Reklama

Z różnych stron

Pocztówka z Paryża

Niedziela Ogólnopolska 35/2004

Procesja z okazji Zjazdu Katolickiego Polaków - Osny, 4 lipca 2004 r.

Procesja z okazji Zjazdu Katolickiego Polaków - Osny, 4 lipca 2004 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kierunek: Paryż

Dwie firmy przewozowe obsługują południe Polski. Od Przemyśla - przez Jarosław, Rzeszów, Tarnów, Kraków i Śląsk - aż po zachodnie rejony kraju zabierają pasażerów mijanych miejscowości. Bez przerwy, dzień po dniu, zwożą ludzi do Paryża. Ile jest takich firm w kraju - nie mam pojęcia, wiem jedno, że przewoźnicy na brak klientów nie narzekają. Odbyłem ostatnio taką podróż, więc kolejny raz przekonałem się, że wśród nich nie ma turystów. Choć wakacje w pełni, rzadko kto wybiera się do Francji z innych względów niż materialne. Nie będzie przesadą użycie metafory, że dalekobieżne autokary wiozą ludzką nadzieję - na poprawę egzystencji, na zarobek, na perspektywę. Niestety, często jest to płonna nadzieja, nieuzasadniona. Pół biedy, jeżeli podróżnik zna język, miejscowe realia, może liczyć na dach nad głową, a w razie potrzeby - wsparcie bliskich. Dużo gorzej, gdy decyzja o wyjeździe jest konsekwencją enigmatycznych obietnic, braku wyobraźni czy wręcz desperacji. Mam świadomość, że przyczyną irracjonalnych działań jest ciężka sytuacja w kraju, ale trudno znaleźć szansę na życie, nie dając szansy własnemu rozumowi. Ważnych rozstrzygnięć nie należy podejmować pod wpływem emocji, bez względu na to, jakie rodzą je przyczyny.

Polacy we Francji

Reklama

Mówiąc o dzisiejszej migracji, mam w oczach dzień, gdy w kościele polskim przy Rue Cambon reporterzy największych światowych pism skakali po ławkach, by być bliżej symbolu rodzącej się demokracji - Lecha Wałęsy. Ówczesny prezydent Francji François Mitterrand na stopniach Pałacu Elizejskiego witał go jak największego dostojnika świata. Potem była moda na Polskę i emblemat „Solidarności” przyklejony do szyby każdego francuskiego samochodu. Wreszcie - uroczysta Msza św. w katedrze Notre Dame, podczas której arcybiskup Paryża - kard. Lustiger, w obecności prymasa Polski kard. Józefa Glempa, apelował, by Polacy mocą swej wiary i patriotyzmu dawali przykład Francji i Europie. Byłem świadkiem wielu podobnych uroczystości i uważam za wielką łaskawość losu, że mogłem w nich uczestniczyć. Wszak wtedy działa się nasza najnowsza historia. W tym kontekście niełatwo o umiar i zachowanie proporcji w tekście, którego myślą przewodnią jest rola Kościoła i Polskiej Misji Katolickiej wśród Polaków w Paryżu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kościół na emigracji

Pomijając wspaniałe dziedzictwo historyczne, w które wpisały się wielkie nazwiska rodaków z Adamem Mickiewiczem na czele, Kościół dla emigracji - poczynając od tej Wielkiej, a na dzisiejszej kończąc - zawsze był ostoją. Właściwie jest jedyną instytucją, która integruje rodaków i stara się im pomóc. Jak daleko sięgam pamięcią, kościół polski pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny intryguje przechodniów, bo rzadki to widok na zachodzie Europy, gdy świątynia nie może pomieścić wiernych.
„Odwiedza nas ok. 5 tys. rodaków - mówi proboszcz parafii ks. dr Wacław Szubert. - Ludzie potrzebują kontaktu z Bogiem. Przychodzą tu ze swoją modlitwą, problemami, radością. Spotkanie we wspólnocie z kapłanem pomaga łatwiej znieść trud przystosowania się do innych warunków, obyczajowości i kultury. Boleję nad tym, że wielu młodych ludzi, często po studiach, skazuje się na marną egzystencję, degradację, a nawet poniżenie. Nie zasługują na to choćby ze względu na bogactwo duchowe, inteligencję i przedsiębiorczość. Tu nie jest łatwo. Opowieści o wielkich zarobkach są nieprawdziwe. Jeżeli już coś się osiągnie, to wyłącznie ciężką pracą. Trzeba się zastanowić, czy dla wątpliwych korzyści materialnych warto skazywać się na przeciętność. Często kaleczymy swoją duszę i osobowość. Jest to zjawisko groźne i niemoralne”.
Wydaje się sprawą oczywistą, że dzisiejsza sytuacja stawia przed Polską Misją Katolicką we Francji nowe wyzwania, bo rzeczywista jej obecność to nie tylko pielęgnowanie odziedziczonych tradycji, lecz ciągły rozwój w każdej sferze działalności Kościoła. Dał temu wyraz w swej wypowiedzi rektor Misji - ks. prał. Stanisław Jeż. Mówi: „Pod względem duszpasterskim staramy się mocno zaistnieć na terenie Francji. Co roku rośnie liczba nowych księży. Powstają nowe parafie - i tak np. w Paryżu jest ich obecnie 5. Od dawna zabiegamy o to, aby Polacy zostali dowartościowani. Mimo wejścia Polski do UE w mentalności Francuzów niewiele się zmieniło. Na tydzień przed integracją 20 naszych rodzin dostało decyzję o deportacji tylko dlatego, że zabrakło jakiegoś papierka, który udowadniałby, że od dziesięciu lat mieszkają we Francji. Sytuacja ta wynikła w trakcie załatwiania dokumentów pobytu dla 350 polskich rodzin. Takie zdarzenia źle wpływają na wzajemne relacje. Okres przejściowy dla Polaków poniża nas w oczach innych narodów wstępujących do Unii. Mimo wielu barier, to od nas zależy, czy faktycznie zaistniejemy w społeczeństwie francuskim, któremu trzeba ciągle przypominać, jaką daninę krwi złożyli Polacy w wyzwolenie Francji. Co roku jestem w Normandii, gdzie na cmentarzach spoczywa ponad 650 żołnierzy z dywizji gen. Maczka. Ile dobrego dla Francji wniosła emigracja, choćby międzywojenna, przez swój trud, pot, a często ofiarę życia, gdyż wielu górników zginęło śmiercią tragiczną, budując ten kraj. Choć upominanie się o swoje należy do nas, powinny przyjść z pomocą władze Rzeczypospolitej. Z przykrością odnotowuję ciągły wzrost liczby przyjeżdżających do Francji Polaków. Uważam, iż ich miejsce na budowanie swego jutra i Europy jest w kraju. Ucieczka mózgów, talentów na Zachód to wielka strata dla Polski. Wydaje się, że podstawowym zadaniem na dzisiaj dla moich rodaków jest zadbanie o ład społeczny bez złodziejstwa i korupcji oraz życie zgodne z wartościami chrześcijańskimi. Dla tych, którzy tu są, stworzyliśmy przy parafiach infrastrukturę, która ma na celu zapewnić opiekę każdemu, kto się do nas zwróci o pomoc”.

Zjazd w Osny

By zaistnieć w Europie, realnie wpływać na jej kształt, musimy mówić jednym głosem. Wspomniałem wcześniej, że jednym z głównych zadań Kościoła na emigracji była integracja środowiska. Dziś jest podobnie. Kościół tę rolę wypełnia. Nie sposób wymienić wszystkich inicjatyw, wspomnę więc tylko o tej, w której wziąłem udział.
4 lipca br. w Osny pod Paryżem odbył się najstarszy we Francji Zjazd Katolicki Polaków, zorganizowany przez Księży Pallotynów. Tej szczególnej okazji do modlitwy i wzruszających spotkań przewodniczył kard. Józef Glemp. W czasie uroczystej Liturgii odczytał on dekret wydany przez Ojca Świętego Jana Pawła II, podnoszący do godności infułata rektora Polskiej Misji Katolickiej we Francji - ks. Stanisława Jeża. W uznaniu zasług Misji dla Kościoła na emigracji, uzasadniając trafność tej decyzji, Ksiądz Prymas powiedział: „Duszpasterze polscy nigdy nie opuszczają swoich wiernych. To potwierdziło się w każdym pokoleniu i na każdym kontynencie - od tajg syberyjskich, aż po prerie amerykańskie. Za polskim wychodźcą szedł zawsze kapłan i zabiegał o rozwój wiary zgodnie z nauczaniem Kościoła i tradycją narodową. Wśród duszpasterstwa polonijnego na świecie Francja zajmuje szczególne miejsce. 18 lat temu obchodziliśmy jubileusz 150-lecia tej duchowo zorganizowanej służby. Przez prawie 20 lat po jubileuszu obserwujemy ciągły wzrost duchowości Polaków (…). Dzięki wysiłkowi Księdza Rektora umocniła się sieć parafii i dekanatów w duszpasterstwie polonijnym (…) ”.
Na zakończenie uroczystości poprosiłem Księdza Prymasa o duszpasterskie słowo dla tych Polaków, którzy - zagubieni i rozdarci - nie potrafią odnaleźć swojej drogi. Z jego wypowiedzi pragnę zacytować jedną sentencję: „Niech idą śladami Bożej prawdy, śladami Kościoła. Na tej drodze łatwiej zwalczyć swoje ograniczenia i słabości, a wówczas łatwiej też dokonać właściwych wyborów i wyzbyć się obaw. Gdy człowiek się nie lęka, stawia sobie doskonalsze cele i podejmuje najtrudniejsze wyzwania”.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego w Wielkim Poście milknie „Alleluja”?

2026-02-23 20:25

[ TEMATY ]

Wielki Post

milknie

Alleluja

Karol Porwich/Niedziela

Wielki Post to czas pokuty i nawrócenia, w którym także muzyka podlega wyraźnym zasadom i wewnętrznej dyscyplinie. O znaczeniu ciszy, milknącym „Alleluja” oraz o tym, jak dobierać repertuar w tym okresie roku liturgicznego, rozmawiamy z ks. dr. Grzegorzem Lenartem, duszpasterzem muzyków kościelnych Archidiecezji Krakowskiej i przewodniczącym Archidiecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej.

Czym Wielki Post różni się od innych okresów liturgicznych pod względem muzyki? Czy jego wyjątkowy charakter przekłada się na sposób, w jaki Kościół kształtuje muzykę w tym czasie?
CZYTAJ DALEJ

Bp Milewski: w „Dzienniczku” św. Faustyna zostawiła najlepszy program na przeżycie Wielkiego Postu

2026-02-23 08:04

[ TEMATY ]

bp Mirosław Milewski

św. Faustyna Kowalska

Karol Porwich/Niedziela

Bp Mirosław Milewski

Bp Mirosław Milewski

U progu Wielkiego Postu św. Faustyna Kowalska uczy nas swoim życiem i zapiskami z „Dzienniczka”, jak dobrze przeżyć czterdzieści dni pokuty i nawrócenia. Przybliżała się do Jezusa trzema drogami: modlitwą, postem i jałmużną - powiedział bp Mirosław Milewski podczas wprowadzenia relikwii Apostołki Bożego Miłosierdzia w swojej rodzinnej parafii św. Franciszka z Asyżu w Ciechanowie.

Uroczystość odbyła się 22 lutego, w 95. rocznicę pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego w Płocku. Wspólnota parafii, w której - jak podkreślał biskup - kult Bożego Miłosierdzia jest żywy od lat, przyjęła relikwie jako dar i zobowiązanie. W parafii od dekady działa Bractwo Miłosierdzia, codziennie odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego, a każdego 22. dnia miesiąca trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. - Relikwie są znakiem obecności świętych pośród nas. To szczególna pamiątka po osobie, która heroicznie odpowiedziała na Boże wezwanie - mówił bp Milewski, wskazując, że przyjęcie relikwii u progu Wielkiego Postu ma głęboką wymowę.
CZYTAJ DALEJ

Bp Heiner Wilmer nowym przewodniczącym Konferencji Episkopatu Niemiec

2026-02-24 18:15

[ TEMATY ]

Bp Heiner Wilmer

Deutsche Bischofskonferenz

Niemieccy biskupi mają nowego przewodniczącego. Został nim Heiner Wilmer SCJ, biskup diecezji Hildesheim, wybrany przez Konferencję Niemieckiego Episkopatu na trwającej właśnie w Würzburgu wiosennej sesji plenarnej. Przez ostatnie pięć lat przewodniczącym niemieckiego episkopatu był bp Georg Bätzing.

Bp Heiner Wilmer ma prawie 65 lat i pochodzi z północnych Niemiec. W wieku 19 lat wstąpił do Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego, czyli sercanów. Od 2007 do 2015 roku był niemieckim prowincjałem, a następne pięć lat przełożonym generalnym tego zgromadzenia. Heiner Wilmer studiował teologię i romanistykę we Freiburgu, Paryżu i Rzymie, uzyskując doktorat z teologii a przez rok pracował także jako nauczyciel niemieckiego i historii w Jesuit High School w Nowym Jorku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję