Reklama

Markowscy w Krakowie

Rodzinne artystyczne trio

Niedziela Ogólnopolska 21/2005

Aleksander Markowski, „W środku nocy” - olej, 380 x 520 cm, 1984 r., obraz-wotum znajduje się na Jasnej Górze

Aleksander Markowski, „W środku nocy” - olej, 380 x 520 cm, 1984 r., obraz-wotum znajduje się na Jasnej Górze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W krypcie krakowskiego kościoła Ojców Pijarów przy ulicy św. Jana, gdzie znajduje się galeria Katolickiego Centrum Kultury, można obejrzeć niecodzienną wystawę, zatytułowaną W stronę światła. Składają się na nią niezbyt liczne, lecz dobrane w sposób bardzo przemyślany, prace trzech częstochowskich artystów: malarzy Kazimierza i Aleksandra oraz fotografika Stanisława - Markowskich. Pierwszy z nich - ojciec Aleksandra i Stanisława - nie żyje już od siedmiu lat, ostatni - najbardziej z nich znany, od lat mieszka w Krakowie, ale wciąż daje wyraz swemu przywiązaniu do rodzinnego domu i swej pierwszej małej ojczyzny. Niezwykłość tej ekspozycji polega przede wszystkim na wyjątkowo czytelnej manifestacji zarówno rodzinnej, jak i ideowej więzi - z jednej strony ojcowsko-synowskiej, z drugiej - także braterskiej. Jest to piękny i wzruszający przykład nie tylko dziedziczenia talentu, ale i wzajemnego dzielenia się nim i twórczego oddziaływania na siebie, pokrewieństwa nie tylko metrykalnego, lecz także duchowego, a zarazem świadomie obranego powinowactwa artystycznego oraz zgodnego wyboru i solidarnej obrony podstawowych wartości, przekazywanych i przejmowanych przez lata bliskich kontaktów intelektualnych i uczuciowych.
Wspólnym mianownikiem zestawionych obok siebie w Krypcie u Pijarów obrazów i fotografii jest przede wszystkim stosunek do ojczystego pejzażu. Szczególny związek z najbliższym - domowym i rodzinnym otoczeniem, serdeczne i głębokie z nim zżycie oraz specjalne uwrażliwienie na najbardziej subtelne, ulotne przejawy jego piękna - to charakterystyczny rys zgromadzonych tu prac. Zarówno niewielkich, malowanych tzw. mokrą, japońską, techniką akwarel Kazimierza Markowskiego - obrazujących mglisty poranek, zwiewne gałązki, świetliste opary, jak i jego impresyjnych olejów z perlącymi się bukietami wiosennych drzew, drobiazgiem połyskliwego listowia czy - na odmianę - niebieskawymi połaciami zmrożonego i zlewającego się z niebem śniegu. Podobne uwrażliwienie na subtelną grę światła widać w dużych olejnych płótnach Aleksandra Markowskiego - czy to odsłaniających zielonoświetliste wnętrze lasu, czy też otwierających rozległe, mgliście przejrzyste przestrzenie i odrealnione budowle pejzażu tęsknoty. Dostrzec w nich można, podobne jak na obrazach ojca, traktowanie materii malarskiej: delikatne, impresyjne, muskające każdy detal z czułością i pietyzmem. A swoistą fotograficzną parafrazą obrazów ojca i brata, z tym samym dążeniem do utrwalenia subtelnych impresji kolorystycznych i światłocieniowych, jest kilka wyjątkowo malarskich zdjęć pejzażowych Stanisława Markowskiego ze znanych cyklów o polskich dworach i drewnianych kościółkach.
Nic dziwnego, że taki stosunek do przyrody łączy się u całej trójki artystów z otwarciem na jej metafizyczny wymiar. Zachwyt nad pięknem rodzimych krajobrazów staje się jednym z motywów mocno zabarwionego emocjonalnie patriotyzmu, ściśle powiązanego z wyniesioną z rodzinnego domu głęboką religijnością, czerpiącą obficie z jasnogórskiego źródła. Najbardziej wyrazisty, misteryjny wyraz znajduje ona w metaforyczno-kontemplacyjnych przedstawieniach - już to maryjnych, już to chrystocentrycznych, uczynionych pędzlem Aleksandra Markowskiego. Ale widoczna jest również w papieskich i solidarnościowych fotografiach jego brata, nabierających również symbolicznej wymowy, zastygłych w ikony dramatycznych wydarzeń lat 80., a nawet w niby to zwyczajnym udokumentowaniu przydrożnej kapliczki na starym obrazie ojca.
Szczególnie wymowną pamiątką tej rodzinno-ideowo-artystycznej wspólnoty, bynajmniej nieograniczającej rozwoju poszczególnych indywidualności, jest zdjęcie zrobione przez Stanisława Markowskiego na Jasnej Górze podczas pierwszej papieskiej pielgrzymki do Ojczyzny w 1979 r. Upamiętnia ono wręczenie Janowi Pawłowi II przez ojca, w towarzystwie syna Aleksandra, pejzażowego obrazu, który zapewne - jako jeden z wielu - rozbudzał w rodzinnym domu wrażliwość przyszłych artystów oraz kształtował ich wiarę i poglądy.
W nawiązaniu do muzycznych zamiłowań i talentów tego niezwykłego grona można powiedzieć, że dzięki niezastąpionej roli domowego Kościoła, dzięki domowej szkole patriotyzmu oraz ojcowskiej akademii artystycznej powstało z niego z czasem oryginalne plastyczne trio, w którym każdy, grając na własną nutę te same melodie, potwierdza swą indywidualność zarówno poprzez wierność sobie, jak i wspólnocie - dalece wykraczającej poza rodzinny krąg, choć właśnie z niego czerpiącej najżywotniejsze siły.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawa: kościół św. Anny zsuwa się ze skarpy; trwają przygotowania do remontu

2026-08-10 08:35

[ TEMATY ]

Warszawa

kościół św. Anny

Akademicki kościół św. Anny

TVP3Warszawa/zrzut ekranu

Liczne spękania

Liczne spękania

Stojący na brzegu nadwiślańskiej skarpy kościół świętej Anny, jeden z najcenniejszych zabytków Warszawy, pęka. Trwają przygotowania do remontu inżynieryjno-konserwatorskiego, by ustabilizować sklepienie oraz żeby przeprowadzić konserwację polichromii - informuje TVP info.

Główny ośrodek duszpasterstwa akademickiego w Warszawie stoi na niestabilnym gruncie i pęka. Sklepienie wymaga natychmiastowej interwencji.
CZYTAJ DALEJ

Kosowo: W odpowiedzi na słowa Zełenskiego władze Prisztiny usunęły ogromną flagę Ukrainy

2026-08-10 07:30

[ TEMATY ]

Kosowo

Wołodymyr Zełenski

PAP/EPA/ANDREJ CUKIC

W związku z wypowiedzią prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nt. niepodległości Kosowa, wygłoszoną w sobotę w Belgradzie, władze Prisztiny usunęły w niedzielę z centrum kosowskiej stolicy ogromną flagę z napisem „Wolna Ukraina” - poinformował dziennik „Koha Ditore”.

„Kosowo musi być szanowane. Gdy Kosowo nie jest szanowane, stolica – Prisztina – zawsze reaguje tak samo. Nasza empatia i solidarność zawsze będą po stronie narodów mierzących się z wojną, przemocą i prześladowaniami. Wiemy bowiem – lepiej niż wielu innych – co oznacza walka o wolność, godność i prawo do istnienia jako państwo. Żadnej sprawy ani polityki nie da się jednak budować w oparciu o deprecjonowanie państwowości Kosowa i poświęcenia jego mieszkańców” – napisał na Facebooku burmistrz Prisztiny, Perparim Rama.
CZYTAJ DALEJ

Maryja zrozumiała wielkość Boga i dzieli się swoją wiedzą z nami

2026-08-10 12:25

[ TEMATY ]

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Maryja zrozumiała wielkość Boga i dzieli się swoją wiedzą z nami. Niczego nie chce zatrzymać dla siebie. Chętnie, z radością, ze śpiewem na ustach, rozgłasza prawdę o Bogu.

„W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona okrzyk i powiedziała: «Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana». Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię – a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje – jak przyobiecał naszym ojcom – na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki». Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję