Bez wątpienia jest to cyfra szczęśliwa dla reprezentacji Niemiec w piłce nożnej. Wygrali oni bowiem aż 13:0 z San Marino w ramach eliminacji do Euro 2008. Warto odnotować, że sześć goli strzelili dla naszych zachodnich sąsiadów piłkarze z polskimi paszportami (cztery bramki zdobył Łukasz Podolski i dwie Mirosław Klose). Cóż... Szkoda, że naszych rodaków nie dostrzegli wcześniej polscy trenerzy, powołując ich do naszej reprezentacji... Niestety włodarze PZPN są chyba zbyt mocno zajęci walką o swoje posady, gdyż straciliśmy kolejnego piłkarza, który mógł grać w biało-czerwonych barwach. Otóż Sebastian Tyrała (pomocnik Borussii Dortmund) zadebiutował w reprezentacji Niemiec do lat 19 przeciwko Austrii i nie może już grać dla kraju, z którego pochodzi, czyli Polski... Nawet nie chce mi się tego faktu komentować...
Specjalistka „od piłki”
Erika Steinbach (przewodnicząca Niemieckiego Związku Wypędzonych) ostatnio zabrała głos w sprawie dwóch piłkarzy, o których już wcześniej wspomniałem. Otóż stwierdziła ona, że zarówno Łukasz Podolski, jak i Mirosław Klose nie są Polakami, lecz późno przesiedlonymi Niemcami... Pisząc obrazowo, ręce opadają, kiedy słyszy się takie tendencyjne wypowiedzi... Zresztą obaj zawodnicy otwarcie przyznają się do swoich polskich korzeni, mówiąc z dumą, że pomimo tego, iż grają w reprezentacji Niemiec, to nadal czują się Polakami. Dodam tylko, że ich narzeczone też są naszymi rodaczkami i razem często odwiedzają oni swoje rodziny w naszym kraju.
Przez półtora miesiąca nie było żadnych wieści na temat bp. Juana Abelardo Maty. Władze odmawiały podania informacji na temat miejsca pobytu duchownego i jego stanu zdrowia. Teraz w rządowych mediach pojawiło się nagranie, w którym uwięziony biskup mówi: „Dziękuję, czuję się dobrze”.
Przez ten czas nie było żadnych informacji na temat zaginionego biskupa. Rząd wprawdzie ogłosił 4 lipca, że został on odesłany do domu po przesłuchaniu dotyczącym pochodzenia niektórych jego aktywów finansowych oraz domniemanych powiązań rodzinnych uznanych za niezgodne ze „stanem kapłańskim”. Wersja ta została zakwestionowana przez organizacje praw człowieka, które potępiły arbitralność zatrzymania. Do momentu opublikowania nagrania nie było możliwe niezależne zweryfikowanie miejsca pobytu emerytowany biskupa Estelí ani stanu jego zdrowia. Na nagraniu rozpowszechnionym w rządowych mediach widać, że hierarcha znajduje się w swoim domu. W swej wypowiedzi nie odnosi się on do swej półtoramiesięcznej nieobecności. Zapewnia jedynie, że czuje się dobrze.
Gdy kalendarz liturgiczny wiedzie nas przez dni pełne świątecznych treści: Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, a dzień później niedziela, przypomina mi się ostatni apel papieża Leona XIV, by nie „wirtualizować niedzieli”.
Kilkanaście sekund wystarczy, by uruchomić transmisję Mszy św. Telefon jest pod ręką, internet działa, a algorytm podpowiada: „Msza na żywo”. Można włączyć celebrację z własnej parafii, ze znanego sanktuarium, 15 sierpnia najlepiej z Jasnej Góry, można połaczyć się nawet z innego kraju. Można słuchać homilii „przy okazji”, na przykład między śniadaniem a pakowaniem na wyjazd. Technicznie wszystko się zgadza: jest ołtarz, kapłan, czytania, modlitwa, śpiew.
Jestem osobiście wdzięczny tej odważnej kobiecie, którą zawsze czułem blisko siebie - mówił Jan Paweł II o Matce Teresie. Spotykali się wielokrotnie, a Papież odwiedził ją także wśród umierających w Kalkucie. Początkiem tej niezwykłej drogi było jednak „tak” młodej Ganxhe Bojaxhiu wypowiedziane Bogu. 98 lat temu w Letnicy dojrzewało powołanie przyszłej świętej.
14 sierpnia 1928 roku, w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Ganxhe Bojaxhiu przebywała wraz z matką i rodziną w sanktuarium Matki Bożej Wniebowziętej w Letnicy w Kosowie. To właśnie z tym miejscem związane było dojrzewanie powołania dziewczyny, którą świat pozna później jako Matkę Teresę z Kalkuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.