Niewiele dań ma tak sporo zalet jak sałatki. Są smaczne, delikatne, a przy tym nieco pobudzają apetyt. Zalicza się je do dań lekko strawnych i - co bardzo ważne - możemy je przygotować niemal błyskawicznie.
2 małe puszki tuńczyka w sosie własnym, 1/2 szklanki majonezu, 2 kopiaste łyżki posiekanej natki pietruszki (może być mrożona), 2 jajka ugotowane na twardo, 1 cebula, sok z cytryny, szczypta świeżo mielonego białego pieprzu, duże liście sałaty, ugotowane na twardo przepiórcze jajka, świeże listki zielonej pietruszki do przybrania.
Pokrojoną w cienkie piórka cebulę parzymy na sicie wrzątkiem, hartujemy przelewając zimną wodą i odstawiamy do odsączenia. Do rozdrobnionego tuńczyka w sosie dodajemy cebulę, lekko kropimy sokiem z cytryny, dokładamy jajka posiekane razem z zieleniną, oprószamy pieprzem i łączymy z majonezem.
Rada: Ilość majonezu można zmienić - zależy ona od upodobań smakowych pani domu.
Porcje sałatki rozkładamy w pucharkach, przybieramy połówkami ugotowanych na twardo przepiórczych jajek i listkami pietruszki. Smak sałatki podniosą - zamiast pieczywa - kruche, posypane solą i kminkiem paluszki.
5 jaj ugotowanych na twardo, 1 puszka kukurydzy w zalewie, 2 średniej wielkości cebule, 1 szklanka (średniej wielkości słoik) marynowanych pieczarek, 1 szklanka majonezu, 1 łyżka siekanej zieleniny. Kto lubi, może dodać 2 drobno posiekane ząbki czosnku oraz 1 łyżeczkę drobno posiekanych młodych pędów czosnku, sól i pieprz do smaku.
Pokrojoną w kostkę cebulę parzymy na sicie wrzątkiem, przelewamy zimną wodą, odstawiamy do odsączenia. Na sicie odsączamy też kukurydzę - pozostałe składniki sałatki siekamy, łączymy razem, zalewamy majonezem, dodajemy zieleninę i doprawiamy do smaku. Sałatka powinna być lekko pikantna w smaku i zachować piękną, słoneczną barwę.
Porcje rozkładamy w pucharkach lub przekładamy do salaterki, której spód możemy wyłożyć liśćmi sałaty. Podajemy z pięknie zrumienionymi kromkami tostowego chleba lub z chrupkim pieczywem.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Nasza pielgrzymia droga prowadzi nas teraz do Poznania, a konkretnie na Wzgórze Przemysła, do miejsca, gdzie historia państwa polskiego splata się z najgłębszą maryjną pobożnością. Wchodzimy do sanktuarium Ojców Franciszkanów, aby stanąć przed niewielkim, ale potężnym swoją duchową mocą wizerunkiem, który poznaniacy od stuleci nazywają „w Cudy Wielmożną”. To tutaj, w sercu wielkopolskiej stolicy, Maryja objawia się jako ta, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.
Kiedy klękamy przed ołtarzem, nasze oczy spotykają wizerunek niewielkich rozmiarów (zaledwie 12 na 18 cm), malowany na desce, ukazujący Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia. Choć skromny w formie, obraz ten jest skarbnicą Bożej hojności. Nazwa „w Cudy Wielmożna” nie jest tylko pobożnym zawołaniem – to świadectwo wieków, w których Pani Poznania ratowała miasto przed zarazami, pożarami i wojnami. Już w 1668 roku wizerunek ten uznano za cudowny, a rzesze wiernych, od królów po prosty lud, zostawiały tu swoje wota jako znaki wdzięczności za wysłuchane prośby.
Nasza pielgrzymia droga prowadzi nas teraz do Poznania, a konkretnie na Wzgórze Przemysła, do miejsca, gdzie historia państwa polskiego splata się z najgłębszą maryjną pobożnością. Wchodzimy do sanktuarium Ojców Franciszkanów, aby stanąć przed niewielkim, ale potężnym swoją duchową mocą wizerunkiem, który poznaniacy od stuleci nazywają „w Cudy Wielmożną”. To tutaj, w sercu wielkopolskiej stolicy, Maryja objawia się jako ta, dla której nie ma rzeczy niemożliwych.
Kiedy klękamy przed ołtarzem, nasze oczy spotykają wizerunek niewielkich rozmiarów (zaledwie 12 na 18 cm), malowany na desce, ukazujący Maryję w tajemnicy Niepokalanego Poczęcia. Choć skromny w formie, obraz ten jest skarbnicą Bożej hojności. Nazwa „w Cudy Wielmożna” nie jest tylko pobożnym zawołaniem – to świadectwo wieków, w których Pani Poznania ratowała miasto przed zarazami, pożarami i wojnami. Już w 1668 roku wizerunek ten uznano za cudowny, a rzesze wiernych, od królów po prosty lud, zostawiały tu swoje wota jako znaki wdzięczności za wysłuchane prośby.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.