Reklama

Zakończenie peregrynacji Jasnogórskiego Obrazu Nawiedzenia w archidiecezji lubelskiej

Czas łaski

Niedziela Ogólnopolska 45/2005

Katarzyna Link

Uroczystościom zakończenia peregrynacji Jasnogórskiego Obrazu Nawiedzenia w archidiecezji lubelskiej przewodniczył abp Stanisław Dziwisz

Uroczystościom zakończenia peregrynacji Jasnogórskiego Obrazu Nawiedzenia w archidiecezji lubelskiej przewodniczył abp Stanisław Dziwisz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

15 października 2005 r. Słoneczny, wietrzny dzień. Sobota - taka sama, jakich wiele w ciągu roku. A jednak nie. Zamknięty ruch na kilku ulicach w centrum Lublina jednych denerwuje, innych cieszy. Piesze pielgrzymki, a w nich setki wiernych przemierzających ulice miasta w stronę placu Katedralnego i placu Zamkowego. Łopot niesionych sztandarów, śpiew i modlitwa wypełniają każdy fragment wolnej przestrzeni. Przed małym kościółkiem Bernardynów na Sławinku gromadzą się ludzie, ktoś przynosi obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Ulicą Prymasa Wyszyńskiego podąża kolumna. Śpiewają. Na parkingi podjeżdżają autokary, z których wysiadają dzieci, młodzież, starsi. W dłoniach chorągiewki, feretrony, tablice z nazwami parafii i miejscowości. Wielobarwna rzesza wiernych zgodnie podąża na miejsce pożegnania. „Szybciej, szybciej... - energiczna staruszka lekko popycha dwie dziewczynki. - Jeśli chcecie Ją zobaczyć, pospieszcie się. Może jeszcze uda nam się zająć dobre miejsce”. Na plac Zamkowy różnymi drogami schodzą się ci, którzy po raz ostatni chcą spojrzeć na twarz Matki.
W tym czasie Matka Boża Jasnogórska spogląda na wiernych, którzy towarzyszą Jej w uroczystej procesji z kościoła Ojców Jezuitów na plac Zamkowy. Kompanie honorowe służb mundurowych - wojsko, policja, żandarmeria, straż miejska i graniczna - ministranci i nadzwyczajni szafarze Komunii św., rektorzy i przedstawiciele senatów uczelni, rzemieślnicy, rycerze maltańscy, zakonnicy i duchowieństwo... Wśród rozśpiewanego tłumu drogę Matce torują arcybiskupi, biskupi i kapłani z Polski, Ukrainy, Białorusi, USA... Nad falującym tłumem niesie się uroczyste Gaude Mater Polonia. Ikona po raz ostatni ustawiana jest na dobrze znanym niebieskim tronie. Zdaje się, że tylko twarze aniołów z okolicznościowej dekoracji, wiernie trwających u boku Matki i Jej Syna, nie wyrażają żalu, że błogosławiony czas nawiedzenia wypełnił się do końca. Papież Benedykt XVI, przez słowa zawarte w telegramie, wyraża duchową łączność z Kościołem lubelskim, który na peregrynacyjnym szlaku pogłębiał wiarę przez zapatrzenie w przykład życia Panny Wiernej i Matki Kościoła. „Czas łaski zaowocował głęboką odnową życia religijnego” - słowa Piotra naszych czasów odbijają się echem od staromiejskich kamieniczek. „Tak, to czas łaski - potwierdza siwiejący mężczyzna, wsparty na lasce. - Popatrz na konfesjonały. Wciąż ustawiają się kolejki”. Po chwili pyta cicho stojącego obok chłopaka: „A ty byłeś u spowiedzi? Idź, proszę...”. Chłopak waha się. Po chwili znika w rozmodlonym tłumie. Starszy pan jakby zapomina o trwającej uroczystości, intensywnie wpatrując się w oblicze Czarnej Madonny. „Oto wszystko czynię nowe” - ta odnowa to dar na 200-lecie istnienia diecezji lubelskiej.
Do ambonki podchodzi abp Józef Życiński. „Granice Unii Europejskiej nie dzielą nas, a granica polsko-ukraińska nie stanowi przeszkody w nawiązywaniu współpracy dla tych, dla których wszechmocny Bóg wyznacza działania” - słowa Metropolity podkreślają udział gości, szczególnie ze Wschodu. Przy ołtarzu obok siebie stają biskupi z Odessy, Kijowa, Kołomyi, Stryja, Charkowa... Liturgia Mszy św., ubogacona śpiewem połączonych chórów i grą orkiestr z Lublina i Świdnika, zdaje się zatrzymać w czasie. Słychać słowa homilii wygłoszonej w przeddzień Dnia Papieskiego przez najbliższego współpracownika Jana Pawła II, abp. Stanisława Dziwisza: „Księga Jego długiego pontyfikatu została już zamknięta i opieczętowana pieczęcią Bożej miłości - słowa abp. Dziwisza, dzięki transmisji w Radiu eR, Telewizji Lublin i w internecie, docierają do dziesiątków tysięcy słuchaczy. - Stale powracamy i będziemy powracać do tej księgi, by uczyć się z niej prawdy o Bogu, człowieku, o Kościele, o naszym życiu i naszym przeznaczeniu. Dziękujemy Bogu za wielki dar życia i śmierci, za dar służby i świętości sługi Bożego Jana Pawła II”. Trwając u stóp Jasnogórskiej Pani i wsłuchując się w słowa Metropolity Krakowskiego serca wiernych wybijają zgodny rytm: Totus Tuus...
W procesji z darami wierni niosą to, co najcenniejszego mogą ofiarować Jezusowi i Jego Matce: urnę z kartami, na których wypisane są duchowe zobowiązania, składane w 285 nawiedzanych parafiach i kaplicach. W Roku Eucharystii cennym darem jest złota monstrancja, składana przez przedstawicieli duchowieństwa. Swój dar składa także redakcja Niedzieli Lubelskiej, której redaktorzy i współpracownicy towarzyszyli Częstochowskiej Pani, przemierzając szlak nawiedzenia. Cykl artykułów „Spotkania z Matką” to owoc błogosławionej pracy 40-osobowego zespołu, który wiernym z Puław, Chełma, Kraśnika, Michowa czy Lubartowa jeszcze przez długi czas przypominał będzie radość chwil bliskiej obecności Tej, która jest Matką każdego człowieka. Innym wymiarem obecności Bożej Matki w parafiach jest nawiedzenie rodzin. Delegacje z ok. 270 parafii z obrazami Częstochowskiej Pani uczestniczą we Mszy św., oczekując na pobłogosławienie przyniesionych ikon. Podczas gdy abp Dziwisz dokonuje poświęcenia przyniesionych kopii, przypominają się słowa z listu abp. Życińskiego na zakończenie peregrynacji: „Podczas nawiedzin dotrą do naszych rodzin egzemplarze Pisma Świętego oraz teksty z nauczaniem Jana Pawła II. W ten sposób, mimo zakończenia peregrynacji, pozostanie nadal w naszych rodzinach Maryja jako Panna Wierna, zachowująca Słowo Boże w swym sercu i wprowadzająca je w życie”. „A w naszym domu też będzie obraz? - głośno pyta kilkuletnia dziewczynka. - Cicho, jeszcze jest Msza św. - ucisza ją mama. - Mamo, powiedz - nalega dziewczynka. - Ja muszę się dobrze przygotować”. Życzliwy uśmiech najbliżej stojących osób ściera z twarzy matki zakłopotanie wywołane uporem dziecka...
Czas wspólnej modlitwy i szczególnej obecności Maryi w Jasnogórskim Obrazie Nawiedzenia dobiega końca. Prezydent Lublina Andrzej Pruszkowski wraz z małżonką składają kwiaty. Abp Życiński Matce Nadziei zawierza mieszkańców ziemi lubelskiej i chełmskiej. Diakoni podchodzą do ikony, pośród żarliwej modlitwy i serdecznego śpiewu przenoszą ją do samochodu-kaplicy. O. Hieronim, paulin peregrynujący z obrazem, przejeżdża przez plac Zamkowy, by wierni raz jeszcze mogli spojrzeć na swoją ukochaną Matkę, która niestrudzenie idzie dalej, mówiąc: „Zróbcie wszystko, cokolwiek mój Syn wam powie”. Łzy żalu szybko ustępują radości. Dobro, jakie zrodziło się podczas obecności Matki Dobrej Rady, zaczyna wzrastać.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego cierpią i umierają ci, co zaufali Bogu?

2026-03-19 13:48

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pixabay.com

Wiara uczy, że Bóg zawsze nas wysłuchuje: jednak nie zawsze spełnia nasze prośby, ale swoje obietnice. Bywa, że nie wiemy, o co prosić. Nie mając pełnej wiedzy – która przychodzi z czasem – modlimy się, ale nasze prośby są połowiczne, zawężone do momentu ich wypowiadania. Bóg tymczasem widzi szerzej, widzi nasze wczoraj, nasze dziś i wie, jakie będzie nasze jutro.

Był pewien chory, Łazarz z Betanii, ze wsi Marii i jej siostry, Marty. Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi. Jej to brat, Łazarz, chorował. Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz». Jezus, usłyszawszy to, rzekł: «Choroba ta nie zmierza ku śmierci, ale ku chwale Bożej, aby dzięki niej Syn Boży został otoczony chwałą». A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. Gdy posłyszał o jego chorobie, pozostał przez dwa dni tam, gdzie przebywał. Dopiero potem powiedział do swoich uczniów: «Chodźmy znów do Judei». Rzekli do Niego uczniowie: «Rabbi, dopiero co Żydzi usiłowali Cię ukamienować i znów tam idziesz?» Jezus im odpowiedział: «Czyż dzień nie liczy dwunastu godzin? Jeśli ktoś chodzi za dnia, nie potyka się, ponieważ widzi światło tego świata. Jeżeli jednak ktoś chodzi w nocy, potknie się, ponieważ brak mu światła». To powiedział, a następnie rzekł do nich: «Łazarz, przyjaciel nasz, zasnął, lecz idę go obudzić». Uczniowie rzekli do Niego: «Panie, jeżeli zasnął, to wyzdrowieje». Jezus jednak mówił o jego śmierci, a im się wydawało, że mówi o zwyczajnym śnie. Wtedy Jezus powiedział im otwarcie: «Łazarz umarł, ale raduję się, że Mnie tam nie było, ze względu na was, abyście uwierzyli. Lecz chodźmy do niego». A Tomasz, zwany Didymos, rzekł do współuczniów: «Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć». Kiedy Jezus tam przybył, zastał Łazarza już od czterech dni spoczywającego w grobie. A Betania była oddalona od Jerozolimy około piętnastu stadiów. I wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga». Rzekł do niej Jezus: «Brat twój zmartwychwstanie». Marta Mu odrzekła: «Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym». Powiedział do niej Jezus: «Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?» Odpowiedziała Mu: «Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat». Gdy to powiedziała, odeszła i przywołała ukradkiem swoją siostrę, mówiąc: «Nauczyciel tu jest i woła cię». Skoro zaś tamta to usłyszała, wstała szybko i udała się do Niego. Jezus zaś nie przybył jeszcze do wsi, lecz był wciąż w tym miejscu, gdzie Marta wyszła Mu na spotkanie. Żydzi, którzy byli z nią w domu i pocieszali ją, widząc, że Maria szybko wstała i wyszła, udali się za nią, przekonani, że idzie do grobu, aby tam płakać. A gdy Maria przyszła na miejsce, gdzie był Jezus, ujrzawszy Go, padła Mu do nóg i rzekła do Niego: «Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł». Gdy więc Jezus zobaczył ją płaczącą i płaczących Żydów, którzy razem z nią przyszli, wzruszył się w duchu, rozrzewnił i zapytał: «Gdzie go położyliście?» Odpowiedzieli Mu: «Panie, chodź i zobacz!» Jezus zapłakał. Żydzi więc mówili: «Oto jak go miłował!» Niektórzy zaś z nich powiedzieli: «Czy Ten, który otworzył oczy niewidomemu, nie mógł sprawić, by on nie umarł?» A Jezus, ponownie okazując głębokie wzruszenie, przyszedł do grobu. Była to pieczara, a na niej spoczywał kamień. Jezus powiedział: «Usuńcie kamień!» Siostra zmarłego, Marta, rzekła do Niego: «Panie, już cuchnie. Leży bowiem od czterech dni w grobie». Jezus rzekł do niej: «Czyż nie powiedziałem ci, że jeśli uwierzysz, ujrzysz chwałę Bożą?» Usunięto więc kamień. Jezus wzniósł oczy do góry i rzekł: «Ojcze, dziękuję Ci, że Mnie wysłuchałeś. Ja wiedziałem, że Mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie tłum to powiedziałem, aby uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś». To powiedziawszy, zawołał donośnym głosem: «Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!» I wyszedł zmarły, mając nogi i ręce przewiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: «Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić». Wielu zatem spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: ksiądz zabity przez mafię kandydatem do chwały ołtarzy

2026-03-19 11:44

[ TEMATY ]

proces beatyfikacyjny

Karol Porwich

Biskup włoskiej diecezji Aversa ogłosił rozpoczęcie procedury kanonicznej mającej na celu uznanie męczeństwa ks. Giuseppe (Pepe) Diany. Kapłan został zamordowany przez mafię 19 marca 1994 r. w zakrystii kościoła parafialnego w Casal di Principe. Dziś w tym miejscu przypomniano ofiarę jego życia, podkreślając, że zginął in odium fidei (z nienawiści do wiary).

Region włoskiej Kampanii, gdzie pracował ks. Pepe Diana, nadal trawiony jest rakiem przestępczości zorganizowanej. Najnowszy raport organizacji „Save the Children” wskazuje, że mafia wciąż bardzo przyciąga ludzi młodych, a w Katanii mieszka obecnie najwięcej nieletnich Włochów, wobec których toczy się śledztwo w sprawie powiązań z mafią. Ks. Pepe swe wysiłki koncentrował właśnie na dzieciach i młodych ludziach, starając się ich wyrwać z rąk mafijnych klanów.
CZYTAJ DALEJ

Sieradz u stóp św. Józefa

2026-03-19 20:39

[ TEMATY ]

św. Józef

bp Szymon Stułkowski

diecezja włocławska

Sieradz

Karol Porwich/Niedziela

Bp Szymon Stułkowski

Bp Szymon Stułkowski

W czwartek, 19 marca br., w Bazylice Kolegiackiej pw. Wszystkich Świętych w Sieradzu odbyły się uroczystości ku czci św. Józefa, patrona Diecezji Włocławskiej. Eucharystii przewodniczył biskup płocki Szymon Stułkowski, który również wygłosił homilię. Mszę św. koncelebrowali biskup włocławski Krzysztof Wętkowski, kapłani - w tym rodacy pochodzący z parafii oraz byli wikariusze. W liturgii uczestniczyli kanonicy kapituły sieradzkiej, zaproszeni goście, a także członkowie konfraterni św. Józefa „Patris Corde”.

Jak podkreślił ks. inf. Marian Bronikowski, proboszcz i kustosz sanktuarium, podczas uroczystości uczestnikom liturgii towarzyszyło szczególne duchowe wsparcie - papież Leon XIV udzielił im swojego błogosławieństwa. Ojciec Święty wcześniej otrzymał wizerunek św. Józefa Patrona Diecezji Włocławskiej, przekazany przez biskupa Krzysztofa Józefa Nykiela, Regensa Penitencjarii Apostolskiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję