Reklama

„Biegowa sztafeta”

Z Los Angeles do Nowego Jorku

Niedziela Ogólnopolska 35/2004

Grupa Polaków „biegowej sztafety” w Los Angeles, 1 sierpnia 2004 r.,

Grupa Polaków „biegowej sztafety” w Los Angeles, 1 sierpnia 2004 r.,

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tadeusz Domański rodem z Nowego Targu, z zawodu kierowca, z zamiłowania przewodnik turystyczny, znany jest bardziej ze swych „papieskich pielgrzyek”, których zaliczył aż 7. Na swoim „liczniku” ma ponad 35 tys. km „pobożnego chodzenia”. Do tego trzeba doliczyć 50 mil, które uzyskał w dwóch maratonach w Los Angeles. Pomysł „pobożnego chodzenia” zrodził się 13 maja 1981 r., po zamachu na życie Ojca Świętego Jana Pawła II. T. Domański, w towarzystwie L. Kubery, 11 lipca 1981 r. wystartował z Nowego Targu i 12 sierpnia obaj panowie dotarli na Plac św. Piotra w Rzymie. Był to bieg w intencji powrotu do zdrowia Ojca Świętego.
Wspólnota polonijna parafii Matki Bożej Jasnogórskiej w Los Angeles w niedzielę 1 sierpnia br. świętowała 60. rocznicę Powstania Warszawskiego. Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. Władysław Gowin TChr. On też wygłosił kazanie patriotyczne. Na nabożeństwie obecni byli przedstawiciele Konsulatu RP w Los Angeles z panią konsul gen. Krystyną Tokarską-Biernacik. Po Mszy św. złożono kwiaty pod tablicą pamiątkową na zewnątrz kościoła.
W godzinach popołudniowych sprzed gmachu City Hall w Los Angeles grupa Polaków z T. Domańskim na czele wystartowała w kierunku Nowego Jorku. Ekipa „biegowej sztafety” 11 września powinna zameldować się w strefie „0” na Manhattanie. Zbliżająca się 3. rocznica ataków terrorystycznych z 11 września 2001 r. oraz 60. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego to dwie główne idee, które towarzyszą uczestnikom sztafety.
Dlaczego „biegowa sztafeta” wystartowała z Los Angeles, a nie z innego miasta Stanów Zjednoczonych? Odpowiedź T. Domańskiego jest prosta: „Do Los Angeles miał dolecieć samolot, który pilotował kapitan polskiego pochodzenia John Ogonowski, a który rozbił się o jedną z wież World Trade Center”. Intencją polskiej ekipy „biegowej sztafety” jest uczczenie pamięci tych, którzy zginęli 11 września 2001 r. w Nowym Jorku i Waszyngtonie, oraz pasażerów i załóg samolotów, które terrorystom posłużyły jako żywe torpedy.
Piesze pielgrzymki T. Domańskiego to nie wyczyny sportowo-turystyczne, to nie bieg po zdrowie ani też bicie nowych rekordów - mają one bowiem głęboki sens religijny. „Biegowa sztafeta” polskiej ekipy z Los Angeles do strefy „0” w Nowym Jorku jest protestem przeciwko jakimkolwiek aktom terroru i przemocy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zapomniany czyn Słowaków w Powstaniu Warszawskim

2026-10-11 05:35

[ TEMATY ]

Powstanie Warszawskie

zapomniany czyn

Słowacy

konspiracja

Kronika Fotograficzna Walczącej Warszawy, PAX Warszawa 1957. Wikimedia Commons/CC

535. pluton Słowaków ze sztandarem

535. pluton Słowaków ze sztandarem

W zbiorowej pamięci Powstanie Warszawskie zapisało się jako zryw Polaków, ale 1 sierpnia 1944 r. do walki przeciwko Niemcom stanęli także obcokrajowcy mieszkający w okupowanej Warszawie. Najliczniejszą grupą narodowościową wspierającą Polaków w walce byli Słowacy z wyjątkowego 535. plutonu.

To historia o solidarności, legendarnej odwadze, krwi i ofierze z życia na ulicach walczącego Czerniakowa.
CZYTAJ DALEJ

Kraków/ Gibała wygrał drugą turę wyborów prezydenta miasta - pełne dane PKW

2026-10-12 06:26

[ TEMATY ]

Kraków

wybory

PAP

Łukasz Gibała wygrał drugą turę przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa. Zdobył 62,12 proc. głosów, Monika Piątkowska 37,88 proc. - wynika z danych ze wszystkich obwodów głosowania opublikowanych na stronie Państwowej Komisji Wyborczej. Frekwencja wyniosła 44,27 proc.

Na Gibałę, założyciela stowarzyszenia Kraków dla Mieszkańców, zagłosowały w niedzielę 161,184 osoby, a na popieraną przez KO i PSL senator Piątkowską 98,306 osób.
CZYTAJ DALEJ

Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci

2026-10-12 08:38

[ TEMATY ]

młodzi

internet

Adobe Stock

Rodzice boją się zajrzeć do telefonu dziecka, choć może ono doświadczać przemocy albo krzywdzić innych. Odpowiedzialności za wychowanie nie możemy zostawić sieci – powiedział PAP terapeuta uzależnień Daniel Dziewit. Jego zdaniem młodzi potrzebują granic, autorytetów i uwagi dorosłych.

PAP: Po doniesieniach o przemocy w szkołach pojawiają się kolejne groźby publikowane przez nastolatków. Czy młodzi ludzie inspirują się nawzajem?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję