Reklama

Sursum corda

Wigilia 2005

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W formule życzeń, które składamy sobie w wigilijny wieczór w naszej rodzinie, znajdują się i takie, wypowiadane zwykle na zakończenie: obyśmy wszyscy doczekali następnej Wigilii. Jakby czas liczył się od Wigilii do Wigilii. Bardzo ważny jest dla ludzi ten moment obecności wszystkich właśnie w Wigilię świąt Bożego Narodzenia i zwykle głęboko przeżywa się, gdy kogoś z bliskich wtedy zabraknie, gdy wyjeżdża do rodziny współmałżonka, gdy ma dyżur w pracy, gdy musi pozostać za granicą, a szczególnie boleśnie, gdy już odszedł z tego świata na zawsze.
W tym roku w mojej rodzinie będziemy przeżywać brak Matki. Przez wiele lat w Wigilię byliśmy razem i trudno sobie wyobrazić to puste miejsce przy wigilijnym stole. Ten znak jej nieobecności będzie przecież jednocześnie znakiem naszej wiary, że Mama jest u Boga, znakiem potwierdzonym świadomością, że w tajemnicy świętych obcowania czujemy z nią wyraźny duchowy kontakt. Nie ustajemy w modlitwie za nią i wiemy, że ona też troszczy się o nas, tylko w inny sposób.
Pozwoliłem sobie na ten osobisty wątek dlatego, że taka sytuacja to problem tysięcy rodzin, które w ostatnim czasie utraciły swoich najbliższych, i podczas tegorocznej Wigilii będą przeżywać pustkę, jaka po nich zostaje, będą przeżywać gorycz straconej okazji, by powiedzieć, że bardzo ich kochają, że przepraszają, że dziękują za trud ich życia, za pocieszenie, za dobrą radę - za serce.
A w Polsce będziemy mieli w te święta jeszcze jedną wielką nieobecność - brak Jana Pawła II. Świętom, które my, Polacy, przeżywaliśmy, nieodłącznie towarzyszył przez wiele lat jego obraz: patrzyliśmy na Jana Pawła II podczas Pasterki transmitowanej przez telewizję, słuchaliśmy jego świątecznych wypowiedzi i życzeń kierowanych do wiernych, a na Nowy Rok z uwagą słuchaliśmy orędzia Urbi et orbi. Ten Papież był bardzo obecny w życiu całego naszego narodu, był tak prawdziwie, tak rodzinnie obecny w życiu całego Kościoła, co zresztą najlepiej ukazał jego pogrzeb, który poruszył glob.
Bardzo wielu ludzi było związanych z Janem Pawłem II w sposób bezpośredni. Są to przede wszystkim jego najbliżsi współpracownicy, przyjaciele, z którymi spotykał się zawsze na święta, a którzy specjalnie przyjeżdżali wtedy do Watykanu z Polski. To ojcowie paulini z Jasnej Góry, którzy od wielu lat zawozili Ojcu Świętemu na Wigilię jasnogórski opłatek. To górale, którzy przywozili ukochanemu Papieżowi kawałek Polski w postaci choinki. To siostry zakonne, które wspomagały Papieża swoją pracą i nieustanną modlitwą, przede wszystkim siostry, które mu usługiwały i które widziały miłość, jaką darzył osoby konsekrowane. To także my, kapłani, byliśmy związani z Janem Pawłem II. Wiedzieliśmy, że to ktoś nam bardzo bliski. Gdy jechaliśmy do Rzymu, zawsze bardzo czekaliśmy na osobiste spotkania z Ojcem Świętym. Nie trzeba było wielu starań - wystarczyło jedno słowo prośby, żeby dostać się do Papieża. Jan Paweł II doskonale pamiętał nasze nazwiska, pamiętał swoich wychowanków, a często też ludzi, z którymi tylko zetknął się na krótko, znał polskie konteksty. I wystarczyło jedno jego spojrzenie, żebyśmy wiedzieli, co mamy czynić, i żebyśmy czynili to z przekonaniem. A cóż powiedzieć o biskupach mianowanych przez Ojca Świętego, o kardynałach, których wyniósł do tej wielkiej godności w Kościele, o ludziach, którzy przejęli się nauczaniem papieskim i dziś okazują niezwykłą wdzięczność za jego posługę w Kościele powszechnym...
Cały naród polski wdzięczny jest ogromnie Janowi Pawłowi II za to, że zawsze tak bardzo podnosił na duchu wszystkich umęczonych, że zawsze tak serdecznie traktował swoją Ojczyznę. Mimo tylu upokorzeń, doznanych przez Polskę od różnych wrogów, od sąsiadów, Ojciec Święty zawsze pokazywał, że jest synem tego narodu, który zasługuje na szacunek innych społeczeństw. Wyrażał to w wielu swoich przemówieniach w trudnym okresie komunistycznym, a szczególnie w czasie stanu wojennego i transformacji ustrojowej. Był zawsze z nami.
Może my, Polacy, powinniśmy dziś uczynić jakieś swoiste mea culpa z tego powodu, że nie słuchaliśmy go do końca, że czasami miał prawo wypowiedzieć gorzkie słowa: - Ten naród czci mnie tylko wargami... Nie poczyniliśmy dostatecznego wysiłku, żeby usłuchać tego Papieża, wziętego spośród nas, i dostosować się do wymagań moralnych, jakie nam stawiał. Ale mamy jeszcze szansę. Ogromna spuścizna nauczania Jana Pawła II zawarta jest w dokumentacji tego wielkiego pontyfikatu. Sięgnijmy po nią. Teraz, kiedy go zabrakło, przemówi mocniej.
Wigilia to wszystko kumuluje, łączy, daje możliwość bardzo osobistych wspomnień, które towarzyszą człowiekowi przez całe życie. Serdeczna pamięć o bliskich powinna nas obligować do wykonania testamentu, jaki po sobie pozostawili. Wigilia 2005 powinna się łączyć z naszym narodowym rachunkiem sumienia z nauki tego wielkiego pontyfikatu. I przez wierność myśli Jana Pawła II powinna nas skłaniać do wierności jego następcy, Benedyktowi XVI, który Jana Pawła II bardzo szanuje.
Oby ta Wigilia i święta Bożego Narodzenia dały nam możliwość głębokiej zadumy nad treścią słowa „pamięć”, przynoszącego obrazy naszych ukochanych bliskich, którzy, choć odeszli, w takich chwilach są z nami, patrzą, przysłuchują się i - wszystko wiedzą lepiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież: gdy Kościół broni życia, nie uprawia polityki

2026-09-29 19:48

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Kiedy Kościół mówi o obronie życia lub o kwestiach należących do nauki społecznej, nie uprawia polityki, lecz odnosi Ewangelię do życia ludzi – powiedział Leon XIV podczas konferencji prasowej w samolocie z Francji do Rzymu. Papież podkreślił, że doświadczenie Lourdes pokazuje, iż życie człowieka zachowuje sens również w cierpieniu.

Papież został zapytany przez Xaviera Le Normanda z „Le Pèlerin” o kwestie dotyczące eutanazji oraz o relację między nauczaniem Kościoła a francuską zasadą rozdziału religii od państwa.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku nożownika w Jarosławiu

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza odbędą się w Jarosławiu oraz Grzęsce na Podkarpaciu. 67-letni kapłan archidiecezji przemyskiej zmarł w miniony czwartek po ataku nożownika na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Uroczystości żałobne i pogrzebowe odbędą się pod przewodnictwem biskupów archidiecezji przemyskiej. W poniedziałek w klasztorze po wprowadzeniu ciała o godz. 16 i nabożeństwie różańcowym, o godz. 17.30 odprawiona zostanie Msza św. żałobna pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala.
CZYTAJ DALEJ

„Jestem dumny z bycia katolikiem”. Papież inspiruje Francuzów

2026-09-30 08:48

[ TEMATY ]

świadectwo

Leon XIV we Francji

Vatican Media

„Dzięki wierze mogę iść naprzód i odnajdywać Jezusa wszędzie” – mówi 25-letni Jason, młody francuski katolik i absolwent studiów biznesowych. Podkreśla, że wiara pomaga mu przechodzić przez trudności, a spotkanie z Leonem XIV odczytuje jako wezwanie, by młodzi nie bali się głosić Ewangelii również poprzez codzienne życie.

Jason urodził się w Manchesterze, ale dorastał we Francji w katolickiej rodzinie. Przyznaje, że bycie młodym praktykującym katolikiem nie zawsze jest łatwe. Wsparciem jest dla niego wspólnota młodych, którzy co tydzień spotykają się, by rozmawiać o Jezusie i wierze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję