Mój kolega kursowy, ks. Józef Michurski, który prowadzi kancelarię parafialną w Warszawie, miał takie zdarzenie.
Pewnego razu zgłosiła się elegancka pani z prośbą o zaświadczenie, bo w innej parafii miała być matką chrzestną. Ks. Józef przejrzał kartotekę i powiedział:
- Proszę pani, według kartoteki - nie jest pani aktywną parafianką, nie przyjmuje księdza po kolędzie, nie widać, aby uczestniczyła pani w programach parafialnych i zdaje się, że nie przychodzi
pani w niedzielę do kościoła...
- Rzeczywiście, nie przyjmuję księdza po kolędzie, bo jakoś mi się tak składa: albo zakupy, albo zapominam, albo po prostu nie znam terminów kolędy. A do kościoła nie chodzę, bo mam swój sposób
na modlitwę. Idę do lasu, oddycham świeżym powietrzem i tak sobie rozmawiam z Panem Bogiem. Albo usiądę pod drzewem i rozmyślam o Panu Bogu.
Na to ks. Józef:
- Pomyliła więc pani adresy. Proszę zgłosić się po zaświadczenie do gajowego lub leśniczego, a nie do parafii.
* * *
Do krawca przychodzi elegancka pani, by zamówić kostium.
- W jakim ma on być kolorze? - pyta krawiec.
- Chciałabym kolor taki jak kawa z mlekiem...
A krawiec na to:
- Z cukrem czy bez cukru?
„Pamiętam, jak Benedykt XVI wielokrotnie mówił mi, że właśnie przy ołtarzu - w centrum naszej wiary - brakuje jedności i pokoju. Musimy zrobić wszystko, aby je odzyskać” - powiedział największemu włoskiemu dziennikowi - Correire della Sera arcybiskup Georg Gänswein, przez dwadzieścia lat prywatny sekretarz Josepha Ratzingera, a obecnie nuncjusz apostolski w krajach bałtyckich. Odniósł się do pogłębiającego się kryzysu w relacjach z Bractwem św. Piusa X.
Wspominając pontyfikat Benedykta XVI obecny papieski przedstawiciel w Wilnie, podkreślił, że papież bezskutecznie próbował doprowadzić do pojednania już w 2009 roku.
W archikatedrze lubelskiej – sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Płaczącej uroczyście obchodzono 77. rocznicę „Cudu Lubelskiego”. Rzesza wiernych wzięła udział w Mszy św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika oraz w procesji różańcowej ulicami miasta.
– 77 lat temu nasza Matka i Królowa, czczona w tej katedrze w Jasnogórskiej Ikonie, przemówiła przez znak, który wierni odczytali jako znak łez. W środku stalinowskiej nocy stanęła w obronie swojego ludu, w obronie wiary, godności i wolności. Nic więc dziwnego, że ówczesny totalitaryzm, który te wartości deptał, zareagował prześladowaniem wiernych, garnących się do swej Matki – powiedział abp Stanisław Budzik. – Dzisiaj gromadzimy się kolejny raz w święto Najświętszej Maryi Panny Płaczącej. Wpatrujemy się w naszą Matkę i wołamy do Niej słowami pieśni: „Nie bądź smutna, o Panno Maryjo, patrz, jak serca dla Ciebie dziś biją, nie bądź smutna, bo Tobie śpiewamy, nie bądź smutna, bo Ciebie kochamy” – powiedział we wprowadzeniu do Liturgii.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.