, cytowany przez serwis PeaceReporter. 60 „najniewinniejszych”, jeżeli można tak nazwać, śmierci na godzinę, 1440 na dobę!
Na świecie jest ok. 2 mln dzieci seropozytywnych i ponad 15 mln sierot. Winnym tego sieroctwa jest AIDS.

„Our Sunday Visitor”

Technologia, która niszczy

Czy nowinki technologiczne niosą z sobą same korzyści? Czy przynoszą także szkody? Wszystkie dane wskazują, że technologia ma swoje plusy i minusy, czyli reasumując za klasykiem - „plusy ujemne”.
O wpływie technologii na życie społeczne pisze amerykański „Our Sunday Visitor”. Mimo tego, że technologiczne gadżety znacznie rozszerzyły i ułatwiły możliwości komunikacyjne jednostek, to ludzie mają coraz mniej przyjaciół. W Stanach Zjednoczonych krąg przyjaciół ogranicza się bardzo często do najbliższej rodziny. - Nowe technologie przypominają miecz obosieczny, zbliżając ludzi do siebie w szerszym sensie, a oddalając w sensie węższym, bo ograniczają personalne relacje - pisze amerykański tygodnik. To zjawisko eksperci nazywają „stratą społecznego kapitału”. Jeszcze nie tak dawno ludzie doświadczeni wspólnymi ciężkimi przeżyciami byli bardziej skłonni trzymać się razem. Dziś przynależność do stowarzyszenia czy organizacji, a nawet zjedzenie wspólnego posiłku w rodzinie, nie mówiąc już o wspólnym wyjeździe na wakacje, stanowi problem. Czym to grozi? Utratą poczucia wspólnego dobra - odpowiadają eksperci. Co czwarty Amerykanin narzeka już, że czuje się bardzo wyizolowany i nie ma z kim porozmawiać o najbardziej osobistych problemach.

(pr)

Wspólna modlitwa

Wietnamscy protestanci i katolicy modlili się razem z prezydentem George’em Bushem na nabożeństwie w Hanoi 19 listopada br. Amerykański prezydent przebywał w stolicy Wietnamu na szczycie organizacji Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku. Udział Busha w nabożeństwie był wsparciem dla chrześcijan w Wietnamie, którzy nie mają wolności w wyznawaniu swej wiary. Modlitwa miała miejsce w katolickim kościele Cua Bac. Bush uczestniczył we Mszy św. odprawianej po wietnamsku. Nie mówił nic i nie przyjmował Komunii św. - powiedział ks. Nguyen Quoc Khanh z wietnamskiej parafii. Po nabożeństwie mocno wsparł dążenia do wolności religijnej w Wietnamie, mówiąc, że jest to fundamentalne prawo człowieka.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Niezwykła pokora

2026-08-11 14:16

Niedziela Ogólnopolska 33/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Grażyna Kołek

Zawsze, kiedy czytam Ewangelię na temat niewiasty kananejskiej, rodzi się we mnie pytanie, w jaki sposób Bóg działa w naszym życiu. Czasami chcielibyśmy, żeby działał spektakularnie. On jednak działa zupełnie inaczej. Niejednokrotnie nie tylko nas nie wywyższa, ale także sobie znanym sposobem działania wypróbowuje nas przez swego rodzaju poniżenie. Kobieta kananejska, która przyszła błagać o zdrowie dla swojej córki, mogła się poczuć urażona, mogła odejść od Jezusa i wrócić do swojej córki. Mogła powiedzieć: ten Jezus, o którym słyszałam, na pewno nie pochodzi od Boga, bo On nie postąpiłby ze mną w taki sposób. Kobieta jednak nie poddała się, gdy Jezus powiedział do niej: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom”. Wiara tej kobiety sięgała znacznie głębiej niż fałszywe poczucie własnej wartości. Ze względu na zdrowie swojej córki była gotowa na wszystko, mogłoby się wydawać, że nawet na upokorzenie przez samego Boga. Jezus jej odpowiedział: „O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!”. To nagroda za jej postawę.
CZYTAJ DALEJ

Od 20 lat trwa tutaj nieustanna adoracja. Nie przerwała jej pandemia ani trzęsienia ziemi

2026-08-16 15:08

Karol Porwich/Niedziela

„Dzięki tej modlitwie Chrystus wkracza do naszych domów, rodzin i do osobistych historii” - podkreśla Maria Paola Renzi, która koordynuje 168 cotygodniowych dyżurów w kościele Matki Bożej Miłosierdzia w Ascoli Piceno. Od dwudziestu lat prowadzona jest tam nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, a wcześniej - przez czterdzieści lat - modlitwa trwała w godzinach dziennych.

Podziel się cytatem - podkreśla Maria Paola Renzi. Wskazuje, że kościół, który znajduje się nieopodal supermarketu i apteki, był dla mieszkańców Ascoli Piceno oazą nadziei w mrocznym czasie koronawirusa. Adoracja nie ustała także podczas dwóch tragicznych trzęsień ziemi, które mocno dały się odczuć w regionie - w 2009 i 2016 roku.
CZYTAJ DALEJ

USA: kapłan nazywał Leona XIV i Franciszka "uzurpatorami". Został ekskomunikowany

2026-08-16 20:01

[ TEMATY ]

USA

kapłan

papież Franciszek

Papież Leon XIV

uzurpator

ekskomunikowany

Karol Porwich/Niedziela

Arcybiskup San Antonio Gustavo García-Siller ogłosił, że ks. John Mary Foster został uznany przez trybunał kanoniczny za winnego schizmy, objęty ekskomuniką latae sententiae i pozbawiony stanu duchownego. Duchowny publicznie kwestionował prawowitość papieży Franciszka i Leona XIV, nazywając ich „uzurpatorami”.

Orzeczenie trybunału zostało wydane 20 kwietnia, a archidiecezja poinformowała o nim 14 sierpnia. Jednocześnie abp García-Siller zakazał katolikom uczestniczenia we Mszach św. i innych wydarzeniach organizowanych przez Misję Bożego Miłosierdzia (MDM) w Canyon Lake oraz wezwał do zaprzestania finansowego wspierania tej wspólnoty.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję