Reklama

W 25. rocznicę śmierci Stefana Kardynała Wyszyńskiego

Byli jedno

Po wyborze Ojca Świętego Jana Pawła II cały świat obiegło zdjęcie Arturo Mariego, zwane pietą. Ojciec Święty i Stefan kard. Wyszyński trwają w serdecznym uścisku. Ich twarze wyrażają wielką tajemnicę miłości ojca i syna. Później padły te niezapomniane słowa: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem, Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem” (Jan Paweł II, 23 października 1978 r.). W tych słowach wyraża się cała głębia relacji Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego.

Niedziela Ogólnopolska 22/2006, str. 23

Kard. Wyszyński i kard. Wojtyła na uroczystości ku czci św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Krakowie, 1975 r.
Archiwum Redakcji

Kard. Wyszyński i kard. Wojtyła na uroczystości ku czci św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Krakowie, 1975 r.<br>Archiwum Redakcji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedność w obronie narodu

Reklama

Przedziwna była ich więź i jedność. To nie była tania przyjaźń i poklepywanie po ramieniu. Oni stanowili jedno w odpowiedzialności za Kościół, w obronie podstawowych praw ludzkich, ciągle łamanych przez władze komunistyczne, w umiłowaniu polskiej kultury i historii. Prześladowcy Kościoła usiłowali skłócić kard. Karola Wojtyłę z kard. Stefanem Wyszyńskim. W książce Teczki Wojtyły wśród licznych dokumentów Urzędu Bezpieczeństwa jest i taki, który zawiera „wytyczne planu postępowania władz centralnych w stosunku do kard. Wyszyńskiego i kard. Karola Wojtyły z nadzieją na stopniowe skonfliktowanie hierarchów”. Dokument ten powstał 5 sierpnia 1967 r. Jego autorzy przy całym prymitywnym sposobie oceny obu Kardynałów zdawali sobie jednak sprawę, że próba ich skłócenia to prawdziwy problem. W wyżej wymienionym dokumencie czytamy:
„Obydwaj kardynałowie stoją i stać będą na straży interesów Kościoła (…)
Stawianie i liczenie na rozbicie jedności Episkopatu byłoby utopią, trzeba stawiać na rozmiękczenie i stępienie ostrza jego politycznej opozycji. Wojtyła nie pójdzie raczej na otwartą walkę z Wyszyńskim i nie pozwoli się do tej walki pchać. Wojtyłę będzie denerwowała każda, nawet najbardziej niewinna próba pchania go do konfliktu z Wyszyńskim, wchodzenie w ten konflikt. Dlatego też nasza taktyka powinna być następująca:
- naszym postępowaniem nie powinniśmy prowokować go do politycznych kontrataków;
- obserwować i studiować każdy przejaw wewnętrznych odniesień i stosunków pomiędzy kardynałami, prowadzić elastyczną politykę w zależności od zmiany sytuacji (…);
- demonstrować w dalszym ciągu niechęć wobec Wyszyńskiego, wykorzystując każdą ku temu okazję, w takim jednak stopniu, aby nie zmuszać Wojtyły do solidaryzowania się z Wyszyńskim” (Teczki Wojtyły s. 165-167).
Nie udało się skonfliktować tych dwóch szlachetnych, wielkich, mądrych ludzi. Jednak w opinii niektórych środowisk zagnieździły się rozsiewane przez UB opinie mające na celu przeciwstawienie kard. Wyszyńskiego i kard. Wojtyły. Do dzisiaj można spotkać spadkobierców tych tendencyjnych ocen „konserwatywnego” Prymasa Wyszyńskiego i „postępowego” Metropolity Krakowskiego. Oni nigdy nie stanęli przeciwko sobie.
Sam kard. Wojtyła nie tylko rozumiał, szanował i cenił kard. Wyszyńskiego, ale kochał go jak ojca. Stefan Kardynał Wyszyński i Karol Kardynał Wojtyła, później Papież Jan Paweł II, stanowili jedno aż do końca swoich dni.
Stanowili jedno we wspólnym doświadczeniu wiary, w rozumieniu dziejów, we wspólnym odczytywaniu obecności Boga w życiu narodu i świata. Ojciec Święty Jan Paweł II sam wielokrotnie mówił, że zabrał to polskie doświadczenie wiary na Stolicę Piotrową, zabrał całe bogactwo wiary, cierpienia i męstwa.

Siła polskiego kościoła

Reklama

Po wyborze kard. Wojtyły na papieża Stefan Kardynał Wyszyński mówił: „kardynałowie zastanawiali się: jeśli Kościół w Polsce zdołał zachować jedność wiary i wspólnotę, jeśli nie dał się rozłożyć i zniszczyć - to widocznie ma takie moce, łaski i doświadczenia, które mogą się przydać innym narodom, chociażby starszym i bardziej zasłużonym dla Kościoła powszechnego. (…)
Podziwiamy dzisiaj powszechną radość, która owładnęła niemal całym światem. Nawet kardynałowie włoscy mówili: - Dobrze, że nastąpiła taka zmiana. Może Wasze doświadczenie wypracowane w Polsce w walce o wierność Bogu, Chrystusowi, Ewangelii i Pasterzom Kościoła - pomoże światu. Jeżeli zachowała się wśród Was tak żywa wiara, to może Papież przychodzący z daleka, z polskiej krainy, ożywi w Rodzinie Ludzkiej ducha wierności Bogu i Ewangelii. Ta nadzieja brała górę nad każdą inną myślą” (Stefan kard. Wyszyński, 20 października 1978 r., Rzym).
W przemówieniu do Rodaków, odczytanym podczas pierwszej audiencji dla Polaków, Jan Paweł II powiedział, że to „właśnie w tych ostatnich dziesięcioleciach Kościół w Polsce nabrał szczególnego znaczenia w wymiarach Kościoła powszechnego i w wymiarach chrześcijaństwa. Stał się również przedmiotem wielkiego zainteresowania z uwagi na szczególny układ stosunków, który dla poszukiwań, jakie współczesna ludzkość, różne narody i państwa podejmują w dziedzinie społecznej, ekonomicznej, cywilizacyjnej, ma doniosłe znaczenie. Kościół w Polsce nabrał nowego wyrazu, stał się Kościołem szczególnego świadectwa, na które zwrócone są oczy całego świata. W tym Kościele żyje i wypowiada się nasz naród, współczesne pokolenia Polaków. Bez przyjęcia takiego faktu trudno zrozumieć i to, że dzisiaj przemawia do Was Papież Polak” (Jan Paweł II, Rzym, 23 października 1978 r.).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W Maryi złożyli nadzieję

Reklama

Byli jedno w heroicznym zawierzeniu Matce Bożej. Obaj oddani Matce Bożej w niewolę. W duchu nabożeństwa św. Ludwika Grignion de Montford w Maryi złożyli nadzieję. Jej oddając swoje życie, swoje kapłańskie i biskupie posługiwanie, a także wielkie zadania w służbie Chrystusowi żyjącemu w Kościele.
Po wyborze Jana Pawła II kard. Wyszyński mówił na Jasnej Górze:
„Uwierzcie, że było to dzieło Boga, dzieło Chrystusa w Duchu Świętym i Oblubienicy Ducha Świętego - Matki Chrystusowej. Wszyscy tak to zrozumieli. Nikogo nie zdumiał wybór cudzoziemca, nawet Polaka. Wszystkich uradował. I to tak wielką radością, że nie można było obronić się od jej oznak. Ilu kardynałów, starych ludzi, płakało z radości! A łzy są chyba najlepszym interpretatorem uczuć. (…) Gdy podszedłem do Jana Pawła II z pierwszym homagium, usta nasze niemal jednocześnie otworzyły się imieniem Matki Bożej Jasnogórskiej, to Jej dzieło! Wierzyliśmy w to mocno i wierzymy nadal” (Stefan kard. Wyszyński, Jasna Góra, 23 listopada 1978 r.). W wyborze Ojca Świętego Jana Pawła II kard. Wyszyński widział zwycięstwo Maryi, które zapowiadał umierający Prymas Hlond: „Wszystkie nasze uczucia wiążemy z aktem dziękczynnym za proroczą wizję Kardynała Prymasa, który mówił: «Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Matki Najświętszej». Meldujemy Tobie, radosny Przyjacielu z Ojczyzny Niebieskiej, trwający dzisiaj na kolanach przed Świętą Bożą Rodzicielką: zwycięstwo, które zapowiadałeś, krzepiąc nas na duchu - przyszło! I to przyszło w imię Matki Chrystusowej, której dochowaliśmy wierności, idąc za Nią ku Jej Synowi, który jest jedynym Zbawicielem świata” (Rzym, 22 października 1978 r.).

W dniu zamachu

Byli jedno w dniach, gdy kard. Stefan Wyszyński odchodził do Boga. Gdy dowiedział się o zamachu na życie Jana Pawła II, w przemówieniu odtworzonym z taśmy magnetofonowej pod kościołem św. Anny, bo sam Ksiądz Prymas już nie miał sił, by wstać, powiedział: „(…) proszę Was, aby te heroiczne modlitwy, które zanosiliście w mojej intencji na Jasnej Górze, w świątyniach warszawskich i diecezjalnych, gdziekolwiek, abyście to wszystko skierowali w tej chwili wraz ze mną ku Matce Chrystusowej, błagając o zdrowie i siły dla Ojca Świętego. Czyńmy te wielkie ofiary, aby nasz «wdowi grosz» wyjednał miłosierdzie Boże, aby Chrystus rozeznał ogromną miłość, którą mamy do Jego Zastępcy na ziemi.
Wraz z Wami, moi Najmilsi Współpracownicy i Dzieci Boże, klękam przed Tronem Łaski i proszę o zdrowie dla Głowy Kościoła. Niech Pan go nam zachowa i ożywi swoimi mocami, niech sprawi, aby długie jeszcze lata mógł służyć Kościołowi powszechnemu i kulturze światowej w duchu Ewangelii” (14 maja 1981 r.).
Na trzy dni przed śmiercią Prymasa Wyszyńskiego Ojciec Święty żegnał się ze swoim duchowym ojcem. Kwadrans po godzinie 12.00 umówiony telefon. Na wiadomość, że Ojciec Święty jest przy telefonie, Ksiądz Prymas całym wysiłkiem woli koncentruje się i zupełnie świadomie i przytomnie, choć głosem ledwo słyszalnym, przerywanym ciężkim oddechem, mówi do Ojca Świętego: „Ojcze, Ojcze, jestem bardzo słaby... Dziękuję za Różaniec, jest dla mnie pociechą... Ojcze... Łączy nas cierpienie... Módlmy się za siebie wzajemnie. Między nami jest Matka Najświętsza... Cała nadzieja w Niej... Ojcze, całuję Twoje stopy... Błogosław mi (milcząco czyni znak krzyża). I mówi dalej: „Ojcze, Ojcze, błogosław mi raz jeszcze. Amen. Amen. Amen” (25 maja 1981 r.).

Nasi wielcy orędownicy

Śmierć nie zerwała relacji Ojca Świętego z kard. Wyszyńskim. W różnych momentach odwoływał się do jego doświadczenia, do jego słów, do jego pomocy.
Gdy zbliżał się czas Wielkiego Jubileuszu Dwutysiąclecia Narodzenia Chrystusa, podczas pielgrzymki do Ojczyzny w 1997 r. Papież Jan Paweł II mówił w Gorzowie Wielkopolskim: „W dniu 16 października 1978 r., w święto św. Jadwigi Śląskiej, podczas konklawe, po wyborze, Kardynał Prymas, Kardynał Tysiąclecia powiedział do mnie: «Masz teraz wprowadzić Kościół w trzecie tysiąclecie». I dlatego, Moi Drodzy, przyjechałem do Polski. (...) Przyjechałem, ażeby tu, na tych szlakach milenijnych, wyprosić sobie łaskę, łaskę tego zadania, które chyba Opatrzność Boża postawiła przede mną w słowach wielkiego Prymasa Tysiąclecia. Ale, Moi Drodzy, lat przybywa. Więc macie błagać na klęczkach Pana Boga, ażebym temu zadaniu sprostał” (Gorzów Wielkopolski, 2 czerwca 1997 r.).
Ufamy, że teraz już razem orędują za nami przed tronem Boga.
Módlmy się o beatyfikację tych dwóch wielkich Świadków Boga Żywego, bez reszty oddanych Matce Najświętszej, zatroskanych o dobro i godność każdego człowieka.

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Kiciński: Jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa

2026-09-17 11:25

ks. Łukasz Romańczuk

Biskup Jacek Kiciński CMF

Biskup Jacek Kiciński CMF

17 września, w rocznicę zdradzieckiej napaści Związku Radzieckiego na Polskę, obchodzimy Światowy Dzień Sybiraka. Wrocławskie uroczystości rozpoczęły się od Eucharystii w parafii św. Bonifacego, której przewodniczył bp Jacek Kiciński CMF.

Biskup pomocniczy Archidiecezji Wrocławskiej homilię rozpoczął od słów Jezusa Chrystusa: “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. - Słowa te, w sposób szczególny Bóg kieruje do każdego z nas. [...] Musiało upłynąć wiele lat, aby takie święto w historii Polski mogło być odnotowane święto - Światowy Dzień Sybiraka. Musiało upłynąć wiele lat, aby można było mówić o napaści radzieckiej na Polskę, o zbrodniach sowieckich na Polakach, o wywózkach na Syberię oraz o nieludzkich warunkach życia naszych braci i sióstr na nieludzkiej ziemi - mówił bp Jacek, dodając: - To dzisiejsze święto państwowe nie jest świętem radosnym, ale jest to święto, które jest okazją do wielkiej zadumy i refleksji. To dzień, który ma na nowo nam uświadomić, do czego może prowadzić ludzka pycha. Bo jeśli człowiek postawi siebie w miejsce Boga, wtedy nikną wszelkie bariery człowieczeństwa. Dlatego człowiek człowiekowi jest w stanie zgotować taki los, że przekracza ludzką wyobraźnie. Nienawiść do człowieka prowadzi do nienawiści ludzkiego życia. To przerażający widok.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi USA powołali grupę ds. sztucznej inteligencji. Chcą ochrony godności człowieka

2026-09-17 07:26

[ TEMATY ]

sztuczna inteligencja

Adobe Stock

Amerykańscy biskupi powołali grupę roboczą, która ma zajmować się ochroną godności ludzkiej w związku z rozwojem sztucznej inteligencji. Kilkunastu hierarchów udało się także na Kapitol, gdzie apelowali do Kongresu o wprowadzenie zabezpieczeń dotyczących AI oraz przepisów chroniących dzieci w internecie.

Przed powołaniem grupy przedstawiciele episkopatu spotkali się z reprezentantami firm technologicznych oraz specjalistami zajmującymi się sztuczną inteligencją. Rozmowy dotyczyły m.in. sposobów zagwarantowania, aby rozwój i wykorzystywanie AI służyły człowiekowi oraz respektowały jego godność.
CZYTAJ DALEJ

Gdy głodują sumienia. Spór o szkołę jest sporem o Polskę

2026-09-19 13:41

[ TEMATY ]

korepetycje z oświaty

Andrzej Sosnowski

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Dwaj opozycjoniści z czasów PRL kontynuują w Częstochowie protest głodowy w obronie polskiej szkoły. Można dyskutować o tej radykalnej formie sprzeciwu, nie wolno jednak zlekceważyć pytania, które za nią stoi: komu powierzamy umysły i sumienia następnego pokolenia? Protest Jana Karandzieja i Stanisława Oronia pokazuje, że spór o edukację dawno przestał dotyczyć wyłącznie liczby lekcji, wykazu lektur czy nazwy kolejnego przedmiotu. Jest to spór o pamięć, tożsamość, prawa rodziców i przyszły kształt Polski.

W siedzibie NSZZ „Solidarność” w Częstochowie Jan Karandziej i Stanisław Oroń rozpoczęli 8 września protest głodowy. Nie są zawodowymi politykami poszukującymi kilku minut obecności w mediach. To ludzie, którzy swoją postawę obywatelską kształtowali jeszcze w czasach PRL. Karandziej działał w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża, współorganizował strajki w 1980 r. i został internowany po wprowadzeniu stanu wojennego.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję