Reklama

Korzenie Matki Teresy

Kościół katolicki w Albanii W Ojczyźnie Matki Teresy

O Matce Teresie pisze się i mówi bardzo dużo. Rzadko jednak zwraca się uwagę na jeden z aspektów tej wspaniałej postaci - jej albańskie pochodzenie.
Nie należy zapominać, że kobieta, która 19 października 2003 r. została wyniesiona do chwały ołtarzy i która przeszła do historii jako Matka Teresa - to Albanka Agnes Bojaxhiu.
Aby przybliżyć czytelnikom „Niedzieli” Albanię i albański Kościół katolicki, przeprowadziłem wywiad z abp. Angelo Massafrą, metropolitą Szkodry.

Niedziela Ogólnopolska 43/2003

Konsekracja biskupów Albanii, 25 kwietnia 1993 r.

Konsekracja biskupów Albanii, 25 kwietnia 1993 r.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Z abp. Angelo Massafrą - metropolitą Szkodry - rozmawia Włodzimierz Rędzioch

Włodzimierz rędzioch: - Jaka jest sytuacja religijna w Albanii?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Abp Angelo Massafra: - W Albanii większość ludności to muzułmanie, sunnici i bektaszyci. Jest to rezultat islamizacji prowadzonej w czasie okupacji osmańskiej od 1470 r. do 1912 r.
Obecnie muzułmanie zajmują najwyższe stanowiska w ośrodkach władzy, w policji, w szkolnictwie itp.
W centrum i na południu kraju mieszkają chrześcijanie, którzy przynależą do Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego. Kilka lat temu powstał Święty Synod tego Kościoła, a Cerkiew zaczęła prowadzić działalność społeczną, charytatywną i kulturalną.
Katolicy mieszkają głównie w centrum i na północy Albanii oraz w rejonach górskich. W czasie okupacji tureckiej żyzne ziemie na nizinach oddano tym, którzy przeszli na islam, a ci, którzy trwali przy chrześcijaństwie, musieli schronić się na niedostępnych terenach górskich. Dziś katolicy wykazują dużą aktywność na polu społecznym, a w swej działalności otwarci są także na wyznawców innych religii. Kościół prowadzi również przedszkola oraz szkoły podstawowe i zawodowe.

Reklama

- Przez kilkadziesiąt lat - aż do śmierci komunistycznego dyktatora Envera Hodży w 1985 r. - w Albanii próbowano stworzyć pierwsze ateistyczne państwo świata. Jaki był wpływ tej polityki na życie ludzi i Kościoła albańskiego?

- W 1967 r. w siedzibie ONZ Hodża wygłosił słynne przemówienie, w którym oświadczył, że zorganizował pierwsze ateistyczne państwo świata. Prawdą jest, że kazał zburzyć lub przeznaczyć do innego użytku wszystkie kościoły, meczety i inne miejsca kultu. Zabronił modlić się i używać wyrażeń, które miały związek z religią i rzeczywistością nadprzyrodzoną. Nie można było dawać dzieciom imion nawiązujących do tradycji religijnych (np. imion świętych). Wszyscy musieli dostosować się do narzuconych reguł, Kościół jednak próbował działać w podziemiu: odprawiano Msze św., chrzczono dzieci, udzielano sakramentu małżeństwa, odmawiano modlitwę różańcową. Albański Kościół katolicki płacił za swą działalność w okresie komunistycznym wielką cenę - zamordowano wtedy wielu biskupów, księży, wiele sióstr zakonnych i osób świeckich. 10 listopada 2002 r. rozpoczęliśmy w diecezji Szkodra proces kanonizacyjny 40 męczenników komunizmu.

- Jakie są dokonania Kościoła albańskiego w ostatnich latach?

Reklama

- Przede wszystkim chciałbym powiedzieć, że Ojciec Święty Jan Paweł II przywrócił hierarchię biskupią w Albanii i osobiście konsekrował czterech biskupów w czasie swej historycznej wizyty 25 kwietnia 1993 r. Natomiast Kongregacja ds. Ewangelizacji Narodów, której Albania, jako terytorium misyjne podlega, dokonała reorganizacji diecezji: kraj podzielono na 6 diecezji i administraturę apostolską obejmującą południową część Albanii. Kościołowi udało się w dużej mierze odzyskać miejsca kultu oraz odrestaurować większość świątyń. W wielu wioskach zamieszkanych przez katolików, gdzie nie było miejsc kultu, zostały wzniesione nowe kościoły.
Wielkiego wysiłku wymagało także odtworzenie archiwów parafialnych, które w dużej części zostały zniszczone. Sprawę skomplikowały - mające miejsce w ostatnich latach - wielkie migracje ludności: z gór i wiosek do miast oraz za granicę (głównie do zachodniej Europy i USA).
W Albanii działa wiele zagranicznych zgromadzeń zakonnych, które wnoszą duży wkład w życie Kościoła (zajmują się katechezą, przygotowaniem do sakramentów, uroczystościami liturgicznymi itp.).

- Ateistyczny komunizm zniszczył w Albanii duszę człowieka i dlatego dziś należy „odbudować” człowieka „od korzeni”. Jak ten fakt wpływa na działalność Kościoła katolickiego?

- Niewątpliwie w Albanii mamy do czynienia z wielkimi problemami osobistymi ludzi i całego społeczeństwa, gdyż komunizm albański nie tylko doprowadził do katastrofy gospodarczej, ale także do „odczłowieczenia”, tzn. zniszczenia człowieka. To, co mnie najbardziej niepokoi, to całkowity brak wzajemnego zaufania oraz niejako zakodowana w ludziach obawa, że są szpiegowani, kontrolowani. Daje się zauważyć także bardzo negatywny wpływ telewizji zagranicznych, które ukazują konsumpcyjny i hedonistyczny styl życia oraz propagują to, co jest prawie zawsze zaprzeczeniem zdrowych wartości ludzkich i religijnych ludu albańskiego. W takim kontekście trudno jest proponować wartości wypływające z naszej wiary. Podam choćby jeden przykład: współżycie przedmałżeńskie. Jak młodzi mają słuchać zaleceń księdza czy siostry zakonnej, gdy filmy i programy telewizyjne narzucają rozwiązły tryb życia? Wszystko to wymaga wielkiego i ciągłego wysiłku duszpasterskiego.

Reklama

- Północny region Albanii, będący terenem działalności duszpasterskiej Księdza Arcybiskupa, jest najbardziej katolicką częścią kraju. Jak wiadomo, miejscowi katolicy bardziej przestrzegają tradycyjnego kodeksu górali - zwany jest on kanun - niż Dziesięciorga Przykazań. Co robi Kościół, by zachęcić katolików do życia zgodnego z autentycznym duchem ewangelicznym?

- To prawda, że zwyczajowe prawo kanun jest znowu przestrzegane, chociaż w czasie dyktatury komunistycznej wszechobecność państwa sprawiła, że ludzie przestali się do niego odwoływać. Dzieje się tak dlatego, że ani instytucje państwowe, ani kościelne nie są wszędzie obecne i ludzie sami wymierzają sobie sprawiedliwość. Trzeba wyjaśnić, że kanun ma w sobie wiele elementów pozytywnych, lecz ludzie źle go interpretują i czasami powołują się na niego, aby usprawiedliwiać przestępstwa i zbrodnie. Szczególnym problemem jest nakazywane przez kanun prawo wendety. Jako arcybiskup Szkodry wykorzystuję każdą okazję, aby przypominać ludziom Boże przykazanie „Nie zabijaj!”. Razem z proboszczem prawosławnym, przywódcami muzułmańskimi Szkodry i miejscowymi władzami zorganizowaliśmy tzw. dni i tygodnie pojednania w naszej „Wiosce Pokoju”. Są to ziarna, które na pewno wydadzą owoce.

- Jakiego typu pomocy potrzebuje Kościół albański?

Reklama

- Potrzebujemy przede wszystkim misjonarzy i misjonarek, również ludzi świeckich. Pod warunkiem, że będą to osoby silnie motywowane religijnie oraz otwarte na inkulturację, bo jedynie wtedy potrafią żyć wśród Albańczyków i dla Albańczyków. Potrzebna jest nam też pomoc materialna dla rodzin, które żyją w skrajnej nędzy, bo czujemy się dziś pozostawieni sami sobie. Wsparcie finansowe potrzebne jest też, aby zakończyć wznoszenie kościołów i kaplic w miejscach zamieszkanych przez katolików.

- Wspomina Ksiądz Arcybiskup o nowych kościołach, lecz w Albanii widać przede wszystkim nowe meczety. Jakie są stosunki katolików z muzułmanami?

- Dziś stosunki te są dobre. W ostatnich latach w Szkodrze podjęliśmy razem z władzami wspólnoty muzułmańskiej inicjatywy, dzięki którym w trudnych chwilach uniknęliśmy najgorszego. To prawda, że tu i ówdzie daje się zauważyć oznaki nietolerancji ze strony muzułmanów, lecz - moim zdaniem - nie powinniśmy mieć problemów z fundamentalizmem islamskim, bo w Albanii tradycyjnie chrześcijanie i muzułmanie żyją w zgodzie, wzajemnie się respektując. Wspomniał o tym Jan Paweł II, gdy 10 lat temu - 25 kwietnia 1993 r. - odwiedził nasz kraj.

- Z kronikarskiego obowiązku trzeba jednak powiedzieć, że gdy w 1992 r. do władzy w Albanii doszedł Sali Berisha, Albania zaczęła prowadzić politykę proislamską, czego wyrazem było wstąpienie do Ligi Arabskiej. Arabia Saudyjska zaczęła finansować budowę meczetów, które wyrastały jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Do Albanii zaczęli też zjeżdżać z całego świata islamscy fundamentaliści, którzy chcieli uczynić z tego kraju pierwsze muzułmańskie państwo Europy. Tę proislamską opcję zmieniono dopiero kilka lat temu.
Wróćmy jednak do naszej rozmowy. Czym jest dla Kościoła albańskiego beatyfikacja Matki Teresy?

- To bardzo ważne wydarzenie nie tylko dla katolików, lecz dla całej Albanii. Już dziś ulice i place miast noszą imię „Nënë Terezë” (Matka Teresa), podobnie jak lotnisko i szpital w Tiranie. Nie chcemy jednak ograniczyć się do formalnych uroczystości - beatyfikacja powinna stać się okazją do tego, aby Albańczycy poznali dzieło i duchowość Matki Teresy i próbowali ją naśladować w pracy na rzecz najbiedniejszych. Powtarzamy sobie często na naszych spotkaniach formacyjnych: „Jeżeli ona, prosta Albanka, jak wielu z nas, potrafiła zrobić to, co zrobiła, dlaczego również nas nie miałoby być na to stać?”
Dziedzictwem Matki Teresy w Albanii jest 6 wspólnot Misjonarek Miłosierdzia, które pracują z dziećmi opuszczonymi, ludźmi niepełnosprawnymi, starcami i chorymi, oraz wspólnota Braci Matki Teresy.
Oby Matka Teresa wstawiała się u Pana za wszystkimi Albańczykami, aby mogli żyć w pokoju i harmonii, pomimo różnic religijnych, oraz stali się orędownikami pokoju i dobra.

- Dziękuję za rozmowę.

2003-12-31 00:00

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Skandal w szkole w Kielnie. Nauczycielka wyrzuciła krzyż do kosza

2026-01-03 14:10

[ TEMATY ]

krzyż

skandal

wyrzucony

do kosza

Adobe Stock

W jednej ze szkół podstawowych w Kielnie (gmina Szemud) miało dojść do bulwersującego zdarzenia. Według relacji publikowanych w mediach społecznościowych nauczycielka zażądała zdjęcia krzyża ze ściany sali lekcyjnej, a gdy uczniowie zaprotestowali – sama zerwała go i wrzuciła do kosza na śmieci. Sprawą zajęła się poseł Prawa i Sprawiedliwości Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Informacje o zdarzeniu szybko obiegły media społecznościowe i wywołały falę oburzenia. Jak wynika z relacji, do incydentu doszło podczas zajęć lekcyjnych. Nauczycielka miała polecić uczniom zdjęcie krzyża wiszącego na ścianie. Gdy spotkało się to z ich sprzeciwem, kobieta – według świadków – sama zerwała krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego Epifania przypada 6 stycznia?

Niedziela świdnicka 1/2019, str. VII

[ TEMATY ]

Epifania

Karol Porwich/Niedziela

Ustalenie daty obchodów uroczystości Objawienia Pańskiego nie dokonało się przypadkowo. Choć nie została wskazana przez Pismo Święte, to posiada symbolikę opartą na tekstach biblijnych

Zanim przejdziemy do omówienia symboliki kryjącej się pod datą dzienną 6 stycznia, należy najpierw wyjaśnić nazwę uroczystości, którą wówczas obchodzi Kościół. Ta najbardziej rozpowszechniona wśród wiernych w Polsce to święto Trzech Króli. Z kolei w polskiej edycji ksiąg liturgicznych figuruje określenie Objawienie Pańskie. Natomiast w księgach łacińskich i w całej tradycji chrześcijańskiej od początku funkcjonuje nazwa Epifania, pochodząca z języka greckiego (epifaneia), która oznacza „objawienie”, „ukazanie się”. Chodzi o objawienie się Jezusa Chrystusa, Wcielonego Syna Bożego jako Zbawiciela świata. Nazwą „epifania” określano narodzenie Jezusa, Jego chrzest w Jordanie i dokonanie pierwszego cudu na weselu w Kanie Galilejskiej. Taką treść miało pierwotne święto Epifanii, które powstało ok. 330 r. w Betlejem. Obejmowało ono początkowe tajemnice zbawienia, o których informują nas pierwsze rozdziały Ewangelii ze skupieniem się na tajemnicy narodzenia Chrystusa. Epifania ulegała ewolucji wraz z jej rozszerzaniem się poza Palestynę. Na Wschodzie stanie się pamiątką chrztu Jezusa w Jordanie, a na Zachodzie będzie stanowić obchód trzech cudownych wydarzeń (tria miracula) stanowiących początkowe objawienia chwały Bożej Zbawiciela: pokłon Mędrców ze Wschodu, chrzest w Jordanie i cud w Kanie Galilejskiej, przy czym z czasem hołd magów rozumiany jako objawienie się Chrystusa poganom zdominuje niemal wyłącznie łacińską celebrację Epifanii. W ludowej świadomości stanie się ona zatem świętem Trzech Króli ze względu utożsamienie mędrców z królami na podstawie niektórych biblijnych tekstów prorockich, a ich liczba zostanie ustalona w związku z trzema darami, jakimi zostało obdarowane Dzieciątko Jezus. Te różnice między Wschodem a Zachodem nie przekreślają jednak faktu, że istotną tematyką tego obchodu liturgicznego pozostaje objawienie się Boga w Chrystusie.
CZYTAJ DALEJ

Bp Wołkowicz: droga w Orszaku jest wyrazem naszej wiary i pragnienia spotkania z Dzieciątkiem Jezus

2026-01-06 20:38

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Orszak Trzech Króli 2026 w Łodzi

Orszak Trzech Króli 2026 w Łodzi

Za chwilę wyruszymy w Orszaku Trzech Króli i dobrze mieć tę perspektywę, że to nasze pójście w Orszaku przed łódzką katedrę, pójście do szopki, to jest też taka droga, którą mamy przejść, która jest wyrazem drogi naszej wiary, żeby spotkać żywego Chrystusa. - mówił bp Wołkowicz.

Już po raz kolejny w uroczystość Objawienia Pańskiego główną ulica Łodzi przeszedł barwny Orszak Trzech Króli, w którym udział wzięły tysiące wiernych. Uroczysty pochód rozpoczęła Msza święta celebrowana w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Łodzi. Liturgii - która zgromadziła w świątyni i poza nią uczestników - przewodniczył biskup Zbigniew Wołkowicz, administrator Archidiecezji Łódzkiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję