Reklama

Adwentowe zamyślenia

Sprawa człowieka

Wystudzeni duchowo, wypłukani z tęsknoty za Bogiem - żyjemy smutni i często samotni.
Przed świętami trzeba nam pozbierać myśli i uporządkować życie.
Stajenkę naszych serc mamy tak przygotować, aby znalazło się w niej miejsce dla Boga, aby nasze serce duchowo odżyło.

Niedziela Ogólnopolska 48/2004

Fot. Graziako

Fot. Graziako

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Człowieka epoki PRL-u streszczano kiedyś pojęciem homo sovieticus. Ale czy dzisiejszej rzeczywistości nie można zawrzeć w sformułowaniu: homo consumator (accumulator) - człowiek gromadzący, synonim człowieka dobrobytu?
Nowe pojęcie, które wyraża etos człowieka nasyconego. Kumulacja stała się dla niego sposobem na życie. W tym nadmiarze - nie tylko materialnym, ale i różnego rodzaju doznań psychicznych i duchowych nie ma już miejsca na wartości transcendentne. Człowiek nie potrafi już przekraczać, transcendować świata, rzeczy, które sam wyprodukował. Wydaje mu się, że stał się miarą wszystkiego, ale w rzeczywistości popada w smutek, zwątpienie we własną wartość. l właśnie w tym momencie, gdy ludzkość wydaje się osiągać szczyty rozwoju, niektórzy zaczynają wieszczyć, prorokować kres człowieka. Transhumanizm człowieka jest przejściowy. Nie w znaczeniu biblijnym, lecz ewolucyjnym. Zastąpi go nowy, lepszy produkt inżynierii genetycznej albo nowoczesna technika.
Sobór Watykański II sformułował niegdyś piękną myśl: Człowiek jest drogą Kościoła. A jeśli ten człowiek osiągnął już kres drogi, to - dokąd ma zmierzać Kościół? Czy ma tylko uśmierzać ból umierającego człowieka, a więc czy ma wobec naszej transhumanistycznej cywilizacji świadczyć opiekę paliatywną?
Nie! Nasza rola jest inna. Bardzo prosta i bardzo trudna zarazem. Mamy przywracać światu nadzieję. Jeśli człowieka ma się odnowić, to trzeba dać mu nadzieję.
Jeśli człowieka ma się odnowić, to trzeba przywrócić jego zagubiony obraz. Człowiek - najpiękniejszy ze stworzeń. Nie homo sovieticus, nie homo consumator, ale dziecko Boże.
Gdzieś nam się to pojęcie zagubiło, a co gorsza - zapominamy o tym w życiu. Żyjemy jak sieroty wykorzenione z własnego domu. Osamotnieni, szukamy namiastek, pozwalamy się adoptować różnym pseudoopiekunom. A gdy przestajemy ich bawić, zaspokajać, przynosić korzyści, zostajemy wyrzucani na śmietnisko świata.
Porzuceni, poranieni, pełni kompleksów - łkamy skrycie nocami. Komu jeszcze jesteśmy potrzebni - ludzie po przejściach?
I oto zjawia się Ktoś, Komu na tobie zależy, Kto dostrzega w tobie to, w co ty sam zwątpiłeś.
Jak Matka Teresa zbierająca z ulic nędzarzy, mówiąc przy tym, że widzi w nich Jezusa - tak Bóg pochyla się nad swoim stworzeniem i mówi: dziecko moje.
A wtedy człowiek zaczyna się czuć inaczej. Zagubiony obraz zostaje odnaleziony, oczyszczony i przywrócony do pierwszej świetności.
Aby człowiek kochał, musi być kochany. Pan Jezus przychodzi, aby nas otulić tą miłością. Przywrócić godność dziecka Bożego. A z taką świadomością żyje się inaczej. Może nie łatwiej i nie bogaciej, ale godniej i mądrzej.
Ratujmy człowieka…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykański kandydat do Oscarów – po raz pierwszy w historii

2026-09-17 18:35

[ TEMATY ]

film

Stolica Apostolska

Oscary

Adobe Stock

Stolica Apostolska jest współproducentem filmu, który kandyduje do dorocznej Nagrody Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej - Oscara. „Green Lava” opowiada historię młodego chłopaka z niepełnosprawnością. Werdykt Akademii zostanie ogłoszony 15 marca podczas uroczystej gali w Los Angeles.

Zrealizowane we współpracy z watykańską Dykasterią ds. Komunikacji dzieło nie kandyduje w kategorii „Najlepszy film międzynarodowy”, lecz „Najlepszy krótkometrażowy film dokumentalny”. „Green Lava” trwa 39 minut i przedstawia Giacomo, dzielnego młodego Włocha, cierpiącego na dystrofię mięśniową Duchenne’a, który walczy z chorobą, a jednocześnie z bólem po stracie swego brata, dotkniętego tym samym schorzeniem. Może w tym liczyć na wsparcie swej rodziny i przyjaciół.
CZYTAJ DALEJ

Francja przed wizytą Papieża: może być przełom. Powstanie pokolenie Leona?

2026-09-17 13:01

[ TEMATY ]

Francja

wizyta papieża

przełom

pokolenie Leona

Vatican Media

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu

Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.

Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
CZYTAJ DALEJ

Śląskie/ 23 września wyrok sądu apelacyjnego w sprawie zabójstwa proboszcza z Kłobucka

2026-09-17 19:47

[ TEMATY ]

sąd

wyrok

zabójstwo

Kłobuck

śp. ks. Grzegorz Dymek

Karol Porwich/Niedziela

Ks. Grzegorz Dymek

Ks. Grzegorz Dymek

23 września Sąd Apelacyjny w Katowicach ogłosi wyrok w procesie Tomasza J., skazanego w I instancji na 20 lat więzienia za zabójstwo ks. Grzegorza Dymka, proboszcza parafii NMP Fatimskiej w Kłobucku. W czwartek przed SA odbyła się rozprawa odwoławcza.

Ks. Dymek zginął w lutym 2025 r. podczas napadu na plebanię. Miał 58 lat.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję