Reklama

Ludzie mówią

Niedziela Ogólnopolska 9/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera


J anusz Kulig - jeden najlepszych polskich kierowców rajdowych zginął na strzeżonym przejeździe kolejowym. Drogę, na której poniósł śmierć, znał na pamięć. Jechał z przepisową prędkością, bo poza rajdami był ponoć do przesady ostrożny. Jego przyjaciele właśnie tego nie mogą zrozumieć. Tych kilku rzeczy, które zbiegły się idealnie w czasie. Pytają: Dlaczego się zbiegły? Noc, pociąg, nieostrożna dróżniczka. Przecież co noc o tej porze opuszczała szlaban. Cóż innego można zresztą robić w budce dróżnika na pustkowiu? Dlaczego tej nocy nie...? Wystarczyłyby sekundy, by wyszedł cało z opresji. Dobry był, umiałby uciec, gdyby miał szansę. Tych kilka sekund, które zawsze pozostają w gestii Najwyższego Pana - każdego człowieczego oddechu, jak mawia się poetycko. Zamiast tego, ludzie mówią o piątku trzynastego - że pechowy. Czy w ten sposób łatwiej jest zrozumieć nagły kres czyjegoś istnienia?
Adam P. jechał nowym samochodem. Droga gładka jak stół. Zakręt. Wcale nieostry. I nagle koła zaczęły tańczyć. Auto poleciało w bok, wprost na ludzi stojących na przystanku PKS. Troje ludzi zginęło na miejscu. Policjanci stwierdzili, że chłopak był trzeźwy, samochód sprawny, widoczność dobra, że nie wiadomo dlaczego... Adam w areszcie próbuje popełnić samobójstwo. Nie może udźwignąć myśli, że zabił. Trzy razy. Zresztą liczba nie odgrywa roli. Rodzice proszą o pomoc psychologa. Ten doradza mądrego księdza. Bo pytania o sens życia, wolę Bożą i wolną wolę - są poza jego możliwościami. Na rozprawie, wbrew radom adwokatów, Adam poprosił o najwyższy wymiar kary. Niemal wzrusza sąd, mówiąc, że na tamtej drodze on także umarł. Że był czwartą ofiarą...
Leszek wyszedł do kolegi późnym popołudniem. I nie wrócił. Miał 13 lat i naturę flegmatyka. Na rogu ulic Gdańskiej i Stalowej zapadł się pod ziemię. W tym miejscu widział go sąsiad - jako ostatni. A potem czarna dziura. Miał na sobie czarne dżinsy, granatową kurtkę i sofiksy. Milicja po pewnym czasie umorzyła śledztwo. Obiecali, że wznowią sprawę, jeśli pojawi się jakakolwiek informacja, że chłopak żyje. Rodzice szukali dalej. Przez 20 lat. Leszka uznano wreszcie za zmarłego, żeby ulżyć ich cierpieniu. Ale oni wiedzą swoje. Leszek gdzieś żyje. Ma pewnie żonę i dzieci. Tylko ich, ojca i matki, nie pamięta. Nie umarł, choć niepamięć to jakby trochę umieranie.
Nagłe odejście człowieka jest jak opowieść bez puenty... Jednak to nie my - choćbyśmy nawet najbardziej o to zabiegali - decydujemy, kiedy tej opowieści nadchodzi kres. Warto więc żyć tak, jakby miał to być ostatni akt. Czyż nie?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słowacja: Uczeń zaatakował nożem w szkole; jedna osoba nie żyje

2026-09-29 12:24

[ TEMATY ]

Słowacja

atak nożownika

Adobe Stock

Uczeń zaatakował we wtorek nożem koleżankę oraz dwie nauczycielki w szkole podstawowej w miejscowości Staszków (Staszkov) na północy Słowacji. Jedna z nauczycielek zmarła, a uczennica jest w stanie krytycznym – poinformował portal Noviny.sk, powołując się na władze medyczne i policję.

Do ataku doszło około godz. 9. Jedna z nauczycielek, 61-letnia kobieta, zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Ranna uczennica oraz 44-letnia nauczycielka, która została ugodzona w klatkę piersiową, zostały przetransportowane do szpitala.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Nowy rok formacji duchowej i intelektualnej

2026-09-29 15:29

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Wyższe Seminarium Duchowne w Sandomierzu rozpoczęło 207. rok swojej działalności akademickiej i formacyjnej.

Inauguracja zgromadziła alumnów, ich wychowawców i wykładowców, a także zaproszonych gości. Pierwszą i najważniejszą częścią uroczystości była wspólna modlitwa podczas Mszy świętej, której przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Eucharystię sprawowano w seminaryjnym kościele pw. św. Michała Archanioła. Wraz z ordynariuszem diecezji przy ołtarzu modlili się biskup pomocniczy senior Edward Frankowski, rektor Wyższego Seminarium Duchownego ks. Michał Powęska, księża profesorowie i proboszczowie oraz przedstawiciele seminariów duchownych z sąsiednich diecezji.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję